W dniach 8-10 sierpnia Niedzica stała się stolicą wszystkich polskich fanów Xboxa 360. Nasz rodzimy oddział Microsoftu zorganizował w tej małej miejscowości dość sporą imprezę – Xbox Fun Day 08. Była to już druga edycja. Rok temu mieliśmy okazję spędzić miło czas w nadmorskim kurorcie Pobierowo. Organizatorzy wysunęli wnioski i poszli za ciosem, tworząc dla graczy najciekawszy event tego lata. Choć pogoda nie dopisała, trzeba przyznać, że pomysł się udał i śmiało można stwierdzić, że ten Fun Day wypadł lepiej od poprzedniego. Co w takim razie wyszło źle, czego zabrakło, a za co można pochwalić gospodarzy? Odpowiedź poniżej.
Nie było łatwo dostać się na miejsce. Firma ufundowała przejazd busami z PKP w Nowym Targu do punktu rejestracyjnego w Niedzicy. Ze względu na kiepskie połączenia, duża część gości (zwłaszcza tych z dalszych rubieży) przybyła na własny koszt innymi środkami komunikacji. Na miejscu każdy zapisany wcześniej przez serwis internetowy Funday.com.pl musiał potwierdzić swoją obecność i odebrać tradycyjny pakiet z gadżetami. Tym razem w skład wchodziła „xboksowa” koszulka, pendrive i smycz z logiem konsoli, a także plan imprezy, kilka kuponów na darmowe posiłki oraz picie (dla pełnoletnich z procentem). „Polana Sosny”, czyli ośrodek campingowy w którym wszystko się odbywało, był doskonale przystosowany do potrzeb uczestników. Prócz najważniejszego – strefy Xboxa – znajdowało się tam również pole namiotowe, WC, mały barek i telefon. W przeciwieństwie do imprezy w Pobierowie, nikt nie musiał przemierzać całej miejscowości w poszukiwaniu wyżej wymienionych punktów – wszystko było na miejscu. W zasięgu zwroku były także oczywiście piękne widoki. Górujący nad malowniczą okolicą szczyt Trzy Korony, jezioro Sromowskie oraz zamek w Niedzicy stały się wspaniałą otoczką tej imprezy. W namiocie Xboxa, udekorowanym screenshotami z największych hitów, można było oddać się ulubionej rozrywce, grając w takie tytuły jak: Ninja Gaiden II, Guitar Hero III, PES 2008, Assassin’s Creed czy Halo 3. Zaraz obok znajdował się mniejszy namiot – „bez prądu”, do gier zręcznościowych.
W pierwszy dzień zorganizowano turniej w Project Gotham Racing 4. W rzeczywistości „turniej” okazał się żenującą rywalizacją pomiędzy zawodnikami którzy, chcąc czy nie, tłukli się nawzajem i wypadali z zakrętów. Winnym był pan DJ, który nieudolnie przygotował wyścig, wybierając wolny samochód i nie wyłączając kolizji. Totalny brak profesjonalizmu ze strony organizatorów. Na oficjalne otwarcie Fun Day większość uczestników zjawiła się w położonym nieopodal amfiteatrze. Kuba Mirski przywitał wszystkich gości oraz napomknął o trzech tajemniczych tematach które zostaną poruszone na panelu dyskusyjnym. Przypomniał również o przedpremierowej prezentacji Too Human oraz spotkaniu z ludźmi ze studia People Can Fly. Po krótkim przemówieniu przystąpiono do długo wyczekiwanego konkursu Rock Band. Niestety i tu nie obyło się bez wpadki. Okazało się, iż kulminacyjny moment dnia stanął pod znakiem zapytania, a wszystko przez to że organizatorzy zgubili płytę z grą. Na całe szczęście się odnalazła, jednakże z braku HUB-a do konkursu mogła przystąpić jedynie trzy-, a nie czteroosobowa grupa. Jury złożone z przedstawicieli świata mediów oceniało popisy zespołów. Warunki techniczne nie zawsze sprzyjały muzycznym szaleństwom. Co chwile odłączał się kabel od jakiegoś instrumentu, co wzbudzało na trybunach śmiech i oklaski. Widzowie bawili się przednio, nagradzając aplauzem wyczyny rockowych wariatów. Wszystko trwało by w najlepsze, gdyby nie nagłe zerwanie się silnego wiatru i czarnych chmur. Duża część widowni zrezygnowała z dalszego oglądania konkursu, udając się pod namiot Xboxa.
Ogólnie dzień pierwszy został uznany za czas na wspólne zapoznawanie się z zamkniętym charakterem imprezy oraz otwieraniem nowych znajomości. Wspólna zabawa przy grill party była doskonałą okazją by poznać w rzeczywistości swoich kumpli z Xbox Live. Przez resztę dnia przy punkcie rejestracyjnym oczekiwano także na spóźnialskich.
Deszcz, chłód i jeszcze raz deszcz. Sobotni dzień zapowiadał się pod względem pogody okropnie. Co gorsze, nic nie zapowiadało, by w najbliższym czasie miało się coś zmienić. Przed południem w strefie Xboxa było już dość tłoczno, zapewne dlatego, iż przemakające namioty nie sprzyjały odpoczynkowi. Organizatorzy byli zmuszeni do odwołania turnieju siatkówki, dopiero popołudniu rozpoczęto jakąś zabawę. Mowa o turnieju w Pro Evolution Soccer 2008, który został przeprowadzony bardziej profesjonalnie – wszystko dzięki ludziom ze sceny. Niestety zmagania znacznie się przedłużyły, a złośliwi twierdzili, że nie zdołają skończyć do końca dnia. W rezultacie do turnieju Halo 3 zostało jedyne półtora godziny, co mocno zniesmaczyło fanów Master Chiefa. By tego było mało, doszły kłopoty techniczne, którymi między innymi zajął się Bar7h (człowiek ze sceny). Po kilku chwilach rozpoczęto rozgrywkę, do której przystąpiło szesnaście czteroosobowych zespołów. Turniej został dokończony w niedzielę.
Wyniki:
1. eVo
2. Wa-wa Squad
3. Drużyna A
W międzyczasie przeprowadzono konkurs „MilioNERDZI”, czyli quiz wiedzy o konsoli Xbox 360, którego pomysłodawcą jest Malttikettu. Niestety poziom zadawanych pytań pozostawiał wiele do życzenia. Trzech wylosowanych szczęśliwców musiało stawić czoło pytaniom o bardzo zróżnicowanym stopniu trudności. Uczestnicy mieli często duży problem z udzieleniem poprawnej odpowiedzi, a końcowa walka toczyła się na zasadzie „strzelania”.
Ze względu na pogodę organizatorzy byli zmuszeni zmienić miejsce całego panelu dyskusyjnego. Pojawiło się wiele uwag na temat tej kontrowersyjnej decyzji, z pewnością głównie dlatego, iż samo miejsce było „nadzwyczajne”. Wszystkich przewieziono do pobliskiej remizy strażackiej. Na miejscu Kuba Mirski zdradził szczegóły dotyczące kilku ważnych projektów skierowanych głównie do społeczności. Pierwszy tyczy się sceny Gears of War 2. Do 30 listopada Microsoft Polska czeka na informacje od fanów na temat rozwoju rozgrywek. MS chce wspierać polską scenę GoW2 oferując autorowi najciekawszego pomysłu sprzęt, pomoc w organizacji oraz nagrody dla graczy. Ta wiadomość szczególnie zaniepokoiła ludzi ze sceny Halo, którzy narzekali na brak wsparcia i reprezentacji. Jak się później okazało, fanom dzieła Bungie udało się wywalczyć dwóch VIGów (jednego dla Halo, a drugiego dla GoW). Oby na obietnicach się nie skończyło. Drugi projekt zakłada bezpośredni kontakt z MS Polska. W każdy piątek miesiąca ktoś z przedstawicieli firmy będzie udzielał odpowiedzi na zadane przez graczy pytania. Co miesiąc organizowane będą także konkursy, w których główną nagrodą ma być wycieczka do siedziby firmy, gdzie na szczęśliwca czeka odbiór upominków, test nadchodzących tytułów oraz możliwość poznania zespołu pracującego przy Xboksie. To na co wszyscy czekali – trzy niespodzianki. Sugerowana cena detaliczna gier Microsoft Games Studio spadnie od października o 20%. Dla przykładu podano dwa nadchodzące hity- Gears of War 2 i Fable II, których cena z poziomu 249zł spadnie do 199zł. Natomiast gry z serii „Klasyki” będzie już można wyrwać za jedyne 99zł, a nie, jak kiedyś, za 119zł. Oczywiście ta wiadomość wzbudziła tylko śmiech i gwizdy, gdyż każdy wie, że obecnie promocje pozwalają na kupno gier premierowych właśnie w tych cenach. Co nie zmienia faktu, że sprzedawcy będą mogli jeszcze bardziej zniżyć cenę. Pozostaje czekać i obserwować rynek. Drugą wiadomością mogli być zachwyceni ci, którym nie odpowiada typowy, pecetowy klimat targów Poznań Game Arena. Otóż Xbox 360 został oficjalnie sponsorem generalnym przyszłorocznej imprezy w Poznaniu. Oznacza to większą ilość turniejów i stanowisk konsol Microsoftu. Na koniec zostawiono coś, czego chyba nikt by się nie spodziewał. 19 września, w ramach akcji promocyjnej GoW2, do Warszawy przyjedzie sam twórca gry – Cliff Bleszinski. Niestety jak na razie Kuba Mirski nie mógł zdradzić więcej szczegółów. Następnie przyszedł czas na przedpremierowy pokaz Too Human oraz parę slajdów z Soul Calibur IV.
Bartłomiej Miszkurka ze studia People Can Fly wyjaśnił proces tworzenia gier na przykładzie Gears of War. Powiedział także nieco o pracy artystów, animacji i modelowaniu postaci. Programista Łukasz Migas pokazał możliwości technologii Unreal, a następnie włączył drugi poziom GoW w edytorze, by wyjaśnić poszczególne elementy. Całość przedstawiona została w przystępny sposób, za co z pewnością należą się słowa uznania dla gości. Pytania, na które chętnie odpowiadał Łukasz, mogli zadawać również gracze.
Po skończonej konferencji wszyscy udali się z powrotem do strefy Xboxa. Czekał tam na nich kufel piwa lub napój owocowy, a także grillowana kiełbasa. Dzień drugi dobiegł końca, a nazajutrz uczestnicy imprezy żegnali się i wyjeżdżali. Dla niespieszczących się przygotowano stanowiska z pełną wersją Too Human i Soul Calibur IV oraz kilka konkursów: bieg z konsolą, rzut padem oraz turniej „łowienia osiągnięć”. Tegoroczny Xbox Fun Day należy pochwalić przede wszystkim za nieco kameralny klimat, dzięki czemu nie w sposób było spotkać przypadkowych ludzi. W sumie na imprezie zjawiło się około 350 osób, co w porównaniu z ubiegłym rokiem (ok. 150 osób) jest niezłym wynikiem. Miłym gestem ze strony organizatorów było przygotowanie dla uczestników wyżywienia (śniadanie, obiad, kolacja), a także darmowa wycieczka po pobliskiej tamie. Niestety większość planów legła w gruzach za sprawą pogody, przez co goście byli zmuszeni na przykład oglądać prezentację na rozwiniętym prześcieradle… Fatalnie przeprowadzony turniej PGR4 oraz pewne zgrzyty przy dwóch pozostałych. Osobiście mam nadzieję, że organizatorzy pracując nad przyszłoroczną edycją Xbox Fun Day wezmą pod uwagę sugestie uczestników, tak by za rok było jeszcze lepiej.
Więcej zdjęć, filmiki, oraz najważniejsze informacje: