XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Recenzje »

LEGO Indiana Jones: The Original Adventures

Autor: miki77    Opublikowano: 30 lipca 2008    Odsłon: 2969    »Skomentuj...

Indiana Jones — słynny filmowy archeolog, postać wykreowana przez George’a Lucasa — zrobił furorę na całym świecie. Gdy fikcyjny bohater zadebiutował w Poszukiwaczach Zaginionej Arki (rok 1981), zarówno jego jak odtwórcę tejże roli, Harrisona Forda, pokochały miliony ludzi na całym globie. Później, kolejno po trzech i ośmiu latach od premiery pierwowzoru, na ekrany kin zawitały Świątynia Zagłady i Ostatnia Krucjata. Choć obiecano, że będzie to ostatnia część sagi, dwudziestego drugiego maja Anno Domini 2008 światło dzienne ujrzała czwarta odsłona przygód Indy’ego – Królestwo Kryształowej Czaszki. Niestety, jak to zwykle bywa, growe adaptacje przygód archeologa nie stanęły na wysokości zadania i okazały się tak zwanymi „średniakami”. LucasArts jednak nie poddało się i aktualnie trwają prace nad kolejną grą, a jej premiera planowana jest na rok 2009. Nawet jeśli produkcja ta nie zadowoli krytyków, to wciąż pozostanie nam LEGO Indiana Jones, którego recenzję właśnie czytacie.

Poprzednie dwa „klockowate” produkty – Star Wars i Star Wars II: The Original Trilogy (niedawno wydane razem w zestawie Complete Saga) – zostały sprzedane dotychczas w ilości przekraczającej ogromną sumę 18 milionów egzemplarzy. Dzięki temu ich producent, firma Traveller’s Tales, nie musiał zbyt długo czekać na kolejne zlecenie. George Lucas zaproponował developerowi stworzenie nowej gry z klockami Lego – tym razem opartą na historii Indiany Jonesa. Wirtualną przygodę z legendarnym archeologiem zaczynamy levelem wprowadzającym, opartym na początku Poszukiwaczy Zaginionej Arki. Uczymy się w nim podstawowych ruchów naszych postaci – przeskakiwania nad przepaścią przy pomocy bicza, wykopywania skarbów, czy też pływania na tratwie. Po zakończeniu pierwszej planszy zostajemy automatycznie przeniesieni do Barnet College — odpowiednika kantyny Mos Eisley z „klockowych” Gwiezdnych Wojen. Uczelnia jest naszą baza wypadową i zarazem jednym wielkim poziomem. To właśnie tutaj będziemy mogli zakupywać dodatki, czy wypróbowywać naszych bohaterów. Pozostałe hale także pełnią określone funkcje – do dyspozycji dostajemy prowizoryczne kino, w którym można oglądać filmiki, bibliotekę, a nawet podłużny ogród. Szkoła dostała nawet własne Osiągnięcie, które otrzymamy po znalezieniu tajemniczej właściwości jednego z pokoi. Warto też wspomnieć o przeciwnikach. Ci pojawiają się w różnych odmianach – dzikich pająków i węży, wyznawców bogini Kali, czy… nazistów, którzy tak naprawdę nimi nie są. Niby walczymy z ubranymi w czarne mundury żołnierzami, ale w ich opisie nie pojawia się jakikolwiek napis sugerujący ich przynależność do armii hitlerowskiej. Niektórzy mogą być tym faktem zmartwieni, jednak ruch Traveller’s Tales raczej nie dziwi – produkcja jest w końcu skierowana dla dzieci, a nie weteranów Drugiej Wojny Światowej.

W grze – tak jak to w LEGO Star Wars – na każdym poziomie oddano nam do dyspozycji dwójkę bohaterów, między którymi możemy się w dowolnej chwili przełączać. Są to Indy i zazwyczaj jedna z kobiet mu towarzyszących. Czasami, jak choćby na pierwszym poziomie Świątyni Zagłady, pokierujemy nawet trzema postaciami. Każda z nich posiada swoje własne umiejętności – Short Round potrafi przechodzić przez wąskie szczeliny oznaczone małymi drzwiczkami, Satipo i Sallah to mistrzowie łopaty, a reprezentantki płci pięknej są zwinniejsze od mężczyzn, co pozwala im wyżej skakać. Kilku bohaterów cierpi również na fobie – przykładem jest sam Jones, strasznie lękliwy wobec węży. Twórcy nie zapomnieli też o wprowadzeniu edytora postaci. Co powiecie na ubranego w elegancki garnitur kościotrupa z kapeluszem i szpadlem? Kombinacji jest mnóstwo, co pozwala każdemu stworzyć swojego własnego „stwora”. Niestety gdy gramy sami, sterowani przez konsolę pomocnicy potrafią zabijać wrogów (a raczej rozbijać ich na drobne klocki) jedynie gdy dostaną do swych rąk bazookę. Wszystko jednak zmienia się gdy do gry dołącza nasz kumpel…

Tryb co-op jest kolejnym ważnym plusem produkcji Traveller’s Tales. Na pierwszy rzut oka widać, iż został on przygotowany z myślą o wspólnej zabawie dziecka z rodzicem. Dzięki temu każdy opiekun będzie mógł pomóc swojej pociesze gdy ta nie będzie mogła ukończyć jakiegoś trudniejszego momentu (oczywiście jeśli tylko posiada drugiego pada). Mnie osobiście mocno zasmucił brak kooperacji przez sieciową usługę Xbox Live! Przy aktualnej popularności rozgrywek online, dziwi decyzja twórców o pominięciu takowej opcji. Na szczęście w produkcji nie ma osiągnięć związanych wyłącznie z co-op’em, więc achievement hunterzy nie będą musieli specjalne zwoływać przyjaciół, by zdobyć 1000 punktów GS.

Warto także napomknąć o poukrywanych na etapach bonusach. Te występują w dwóch odmianach – artefaktów i skrzynek pocztowych. Pierwsze są zdecydowanie łatwiejsze do znalezienia, ponieważ na każdej planszy jest ich kilka. Za ich odkrywanie, oprócz własnej satysfakcji, otrzymujemy dostęp do dodatkowych poziomów, w tym jednego prezentującego przygody Indiany Jonesa w czasach młodości. Z kolei drugi typ pozwala nam na odblokowywanie specjalnych dodatków, jak choćby sekretnych „ludków”. Oczywiście nie obejdzie się bez ponownego przechodzenia leveli w trybie Free Play, ponieważ do niektórych miejsc będziemy mogli dotrzeć jedynie z pomocą innych niż proponowane przez autorów postaci. Twórcy stworzyli też walutę płatniczą, tutaj ukazaną w postaci okrągłych, różnokolorowych klocków. Możemy za nią kupić nowych bohaterów i inne ciekawe dodatki.

Wprowadzona została także trochę inna, niż ta znana z Gwiezdnych Wojen, formuła rozgrywki. W „klockowych” przygodach Indiany Jonesa większą uwagę zwrócono na zagadki, aniżeli na walkę. Jest to oczywiście skutkiem wpływu filmowego oryginału, w którym przecież nasz dzielny archeolog wdawał się w bójki rzadziej niż rycerze Jedi. W większości przypadków wystarczy po prostu logicznie pomyśleć – np. skoro mamy popsuty samochód, to musimy go naprawić przy pomocy klucza francuskiego. Potrzebne do rozwiązania problemów akcesoria mają czasami nasi pomocnicy, ale częściej musimy sami je odnaleźć. Przedmioty poukrywane są we wszelkiego rodzaju skrzyniach, wrakach i innych zniszczalnych obiektach, a ich odszukanie nie należy raczej do uciążliwych czynności.

Od strony wizualnej produkt Traveller’s Tales również prezentuje się bardzo dobrze. Co prawda po włączeniu gry nie szuka się szczęki i gałek ocznych na podłodze, ale ogólnie rzecz biorąc jest przyzwoicie. Twórcy wykorzystali oczywiście silnik znany z LEGO Star Wars, więc większych różnic graficznych pomiędzy tymi tytułami nie ma. Tak jak w Gwiezdnych Wojnach, elementy krajobrazu, jak choćby góry, wyglądają niczym w „normalnych” produkcjach. Reszta z kolei (drzewa, budynki itp.) zbudowana jest z klocków. Hybryda sprawuje się naprawdę dobrze i nikt raczej nie powie, że coś do siebie nie pasuje. Kamera także sprawuje się nieźle, a problemy z nią związane pojawiają się okazjonalnie.

Jak przystało na grę z klockami Lego, nie mogło zabraknąć wszelakich żartów i drwin z adaptowanego filmu. Okazuje się bowiem między innymi, iż Indy uniknął śmierci na początku pierwszego filmu jedynie dzięki szczęściu. Na dodatek, skoro wydawcą gry jest LucasArts, nie mogło zabraknąć nawiązań do trylogii Star Wars. Podczas rozgrywki możemy więc natrafić na zwisającego ze sklepienia lodowej jaskini Luke’a Skywalkera, czy ukrytą w kieszeni Jonesa głowę złotego robota C3PO (jedna ze scenek przerywnikowych). Takie momenty na pewno spodobają się zarówno osobom, które miały przyjemność grać w „klockowe” Gwiezdne Wojny, jak i fanom filmów.

Punktem dopełniającym sukces jest muzyka. W grze wykorzystano oczywiście oryginalne utwory z filmowej sagi autorstwa wyśmienitego kompozytora Johna Williamsa. Menu nie mogło obejść się bez głównego motywu przygód Jonesa, który na stałe zagościł już w sercach fanów z całego świata. Dźwięki również wypadają nieźle. Odgłosy wystrzałów czy rozbijanych obiektów nie są może najwyższych lotów, ale również nie przeszkadzają w rozgrywce. Twórcy postanowili także nie wydawać zbyt dużo funduszy i, tak jak w przypadku LEGO Star Wars, pominęli dubbing. W związku z tym przez cały czas towarzyszy nam niezrozumiałe pomrukiwanie, które jednak w połączeniu z zabawnymi cut-scenkami, od razu poprawia humor.

Czas wspomnieć o dość dużym minusie produkcji Traveller’s Tales. Mianowicie sterowanie nie jest tak dopieszczone, jak być powinno. Podczas większego zamieszania zaczynają się trudności z wycelowaniem pistoletu w stronę przeciwnika. Tracimy przez to cenne naboje, co owocuje szybką utratą giwery. Wtedy z kolei łatwo się ginie, bo choć twórcy postawili na nieskończoną ilość żyć, to przy każdym „rozklockowaniu” giną nam zdobyte na danym etapie pieniądze. Czy nie można było wstawić przynajmniej jakiegoś celownika?

Podsumowując, LEGO Indiana Jones: The Original Adventures to całkiem dobra produkcja, która nie ustrzegła się jednak kilkoma denerwującymi minusami, jak choćby brak sieciowej kooperacji, czy problemy ze sterowaniem. Błędy autorów wynagradzane są jednak przez wszędobylski humor i przystępność, pozwalająca na wspólną zabawę na przykład ojca z dzieckiem. Wydawać się może, że twórcy liczyli na łatwą sprzedaż dzięki sukcesowi Star Wars i filmowej trylogii o przygodach Indy’ego. I… udało im się – produkt wbił się z łatwością do rankingów, próbując się nawet w walce z Grand Theft Auto IV i system-sellerem PlayStation 3, Metal Gear Solid 4. Twór Traveller’s Tales dostaje ode mnie mocne „osiem i pół” i pozostaje mi polecić ten tytuł wszystkim – od chętnych rozluźnienia hardkorowców, przez rządnych osiągnięć achievement hunterów, aż po zaczynających przygodę z grami wideo casuali.

Zalety:
  • Przystępność
  • Humor
  • Nawiązania do sagi Star Wars
  • Żywotność
  • Logiczne zagadki
Wady:
    • Drobne problemy ze sterowaniem
    • Brak sieciowej kooperacji
Ocena ogólna 8.5
Grafika 7.5
Dźwięk 9
Grywalność Online
Offline
-
8.5
Żywotność Online
Offline
-
9

Więcej:
» Zamów ten tytuł w sklepie AGARD.pl
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier
» Sprawdź, jak oceniamy gry



Komentarze Dodaj komentarz»

Nie napisano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!


Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot