|
|
Halo 3 Multiplayer Beta
|
|
Autor:
ziooleck
Opublikowano:
23 maja 2007
Odsłon:
3257
»Skomentuj...
|
|
|
Halo 3 niebawem pojawi się na rynku w celu zbawienia milionów graczy i nawrócenia niewiernych. Szumnie zapowiadane, nie mniej oczekiwane, nareszcie zostało opatrzone datą zstąpienia. 25 wrzesień. Wtedy to (a raczej - od tego czasu) będzie nam dane poznać w pełni historię Master Chiefa oraz zastępów nękających wszechświat Convenantów. Jednak nie sama fabuła jest machiną napędową tej superpozycji. Prawdziwa potęga Halo ujawnia się dopiero po zakosztowaniu najwybitniejszego multiplayera, jaki konsole kiedykolwiek miały zaszczyt uświadczyć. To właśnie na niego czekają tłumy, i to właśnie tą częścią gry Bungie postanowiło się pochwalić.
D-DAY: 16 Maj 2007
Wersja demonstracyjna miała ukazać się pod koniec lutego, wraz z premierą drugiego szlagiera Microsoftu - Crackdowna. To właśnie dzięki niemu graczom na całym świecie dano możliwość zakosztowania kawałeczka pysznego tortu, na który tak bardzo się ślinili. Niestety, z nieznanych nam przyczyn (a raczej znanych - czysto marketingowych) upublicznienie bety było kilkukrotnie przekładane. Dopiero pod koniec kwietnia dostało oficjalną metkę z ekscytującym oświadczeniem: drodzy fani, zagracie w multi Halo Drei w połowie maja. Mniej podniecająca była druga część tej wiadomości. Bawić się będzie można tylko przez trzy tygodnie (do 7 czerwca) i, tak jak wcześniej ogłaszano, tego zaszczytu dostąpią wyłącznie posiadacze wspomnianego już Crackdowna.
Oczekiwania dłużyły się niemiłosiernie. Praktycznie każdego dnia prasa i serwisy internetowe były karmione kolejnymi materiałami pochodzącymi bezpośrednio z gry. Gdy już napięcie sięgało zenitu, a powietrze aż iskrzyło z podniecenia, panowie z Bungie uznali, że nadszedł właściwy czas. Beta została udostępniona 16 maja kilka minut po trzynastej we wszystkich możliwych regionach. Zaowocowało to momentalnym zapchaniem serwerów, co było zresztą do przewidzenia. Jednak następnego dnia sytuacja wróciła do normy i bez problemów mogłem zassać umiłowane 960 megabajtów na dysk swojej konsoli.
D-DAY+1; GMT 13:00
Po krótkim wstępie (spektakularny napis BUNGIE na czarnym panelu ;) oczom podjaranego gracza ukazuje się okrojone menu. Miłym smaczkiem jest znany od pierwszej części motyw przygrywający w tle. Brakuje tylko wielkiego napisu „Welcome Home", by każdy poczuł się jak w domu. Oprócz gry online do dyspozycji oddano nam możliwość nagrywania i montowania filmów zapisanych podczas rozgrywki. Sam edytor nie jest co prawda zbyt rozbudowany, ale takie rozwiązania zawsze cieszą. Zwłaszcza, że stworzone dzieła możemy udostępnić całej społeczności Xbox Live. Wreszcie nie trzeba będzie wielogodzinną dyskusją udowadniać znajomym, kto ma większego skilla. Załączasz filmik i szacun momentalnie wzrasta, hehe. Jednak chwalenie się umiejętnościami z dziedziny kinematografii nie jest głównym daniem opisywanej pozycji.
Bez zastanowienia skierowałem swoje kroki w kierunku lobby. Trzeba przyznać, że uległo ono dość znacznym zmianom. Po wybraniu rodzaju połączenia (link, LAN, Xbox Live bądź… Split Screen) oraz trybu rozgrywki, przerzucani jesteśmy do swoistej poczekalni. W czasie, w którym konsola wyszukuje automatycznie odpowiednich przeciwników (według stopnia i tymczasowego skilla), oglądać możemy swoje medale, sprawdzać statystyki poprzednich pojedynków, edytować postać oraz wprowadzać ostatnie poprawki bezpośrednio dotyczące gry. Niestety, łączenie trwa chwilkę, co po pewnym czasie działa na nerwy. Zdarza się, że system najpierw autoryzuje poziom umiejętności gracza względem innych, by w chwilę później wyrzucić go z pokoju i rozpocząć wszystko od nowa. Miłym udogodnieniem jest wyświetlana w prawym dolnym rogu informacja na temat ilości chętnych do zabawy, którzy spełniają postawione wcześniej kryteria. Tutaj mała ciekawostka - w pierwszym dniu było ich grubo ponad sto tysięcy, jednak po rozdaniu bananów została jedna trzecia pierwotnej liczby. Zastanawiające?
D-DAY+1; GMT 15:00
Najprawdopodobniej najbardziej nurtującą fanów kwestią dotyczącą Halo 3 jest oprawa audio-wizualna. Któż nie pamięta pierwszej prezentacji tego systemsellera podczas zeszłorocznego E3. Porażające wręcz efekty świetlne, otoczenie nasycone niewyobrażalną ilością detali, setki obiektów i zbroja Master Chiefa… Później było coraz lepiej. Wraz z premierą trailera „Stary Night" opinia publiczna zamarła. Nikt nie spodziewał się aż tak obłędnej grafiki, nawet jeżeli to był tylko render. Niestety, niedługo po tym z biura developerów nastąpił wyciek, który spowodował swoisty krach. Serwisy z całego świata zawrzały. Przecież to niczym nie różni się o Halo 2! Pomimo kojących słów panów z Bungie („to screeny z wersji prealfa, nikt się nie skupiał jeszcze na grafice") sam byłem konkretnie zniesmaczony. Gdzie moja zbroja złożona z tysięcy tryliardów poligonów?
Od tego zdarzenia minął już kawałek czasu (przynajmniej na tyle długi, by można było to i owo poprawić). I, na całe szczęście, poprawiono. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to całkiem niezła animacja. Wszystko chodzi płynnie, choć raczej nie w sześćdziesięciu klatkach na sekundę. Odruch nakazał mi wystrzelić serię w najbliższy murek. Pokój, w którym przeprowadzałem test rozświetlił się na chwilę, po czym z powrotem zapadł w półmrok. Szybki reload i ruszyłem w bój. Wizualnie Halo 3 jest oczywiście ładniejsze od swojej poprzedniczki. Szkopuł tkwi w tym, że różnice polegają przede wszystkim na ilości detali i jakości tekstur. Jedyna rzecz, która naprawdę zaskakuje, to obłędna, realistyczna woda. Chylę czoła przed ludźmi za nią odpowiedzialnymi, czysty artyzm. Przyjemne wrażenie robi również dynamiczne oświetlenie tańczące po trzymanej przez Spartana broni. Przy okazji naszła mnie pewna konkluzja - z grafiką w Halo 3 jest podobnie jak z dźwiękiem 5.1. Na pierwszy rzut oka wygląda jak na starego klocka, ale gdyby powoli wyłączać wszystkie te bajery to nawet zatwardziały przeciwnik sagi zmieniłby zdanie. Czy to źle? Ciężko ocenić. Jedno jest pewne - na next genach (przynajmniej w przypadku X360) staje się to normą.
D-DAY+1; GMT 18:45
Czymże byłoby Halo bez specyficznego, dynamicznego systemu rozgrywki? To właśnie on napędza serię i stanowi jej znak rozpoznawczy. Mówisz halo, myślisz tele… Xbox Live ;) . W przypadku testowanej bety wystarczy jeden ruch gałką, by odetchnąć z ulgą, a zarazem poczuć narastające w ferworze walki podniecenie. Wszystko jest na swoim miejscu, nic nie zostało schrzanione ani niepotrzebnie przemodelowane. Ciągle mamy do czynienia z wymagającą i, co ważniejsze, satysfakcjonującą pozycją. Może nie tak skillową jak Combat Evolved, ale dalej bez mrugnięcia oka karcącą żółtodziobów. W natłoku mainstreamowych tytułów sytuacja ta pozwala zachować nadzieję na przyszłość.
Trzon rozgrywek pozostał niezmieniony od czasów pierwszej części. Jeżeli któryś z czytelników ma aż tak duże zaległości, i nie zdaje sobie sprawy na czym on polega, to zapraszam do recenzji Halo Zwei. Powiem tylko, że ludzka ręka nie stworzyła wcześniej nic bardziej miodnego w tym temacie i pewnie długo jeszcze nie stworzy. Co nie wyklucza, by owe dzieło jeszcze ulepszać. Prawda, modernizacje są symboliczne, ale prowadzą ku dobremu. Tym razem za każdy wygrany pojedynek otrzymujemy określony medal. Do zebrania jest całkiem spora kolekcja i z powodzeniem świadczą one o prawdziwych umiejętnościach gracza. Zdaję sobie sprawę, że spora część czytelników od razu skierowała swoje myśli w kierunku lagów. I tutaj musze Was miło rozczarować. Wzorem poprzedniczek mimo średniej klasy łącza (512 kbps) nie napotkamy na żadne przeszkody. Strasznie śmieszą komentarze pokonanych kolesi, którzy swoją nieudolność zwalają na hosta bądź średniowieczne łącze. Panowie, nie tym razem.
D-DAY+2; GMT 10:30
Po dłuższym czasie spędzonym z Halo 3 Multiplayer Demo na jaw wychodzą przemyślane, acz niekoniecznie wyważone mapy. Pozwólcie mi zacząć od ich jasnej strony. W becie uświadczymy trzy plansze, każda w odmiennym środowisku. Najczęściej wybieraną i zarazem najładniejszą jest nadmorski High Ground. Na jej szczycie znajduje się zdruzgotana baza, którą trzeba bronić przed atakami od strony wielkiej wody (przynajmniej teoretycznie). Kolejna to zaśnieżona Snowbound, z siecią korytarzy i dwiema głównymi kopułami wystającymi nad powierzchnię ziemi. Ciekawym, zamieszczonym na niej patentem są pola siłowe zatrzymujące całą amunicję oraz granaty, jakie w nie wpakujemy. Oczywiście działa to w obydwie strony i przeciwnik także nie może nas przez nie ustrzelić. Ostatnią jest górska Valhalla, która uderza w klimaty poprzedniego Halo. Na prezentacjach zamieszonych w otchłaniach Internetu można było podziwiać swoiste wyrzutnie energetyczne transportujące postaci graczy na znaczne odległości. Sprawa czasem przydatna, acz ryzykowna, do wypróbowania właśnie na Valhalli. Mapy zostały tak zaprojektowane, by każdą obleganą pozycję dało się obejść z innej strony i wykurzyć z niej kampującego gracza. Naprawdę, ciężko ukryć gdziekolwiek swój cenny tyłek na dłużej niż kilka sekund. Wymusza to rozgrywkę czysto zespołową, za co chwała autorom. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jedna rzecz. Każda z lokacji puszcza oko w stronę danego trybu zabawy i niekoniecznie dobrze radzi sobie z pozostałymi. Zapomnijcie o staro szkolnej uniwersalności, od teraz liczy się wyłącznie specjalizacja. Szkoda tylko, że ograniczy to wyraźnie różnorodność map wybieranych do pojedynków. Skończy się na tym, że chcąc poszaleć w Assault zostaniemy skazani na Wysokie Ziemie, a VIP-a poeskortujemy wyłącznie w sceneriach starwarsowego Hoth. Trochę demonizuje, ale sami wiecie jak to jest…
D-DAY+2; GMT 11:00
Podobnie sytuacja wygląda w przypadku fuzji, którymi łoimy skórę przeciwnikom. Nie ma żadnego całkowicie bezużytecznego kawałka metalu, ale większość z nich wykorzystujemy w danej, wcześniej wyuczonej sytuacji. Arsenał jest bardzo wyrośnięty, wręcz gigantyczny. Powraca znany z Combat Evolved karabinek szturmowy, zajmując z miejsca czołową pozycję listy „przebojów". Do tego dochodzi lekko przemodelowana zbrojownia z Halo 2. Zdecydowanie osłabiono popularną plasmę oraz nie mniej obleganą battle rifle. Uwielbiane przez zastępy graczy snajperki i bazooki dalej potrafią zajść za skórę. Udało mi się rozegrać kilka meczy wyłącznie na wyrzutnie pocisków, zawierucha naprawdę daje radę (nie ma nic przyjemniejszego niż potrójny frag ;). Mimo, że większość giwer to stare, dobrze znane sprzęty, nie zapomniano o kilku nowościach. Od teraz można rozmontować stacjonarne działka i latać po mapie dzierżąc w łapach te małe demony wojny. Dzielą się one na dwa rodzaje - klasyczne ciężkie karabiny maszynowe i automatyczne miotacze rakiet. Podczas ich dźwigania widok zmienia się w modny ostatnio TPP, który niestety wymaga dopracowania. Oprócz nich doszedł wzorowany na Gearsowym HoD laser. Wymaga on chwili na namierzenie celu, ale po wypaleniu sieje totalną pożogę (nawet zbytnio totalną). Sporą ciekawostkę stanowią innowacyjne granaty, wzorowane na epokowych tłuczkach. Przyklejają się do powierzchni na którą zostały rzucone (równie dobrze może to być powierzchnia czyjegoś hełmu) po czym czekają na detonacje. Służą przede wszystkim do zastawiania pułapek i sprawdzają się jako takie wyśmienicie.
Jednak wszystkie te kosmetyczne zmiany wymiękają przy tym, co ukryto pod przyciskiem X. Gdy go wdusimy (zazwyczaj w ostatnim akcie desperacji), kierowany przez nas Spartan użyje jednego z czterech dostępnych w becie gadżetów. Może to być mina przeciwpiechotna, przenośna winda (działająca na zasadzie wcześniej omawianego pola siłowego), neutronowa kula wysysająca z przeciwników energię bądź znana z prezentacji sfera pełniąca rolę tarczy. O ile trzy pierwsze wydają się oczywiste, tak ostatni może budzić cień wątpliwości. Do czego ma służyć przenośna tarcza, skoro mamy własną ochronę? Otóż po aktywacji tworzy pole, które nie tylko odbija pociski ale i wszystkie przedmioty w nią ciśnięte. Jest całkiem obszerna i, przy odrobinie trudu, mieści w sobie nawet obsadzonego przez trzech graczy Warthoga. Nawiązując do pojazdów - prócz starych znajomych do naszej dyspozycji oddano Mongoose. Jest to futurystyczna wersja quada, nie posiadająca sama w sobie żadnego uzbrojenia. Jego funkcję pełni gracz zajmujący miejsce pasażera. Muszę przyznać, że przy dobrze zgranej ekipie jest to zabójcza kombinacja.
D-DAY+6; GMT 23:24
Po kilku dniach spędzonych z wersją beta Halo 3 mogę powiedzieć tylko jedno - król rozgrywek sieciowych powrócił. Mimo braku wybitnej grafiki (liczę że i na niej nie zawiedziemy się w pełnej wersji) w nasze łapska oddano przemyślany produkt, który przecież ciągle jest dopracowywany. Oczywiście, spotkałem się z rozgoryczeniem dotyczącym niektórych kwestii (zwłaszcza oprawy wizualnej), ale nie uważam go za zbyt istotne. Nie w przypadku niedokończonego kodu, który ma na celu jedynie zaprezentować nam potencjał finalnej wersji. A ten jest naprawdę przeogromny. Byle by tylko równie wiele uwagi poświęcono fabule w trybie dla jednego gracza (w końcu to ostatnia część trylogii, a wiele wątków zostało niewyjaśnionych) i pod koniec września otrzymamy FPS roku. W przeciwnym wypadku oddam swojego Xbox’a na cele charytatywne, jakiem ziooleck ;) .
Więcej:
» Zamów ten tytuł w sklepie AGARD.pl
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier
|
iggy
23 maja 2007,
22:31
jakem iggy, tak z mila checia twojego xboksa przyjmę pod swoj dach ;)
Wolf
24 maja 2007,
13:48
Trudno o lepszą grafikę na sprzęcie, który osiągnął już kres swoich możliwości.
Spidey
24 maja 2007,
15:28
Wolf, bez nie potrzebnej napinki, bo się pożegnamy.
dmx
24 maja 2007,
15:57
haha wolf żałosny jesteś na wszelki sposób chcesz sprowokować odwiedzajacych tą strone , wez lepiej nawet nie pisz nawet na tej stronce bo juz i tak jesteś tu spalony ...
ziooleck
24 maja 2007,
15:59
Mile widziane byłyby komentarze odnośnie tekstu i Halo 3 a nie Wolfa;) Bardzo prosze ;)
Edmund McCry
24 maja 2007,
16:15
Powiem tak. Gra zasysa jak dobrej marki odkurzacz. Dalej zostanę przy swoim, grafika według mnie jest bardzo ładna. Do tego dodać Xbox Live! i wychodzi nam świetna mieszanka. Oby tak dalej, a po wakacjach spodziewać się możemy hitu roku.
PS. Korzystając z okazji... Wolf- przymknij się. Jeżeli to kres mozliwości X360, to PS3 wogóle nie ma mozliwości. Tyle ode mnie.
Wolf
24 maja 2007,
16:18
Lepsza grafika wymaga pojemniejszego nośnika, a jak wiadomo DVD (nawet dwuwarstwowy) to zdecydowanie za mało. Dobre tekstury to kupa miejsca. Owszem, można je skompresować, ale efekt nie zawsze jest zadowalający. Piszę to, aby niedomyślni zrozumieli, co miałem na myśli. CPU i GPU spokojnie dały by radę pociągnąć dużo więcej. Pytanie tylko, gdzie to zmieścić? Przychylam się do prośby ziooleck-a. Brońcie swojego sprzętu siłą argumentów, a nie atakiem na mnie. Chociaż to drugie jest zdecydowanie łatwiejsze - każdy ciołek to potrafi.
Wolf
24 maja 2007,
16:23
@Spidey Doprawdy? To Twoja definicja demokracji i wolności wypowiedzi? Gratuluję!
ziooleck
24 maja 2007,
16:50
Ale Spidey ma racje. Co innego dyskusja na odpowiednim poziomie, a co innego kłótnia i bezpodstawne prowokacje. Nie telerujemy tutaj takich rzeczy i demokracja nie ma w tym wypadku nic do gadania. Over.
Wolf
24 maja 2007,
17:00
@ziooleck Głupkiem jest ten, kto daje się sprowokować, nie prowokujący. Zresztą nie widzę w moich wypowiedziach niczego prowokującego. Zastanawiające jest, że tolerujecie przekleństwa i chamstwo połączone z totalną nieznajomością tematu, a przeszkadza Wam odmienne zdanie podparte rzeczowymi argumentami. To nie moja wina, że większość komentujących, to osoby z silnymi zaburzeniami psychicznymi, ślepo zapatrzeni w swoje konsolki i nie widzący ich wad, nawet gdy mają je podane prosto pod nos.
ziooleck
24 maja 2007,
17:12
Nie tolerujemy przekleństw ani chamstwa, poprostu czasem coś przechodzi "przypadkiem" przez cenzure ; "> BTW- uważasz, że Halo 3 jest brzydkie, beznadziejne i w ogole no fun?
Edmund McCry
24 maja 2007,
18:45
Powiem ci jedno Wolf. Bądźmy fanami gier, nie konsol. Jak to zrozumiesz, to pogadamy na poziomie.
Wolf
24 maja 2007,
21:30
@ziooleck Nigdy nie lubiłem gier z cyklu Halo. Nie wnosiły niczego nowego, nie zaciekawiały rozbudowaną historią, nie powalały wykonaniem. Myślałem, że jako gra, która ma pociągnąć sprzedaż Xboxa 360, Halo 3 zaskoczy oszałamiającą grafiką. Ale nawet tego nie udało się tej pozycji osiągnąć. Nadal więc w moim rankingu najlepszą grą FPP pozostaje Unreal na PC. Gra która miała wszystko: wciągającą fabułę, perfekcyjną i bardzo nowatorską grafikę, cudowną muzykę (broni się nawet bez gry). Na początku miałem wątpliwości w kwestii udziwnionych broni, ale nawet one w trakcie gry okazały się bardzo dobrze przemyślane. Cóż, czekam dalej. Może Killzone 2...
Wolf
24 maja 2007,
21:42
@Edmund McCry Jestem głównie fanem technologii. I mierzi mnie wprowadzanie na rynek czegoś takiego jak Xbox 360. Byle jak (grzanie się konsoli, wysoka awaryjność), byle szybko (żeby zdążyć przed Sony) i byle co (DVD, brak HDMI). Potem tylko trzeba wcisnąć użytkownikom kit, jakoby Halo 3 było rewelacją (a nie jest). Hmm. Nie mniej, nawet na tak wybrakowanym produkcie może pojawić się perełka. Mówię oczywiście o Bioshock. Ten tytuł będzie wielki!
jamaniek
25 maja 2007,
14:33
wiesz wolf ty lepiej wróć do przedszkola bo o konsolach nie masz zielonego pojęcia :P
jamaniek
25 maja 2007,
14:40
zreszta czy powiedziano ze halo 3 bedzie tak wygladac w finalnej wersj ? nie .
"Może Killzone 2... "----> ta killzone dwa . Sony uraczyło graczy tylko renderem a bungie okazuje szacunek graczom dajac bete do pobrania aby poprawic bledy. Zobaczymy jak będzie wygladac killzone dwa na e3 :P
dmx
25 maja 2007,
17:40
ja już ignoruję durne komentarze Wolfa , wy powinniście zrobić to samo bo to nie jest człowiek z którym można sobie pogadać na temat gier ani konsol bo szuka tylko pretekstu i spowodować kłótnie ...
Wolf
26 maja 2007,
0:32
@dmx Skoro nie masz żadnych argumentów na poparcie swoich durnych teorii, to pozostaje Ci tylko ignorowanie. Żałosne!
Wolf
26 maja 2007,
0:34
@jamaniek Masz nieaktualne informacje. Killzone 2 pojawi się jako beta udostępniona do publicznych testów.
Wolf
26 maja 2007,
0:37
@jamaniek Skoro jesteś tak dobrze zorientowany w tematyce konsol może napiszesz mi coś na temat kości Akiko? Szukam o niej informacji.
mario
26 maja 2007,
8:45
Wolf skoro uważasz że się znasz na konsolach , gracz oraz można normalnie z tobą pogadać to dlaczego nikt w tym serwisie cie nie popiera , tylko ty uważasz że jesteś najmądrzejszy i najwspanialszy... odpowiedz mi na jedno pytanie dlaczego próbujesz wywołać tu kłotnie i obrazasz innych ??
Wolf
26 maja 2007,
10:01
@mario Nie chcę wywoływać żadnych kłótni. Zależy mi na rzeczowej, podpartej mocnymi argumentami, wymianie poglądów. Nie podoba mi się Xbox 360 i oczekuję, że ktoś jednak przekona mnie do tej maszynki. Kiedyś, na pewnym forum, bardzo krytykowałem Dreamcasta. Posiadacze tej maszynki (świetni ludzie), w bardzo profesjonalny i dogłębny sposób, przekonali mnie jednak, że się mylę. Efekt jest taki, że dzisiaj, obok paru innych moich konsoli, stoi właśnie Sega Dreamcast. I bardzo sobie chwalę tą maszynkę. Tutaj jednak, każda negatywna uwaga spotyka się z kupą wyzwisk i ogólnym atakiem. W pewien sposób świadczy to o użytkownikach X-a. Nie mają nic do powiedzenia, więc pozostaje im obrażanie rozmówcy. Schemat jest zawsze taki sam. Czy nie jest idiotyzmem dokupywanie czytnika HD-DVD osobno i to tylko do filmów? Według mnie jest. Nikt jednak nie potrafi udowodnić, że się mylę. Zamiast tego dowiaduje się, że jestem idiotą. Hmm. Jeżeli coś lub ktoś zniechęca do maszynki Microsoftu najbardziej, to właśnie jej durni użytkownicy. A przecież to właśnie oni wiedzą o niej najwięcej.
Edmund McCry
26 maja 2007,
10:27
Wiesz, także jestem wielkim miłośnikiem Segi Dreamcast (to tak na marginesie). Teraz do rzeczy. Po pierwsze, to aby zostać przekonanym do danej konsoli trzeba tego chcieć, a ty wpisujesz swoje durne komentarze. Nie lepiej by było, gdybyś zapytał nas o coś? Przecież wszystko co wiesz o X360 ogranicza się do informacji z internetu. Człowieku, my mamy konsole na żywo, więc popytaj o parę informacji, które stoją na przeszkodzie byś się do niej przekonał. A ty, obrażasz wszystkich i na dodatek jedziesz po każdym argumencie innych. Zamiast krytykować, zrozum. Taka moja mała rada.
Wolf
26 maja 2007,
12:04
@Edmund McCry Mam stały dostęp do Xboxa 360 Premium. Kolega go kupił. Organoleptycznie mogłem stwierdzić to, że zasilacz, swoją drogą niezła cegła, strasznie się nagrzewa. Czytnik DVD hałasuje, podobnie jak system chłodzenia. Gry natomiast wcale nie są rewelacyjne. Szkoda, bo trójrdzeniowy PowerPC G5 i świetny układ graficzny ATI mają naprawdę duże możliwości. Gdyby te wady wyeliminowano i wbudowano HD-DVD bezpośrednio do konsoli, była by to naprawdę fajna maszynka. Zresztą, powiedz mi Edmund, jaka jest gwarancja, że za rok Microsoft nie wbuduje HD-DVD do konsoli, z przeznaczeniem także jako nośnik gier? Co do HDMI przecież zdanie zmienili (za co im chwała!). Tym bardziej żal, że nadchodzi Bioshock, a Forza 2 mogła mieć dużo lepszą grafikę.
Edmund McCry
26 maja 2007,
13:03
Mówisz, iż gry na X360 nie są wcale rewelacyjne. Nie wiem w jakie gry grałeś i na jakim TV, ale jesteś jedyną osobą jaką znam, która tak mówi. Więc jezeli gry z X`sa nie są rewelacyjne, to gry z PS3 są tragiczne. Zasilacz jest wadą? To fakt, że się nagrzewa, lecz nie doświadczyłem żadnego stopienia, lub efektów żrących jak to mówią fanboje PS3. Co do hałasu, to jest, lecz gdy podgłośnisz TV, nic nie słychać. HD-DVD? Nie miałbym nic przeciw temu, poza wyższą ceną konsoli. Pytanie tylko- poco, jeżeli DVD wystarczy na tą generacje. Plany Microsoftu mnie nie obchodzą, wydadzą X360 z HD-DVD- ich problem. A co do HDMI, to jest on strasznie przereklamowany, a w rzeczywistości full HD nie daje zbyt dużo. Chodzi mi o to, iż graficznie gry w 720p nie różnią się tak ogromnie od gier w 1080p. I skąd żal, że wychodzi Bioshock?
dmx
26 maja 2007,
13:19
Gry na xa nie sa rewelacyjne? na ps3 sa ze 3 gry dobre wiec nie pieprz mi takich glupot ... czekasz az ktos cie przekona do 360tki ale ty nie chcesz przyjac do wiadomosci ze xbox 360 jest swietna konsola , wg mnie duzo lepsza (poki co ) od ps3 .... wiec cie nikt nie przekona do niej.
obserwator
26 maja 2007,
18:12
Człowieku (to do wolfa), zdaje się że fani dreamcasta mieli nerwy ze stali ;), zapamiętaj raz na zawsze - to forum to nie maszynka marketingowa microsoftu - nikt nie ma zamiaru i chęci przekonywać odwiedzających o wyższości konsoli microsoftu nad innymi tego typu urządzeniami. Moja propozycja - nie teoretyzuj - kup bądź zassaj, zagraj, a następnie wygłaszaj sądy. Jeżeli ta konsola tak ci nie leży (chałasuje, posiada nośnik o mikroskopijnej pojemniości, ma wielgarny -topiący się zasilacz), to po co dyskusja (podobno o faktach się nie dyskutuje) - nie kupuj, zawsze pozostaje ps3.
Frogi
27 maja 2007,
19:31
A ja powiem tak...... Halo 3 CZEKAM :)
Kupiłem 3 kwietnia PS3 za 425f + 2 gry Motorstorm i Resistance łacznie za gry wydałem 70funtów na Promocji wszystko wyszło mnie ok 500funciakow podpiolem do monitorka Benq 22cale z wyjsciem HDMI i pograłem naprawde pograłem.....wciągło mnie i przeszedłem Resistance calutkie (niby hit ale cos mi brakowało) Motorstorm hmm przereklamowane wszystko pieknie ale jak mozna nie dac predkosciomierza jade i nie wiem ile jade :P Glupota. Na nowe gry heheh no wlasnie nowe jakie nowe do maja czekalem na jakies nowosci co mnie zaciekawia niestety nie doczekalem sie a pozatym gry od 35 do 50 funciakow to chore. A najgorsze jest to ze te cholerne pady nie zmienily sie wogole i jeszcze nie maja dual shocka. Sony nie chcialo zaplacic za patent i wsadzilo przybity czujnik ruchu ktory wogole nie przypadl mi do gustu.
Plusy:
+kombajn z blue ray
+wyjscie hdmi
+all in one
+zapowiedzi niezlych gier
Minusy:
-grafika taka jak na xboxie a opozniona ponad rok premiera
-mało gier
-brak dual shocka
-przesuwanie w czasie premier gier (MGS4)
-strata exlusivow (VF5, DMC4, GTA4)
-CENA jeszcze raz cena samej konsoli
-bardzo drogie GRY
-ciezka
-strasznie mało precyzyjny czytnik (odbij palca na plycie przez przypadek i sprawdz czy wgra poziom)
-wbudowany na stale akumulatorek w padzie.
Po czekaniu przyszla nuda i stwierdzilem ze kupie X360. Pojechalem tydzień temu w niedziele do sklepu Game i kupiłem.Konsola wyniosła mnie 230 funtów + drugi pad bezprzewodowy 25 funciaków+ akumulatorek do pada z ladowarka 10funtow i 3 gry CoD3, Far Cry Instinct Predator, Burnout Revenge ok 60funtow. łączna cena zestawu z grami 325 funtów. Włączyłem kabelkiem VGA do tego samego monitora Benq i zachwyciło mnie menu w porownaniu z PS3 wymiata. Grafika hmm taka sama ale lepsze kolorki (bardziej żywe i naturalne). Pograłem chwilkę w CoD i powiem wam ze dual shock w połączeniu z sliczna grafika i jakoscia gry daje frajde na maxxa. Pady pozatym maja wyjmowany akumulatorek wiec jak padnie to wymienie tylko go a nie jak w przypadku PS3 caly joypad. Fakt głośniejsza od PS3 ale tak jak ktos powiedzial w czasie grania jak idzie dzwiek to nie slychac jej wogole. Do tego tanie nosniki gry od 12 do 40 funtów. To rewelacja :) Gier multum i to duzo dobrych tytułów. Wolf powiedziałeś że X360 to kres mozliwosci juz ma ze wzgledu na nosnik. Hmm a nie pomyslales ze moga zrobic gry na np 2 DVD nosniki i bedzie wiecej i lepiej? Ja nie mowie ze tak bedzie ale przeciez moze być.
Plusy:
- Swietne pady
- Osobne akumulatorki
- tanie gry
- mnostwo gier i szybko nadal wychodza
- swietna grafik i frajda
- cena
- cena gier
Minusy:
- głosny czytnik
- ciepla sie robi szybko
- brak gier na HD DVD
- brak niby HDMI ale mnie to nie przeszkadza.
- i chyba jeszcze jakies ale dla mnie nie istotne.
Aha do WOLFA ja mam kompa i tutaj mozesz patrzec na mozliwosci sprzetu. W konsolach nie liczy sie grafika raczej frajda z gier. A komputery niech rajcuja moca i bajerami. Pozatym czemu zachwalasz PS3 jak jeszcze nie pora na to. Za rok moze juz beda jakies argumenty. Bo jak narazie to wszystko w X360 wystarcza i PS3 nie dalo go rady przegonic jeszcze narazie jest to rowna wojna konsol.
Mam to i to i PS3 lubie ale nie zachwalam bo nie wiem czemu mialbym to robic jak Xbox jest tez bardzo dobry.
Pozdrawiam i ludzie GRAJCIE a nie gadajcie. :)
ziooleck
28 maja 2007,
15:28
Nic dodać, nic ująć, wreszcie jakiś koment napisany w miare obiektywnie:) Tak swoją drogą- sam myśle nad plejakiem, ciągnie mnie na maxa do drugiej konsolki. Mówicie, że motorstorm przereklamowany? Sad, miałem kupić konsole właśnie z nim...
Wolf
29 maja 2007,
8:00
@ziooleck Nie słuchaj tych głupot. Motorstorm to znakomita gra. Zresztą, czego innego można się było spodziewać po twórcach serii WRC. Najlepiej zrobisz udając się do jakiegoś Empiku i osobiście zailiczając parę wyścigów.
Edmund McCry
29 maja 2007,
8:36
Mogę potwierdzić słowa towarzysza Wolfa, gdyż Motorstorm to naprawdę dobra gra. Moim zdaniem jedyna w jaką teraz mozna zagrać na PS3 i jedyna która wzbudza we mnie zazdrość. I skąd pomysł, ze śmierdzi komerchą?! Po prostu kawał dobrej roboty.
Dawidek
8 czerwca 2007,
16:51
Odnośnie jakości textur na x360, jak Wolf powioedział że to max. To nie jest to prawdą i nie zalerzy od pojemności DVD. Trochę sie tym interesuje i wiem że chodzi tu o pamięć GPU której Cache iX ma 10 MB, i to styka... A co do Halo to grałem w jedynke, i też byłem sceptykiem, ale naprawde fajnie mi sie pykało. Szczegulnie furkami...
kociv11
20 czerwca 2007,
17:38
Wolf ma troche racji ,zgadzam sie z (dawidek) X- potrafi więcej i to nie jest max tekstur jakie może osiągnąć , a i Halo jest jakies takie obslizgłe czemu sie tym tak ludzie podniecaja nie rozumiem :P pozdrawiam
kociv11
20 czerwca 2007,
17:40
X Box 360 Rules!!!!!!!!!! ,PS3 Suck :X
ToX
5 lipca 2007,
1:20
Za cenę PS3 kupisz taki komputer że prześcignie ją samą i X360 też. A jeśli miałbym kupić X360 to kupiłbym jakąs dobrą grafike do komputera. Na obu konsolach grałem i chyba bardziej przypadł mi do gustu X360 ale z jego kupnem bym się raczej wahał ponieważ jest bardzo awaryjny(grzeje się itp) Pozatym gry na niego czy na PS3 są bardzo drogie, a jakieś kombinowane przeróbki zrywają gwarancje i mogą zrobić konsolkę jeszcze bardziej awaryjną! Tak więc jak mam 2000-2500zł na PS3 kupuję komputer z dobrym, dwurdzeniowym procesorem, dobrą grafiką pod DX10(np. 8800GTS 320MB lub coś mocniejszego w podobnej cenie) 2GB ram-u, jakąś dobrą płytę główną i porządne chłodzenie abym mógł wycisnąć max z tego zestawu ;">. I wtedy żadna z tych konsol mi nie podskoczy, chociaż mój sprzęt też kiedyś się zestarzeje a na X360 i PS3 gry ciąglę będą wyglądały ładnie i nie będą się wieszać ani wybrzydzać... Ja jednak jestem mocno przywiązany do pieca ;">. Pozdrawiam!
Daluku
25 lipca 2007,
8:47
Dupa i tyle wam powiem
Pawlo
22 września 2007,
0:13
Ludzie grafika to nie wszystko... tu chodzi o grywalność. Zawsze bylem fanem ps"ow ale kupilem xboxa 360 bo byl w miare tani i jest duzo wiecej fajniejszych gier niz na ps3, po za tym gralem na ps3 w motorstorm i sie zawiodłem. Patrząc w przyszlosc tez nie widze tytulow na ps3 ktore by mnie zadowolily dlatego wybralem xboxa i jestem z niego zadowolony
Konini
22 października 2007,
19:55
Wolf rzeczywiście ma rację. Xbox 360 wcale nie okazał się taki uroczy jakim go przedstawiał Microsoft. Ale myślę, że to się tyczy też PS3. Na playaka jest mało wysoko ocenianych gier (czyżby developerzy obrazili się na sony?) i sprzedaż też nie ruszyła im z kopyta. I wyszło na to, że cały ten next-gen okazał się current-genem. Tym razem wyjątkowo niedługo zajęło PC dogonienie konsol. Tyle, że komputer jest droższy. Wszystko ma swoje wady i zalety. Najważniejsze, aby nie wierzyć ślepo facetom od marketingu i samemu doświadczyć wszystkiego i wtedy ocenić.
angelares
3 stycznia 2008,
20:32
Biorac pod uwage, ze to pierwsza konsola micro$ to sie nie dziwie, ze popelnili kilka bledow. Ze Sony nie ma sie czym chwalic, to widac juz teraz. Wii bije PS3 na glowe. Microsoft juz poprawil swoje bledy w nowej wersji konsoli. Zaloze sie ze jak przyjdzie potrzeba doloza HD-DVD czy Blue-raya i kazdy bedzie zadowolny. Na chwile obecna jedyna potrzeba bylo wyjscie HDMI, ktore zostalo juz dodane. Dla Sony to ich 3cie dziecko i niestety porod byl ciezki ... pytanie czy udany...
Dodaj swój komentarz
|