XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Recenzje »

Full Spectrum Warrior

Autor: tekA    Opublikowano: 11 sierpnia 2004    Odsłon: 1542    »Skomentuj...
Full Spectrum Warrior to nowe dzieło THQ/Pandemic Studio oczekiwane już od dłuższego czasu. O dziwo wcale nie z powodu wielkich obietnic dotyczących grafiki, rewolucyjnych rozwiązań czy innych bzdur jakimi zazwyczaj karmią nas producenci gier ale w związku z jednym faktem, FSW miało być okrojoną wersją programu szkoleniowego wykorzystywanego w Armi Amerykańskiej, a to jest już powód aby zachęcić graczy do czekania na ten tytuł. Gra wreszcie trafiła na półki sklepowe jako xclusive na naszą maszynke, czy sprostała wymaganiom ? Dowiecie sie w kiku następnych akapitach tego tekstu.

W grze sterujemy specjalnie wyszkolonym do walk w terenie zurbanizowanym oddziałem żołnierzy sił NATO , rzuconym w sam środek konfliktu w fikcyjnej republice Zakistan na byłym terytorium Związku Radzieckiego , a naszym zadaniem jest powsztrzymanie działań przywódcy religijnego Al-Afad'a . Jednak każdy kto przez ostatnie kilka miesięcy nie siedział zamknięty w komórce na miotły od razu połapie się o co chodzi .... przecież do czego to nie miałoby być nawiązanie , jak nie do działań Amerykanów w Iraku .

Na początku gracz zmuszony jest zapoznać sie z ok. godzinnym ( !!! ) treningiem . Z początku może on wydawac sie przydługawy i nudny ale w koncu dochodzimy do wniosku, że bez niego mozna by sie nie odnaleˇć w zawiłosciach możliwosci danych nam do dyspozycji w grze. Skomplikowany jednak interfejs po pewnym czasie staje sie bardzo prosty i intuicyjny. Prawdziwy trening przejdziemy jednak na placu boju .... a musze was ostrzec, ze już na początku nie ma cackania sie z graczem, jesteśmy rzuceni w sam wir walki, w końcu to wojna, żołnierzu ! System gry jest bardzo prosty, sterujemy dwoma oddziałami żołnierzy, w każdym po cztery osoby, dowódca, dwóch strzelców i granadier, a misje opierają się głównie na oczyszczaniu coraz to nowych ulic w trakcie dążania do wyznaczonego przez dowództwo miejsca. Nie spodziewajcie sie jednak żadnego briefingu czy odprawy przed misją, każdy cel dostajemy na bieżąco przez radio. Ten kto spodziewał sie kolejnego tactical - shootera może sie zawieść. W grze nie sterujemy jednym żołnierzem lecz całym oddziałem naraz, nie strzelamy sami, lecz tylko wyznaczmy sektor w który nasi podwładni mają kierowac ostrzał, dziwne ? Niby tak, lecz w praktyce sprawdza sie to świetnie. Mamy tu doczynienia z całkowicie nowym podgatunkiem ( niektórzy nazywają to tactical squad-based RTS ). Praktycznie cała rozgrywka opiera sie na chowaniu się za kolejnymi przeszkodami i osłanianiu drugiego teamu który własnie dąży do nastepnej. Niestety nie tylko my jesteśmy tacy sprytni, przeciwnik także wykorzystuje każdą osłonę jaką napotka na swojej drodze. Praktycznie jedyną dobrą taktyką jest wtedy okrążenie przeciwnika ( w skrajnych przypadkach użycie granatinka czy granatów, ale tych mamy ograniczoną ilość ). Jak pewnie zauwżyliscie osłony odgrywają bardzo ważną rolę w tej grze. Wypadałoby wiec co nie co o nich napisac. Ich role może spełniać prawie wszytko, róg ulicy, uliczny stragan, samochód a nawet leżaca niewinnie na ulicy sterta gruzu. Każdy obiekt ma jednak swoją odporność oznaczoną ikonką tarczy nad głową żolnierza ( bądz przeciwnika ). Kazde wyjscie na otwartą przestrzeń ... konczy sie niechybnym postrzałem jednego z członków drużyny , a w rezultacie z osłabieniem teamu. W tym momencie dochodzimy do kolejnego ciekawego rozwiązania zastosowanego w FSW. Nie uraczymy tu takich cudów jak wyszkolenie wszystkich żołnierzy w medycynie polowej lub magazynków z amunicją porozrzucanych przez dobre duszki po kątach, tylko po to żeby jakiś przypadkowy komandos mógl je sobie wziąć. Gdy już nasz żołnierz zostanie postrzelony ( czemu akompaniują efekty slow-motion i obfite bryzganie krwą ) jak najszybciej trzeba go wziąć na barki i zanieść do punktu zaopatrzeniowego ( gdzie uzupełniamy równierz amunicje ). Taka czynność znacznie osłabia jednak zespół, żołnierz który dˇwiga rannego pozbawiony jest możliwosci strzalu a takze o wiele wolniej sie porusza ( co w efekcie opóˇnia cały zespół ). Gra dodatkowo utrudnia nam zadanie poprzez brak, w i tak okrojonym HUD'zie, jakiegokolwiek paska życia ( amunicja wyrażona jest w procentach ). Jednocześnie rannego możemy miec tylko jednego komandosa , postrzelenie drugiego jest równoznaczne z napisem game over, wtedy naszym oczom ukazuje sie okienko z zapytaniem czy chcemy załadowac gre od ostatniego save'a czy włączyc replay ... zaraz, zaraz myslałem ze gram w strategie ?? Z ciekawości odpaliłem. Moim oczom ( nie trudno sie domyślić ) ukazały sie moje poczynania z tym że w menu pojawiła sie opcja wejścia do akcji w dowolnym momencie. Fajny bajer, lecz często nieprzydatny bo irytujące jest czekanie na odpowiedni moment kiedy zginiemy dość daleko od save point'u .

Czas na pare słów o oprawie audiowizualnej. Grafika w grze stoi na bardzo wysokim poziomie. Wiekszość misji rozgrywa się w czasie upalnego dnia ( świetnie wykonany efekt falującego powietrza, w końcu to Bliski Wschód a wiec i wysokie temperatury ) choć zdarzaja sie także w czasie burzy piaskowej, ograniczona widoczność, żolnierze pokasłujący od wszędzie wchodzącego piasku ( skąd my to znamy ;D ) Miasto jest świetnie odwzorowane i zróznicowane, komu podobał sie obsypany nagrodami film Ridley'a Scotta Helikopter w Ogniu poczuje sie jak w domu. Raz trafimy do slumsów gdzie pełno jest poobdrapywanych budyneczków i zabitych dechami okien, innym na lotnisko z wielkimi hangarami czy do starej twierdzy. Modele postaci mogłyby byc wykonane troche lepiej, ale za to ich animacja nadrabia zaległosci. Praktycznie kazda rzecz da sie zniszczyc czy chociaż uszkodzić. W ścianach zostają dziury po kulach, samochody efektownie wybuchają a skrzynki rozpadaja sie na kilkanascie częsci pod wpływam cieżkiego ostrzału. Z dˇwiekiem jest jeszcze lepiej. Za muzykę odpowiedzialne jest Machinehead, czyli ci sami ludzie co przy wspomnianym juz Halikopterze w Ogniu. Ale nie muzyka jest tu najwazniejsza. Efekty dˇwiekowe są powalające. Kiedy jesteśmy pod ostrzałem az czuć kule świszczące nad głową, żołnierze cały czas coś mówią : meldują, żartują sobie czy tez wrzeszczą w czasie niebezpiecznej sytuacji ( nie obyło sie tez bez dosyć dużej ilości bluzgów ). Brzmi to świetnie i bardzo podkręca atmosferę .

Wszystkie te czynniki składające sie na poziom oprawy audio/wideo wpływają na świetny klimat FSW. Mozna poczuć się jak na prawdziwej wojnie. Członkowie naszego odziału posługują się fachowym slangiem, cały czas słyszymy jakieś meldunki, dowódcy wydają rozkozy ( żaden żołnierz nie ruszy sie np. bez uprzednio wydanego rozkazu co sprawia ze trzeba takze brać pod uwage opóˇnienia ). Każdy ma swój charakter, ulubione powiedzonka i można po pewnym czasie naprawde ich polubic. Zachowują sie jak prawdziwi wojacy, rzuceni w sam środek niebezpiecznych walk w obcym kraju,tysiące kilometrów od swoich rodzin i domu. Mają także ludzkie odruchy ( jeden z żolnierzy kiedy zobaczył masowy grób pusił niezłego hafta !! ). Potwierdzeniem mojego stwierdzenia niech bedą słowa mojego kumpla który przyszedł z niezapowiedzianą wizytą a ja akurat szarpałem w FSW : : " Stary, czuje sie jakbym ogladał jakąs relacje z Iraku !!!! " .....

Nasza zabawa z tym tytułem nie konczy sie zbyt szybko. Po przejsciu 11 misji ( lub odpaleniu odpowiedniego pliku z płyty ;) ) autorzy dają nam mozliwosc zagrania w standardową wersje, tą samą na której uczyli sie amerykanscy zołnierze. Gra zmienia sie diametralnie, inne sterownie, inny HUD, zmienione mozliwosci i 6 dodatkowych misji ( kazda dowolnie konfigurowalna :mozemy ustawić poziom wyszkolenia zołnierzy, przeciwników, ilosc amunicja a nawet siłe wiatru !! ).

Niestety gra nie ustrzegła sie paru minusów . Przedewszystkim rzuca sie w oczy czasami nieco uproszczona rozgrywka, mozna sie było spodziewac niewiadomo jakiego realizmu a tu znajdujemy takie smaczki jak to ze zeby trafic z granatnika przeciwnika chowającego sie w oknie trzeba wycelowac centralnie w niego a, gdy trafimy we framuge to nic mu sie nie dzije ... Poza tym replaye w takiej formie raczej sie nie sprawdzają ( za długo czasami trwa dojscie do momentu w którym popełnilsimy błąd ). Niektórzy mogą zarzucić tez monotonnie ( w końcu gra polega głównie na przemierzaniu kolejnych ulic i powolnym eliminowaniu przeciwników ) Aż prosi się tu o misje rozgrywające sie we wnętrzach budynków ... niestety takich nie uswiadczymy.

Gra pomimo małych błędów ( które jednak nie przeszkadzają w rozgrywce, lecz zostawiają pewien niedosyt ) jest wspaniała pozycją, wydaną w sam raz na wakacyjne dni. Niesamowity klimat działań wojennych przyciagnie do konsoli wielu fanów gier taktycznych i wszelkich militariów. Dismissed solider !


Plusy:
- Niesamowity klimat
- ¦wietne odgłosy pola walki
- "Pełna" wersja jako bonus
Minusy:
- Czasami monotonnia
- Kwestia rozwiązania replay'ów
- Nieco absurdalne uproszczenia



Komentarze Dodaj komentarz»

Morda 8 sierpnia 2009, 9:39


To jest na xboxa? niemozliwe ;o


el ZAX 8 sierpnia 2009, 12:26


Morda napisał:

To jest na xboxa? niemozliwe ;o


 
A jednak ;)



Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot