Zapewne wszyscy z Was znają koncern Walta Disneya. Wszystkie Myszki Miki i inne Kaczory Donaldy stworzono właśnie w tej wytwórni. Większość młodszych stażem graczy wychowało się właśnie na takich filmach animowanych. Niektórzy jednak zapominają, iż wspomniana firma opracowała również wiele produktów dla osób dojrzalszych niż siedmiolatki. Przecież właśnie tej wytwórni zawdzięczamy Fahrenheit 9/11 czy choćby świetny Szósty Zmysł. I choć to głównie filmami zajmuje się The Walt Disney Company, czasami słyszymy także o kilku grach od oficjalnego studia tegoż amerykańskiego giganta. Po kilku growych adaptacjach słynnych bajek, usłyszeliśmy wreszcie o Pure – nieźle zapowiadającej się produkcji z quadami w roli głównej. Także, czy powietrzne triki spełniają się dobrze w wyścigówce? Mieli to okazję sprawdzić niedawno wszyscy użytkownicy usług Xbox Live! i PlayStation Network. Do tego grona zaliczam się również ja, więc teraz serdecznie zapraszam Was na przeczytanie krótkiego playtestu dema „Czystego”.
Chwilę po włączeniu gry pojawia nam się krótkie wideo prezentujące świat Pure. Gdy słyszymy głos lektora (przy okazji warto wspomnieć, iż jego akcent jest dość łatwy do zrozumienia, nawet dla osób, które styczność z językiem angielskim mają jedynie na kartkach z tekstem), w tle przewijają się zdjęcia między innymi tras dostępnych w tejże produkcji. Następnie zostajemy przeniesieni na tor treningowy, w którym jesteśmy zapoznawani ze sterowaniem. To nie jest ani zbytnio skomplikowane, ani też trudne. Jazda wygląda jak w każdej innej ścigałce – wciskamy prawy trigger i ruszamy. Inaczej sprawa ma się z trickami. Te możemy wykonać dopiero po skoku (przesunięcie prawej gałki analogowej z dołu ku górze) z jakiejś – choćby małej – górki. By wykonać krótką sztuczkę, naciskamy w powietrzu przycisk A. Napełniony w ten sposób pasek możemy wykorzystać na dopalacz (X na padzie) lub zostawić na lepsze akrobacje, które aktywujemy kolejno buttonami B i Y. Na koniec pozostają prawdziwe chore wyczyny, kryjące się pod obydwoma bumperami (LB i RB). Warto też wspomnieć, iż ważne jest dostosowanie rodzaju tricku do odległości od podłoża. Wiadomo, że jeśli metr nad ziemią użyjemy poziomu najwyższego, nie ma szans na dobre lądowanie. Nie jest to jednak aż tak duża strata, bo choć tracimy napełniony pasek nitro, to jednak gra dość szybko przywraca nasz pojazd na tor, co często oznacza utrzymanie swej ciężko wywalczonej pozycji.
Po ukończeniu samouczka zaczyna się prawdziwa rozgrywka. W wersji demonstracyjnej został zamieszczony tylko jeden tor – Mount Garda. Prezentuje on jednak główny charakter Pure, czyli pagórki, naturalne rampy, trochę drzew, piachu i błota. Jak więc sprawdza się taki off-roadowy miszmasz? Wyśmienicie! Wyboje rzucają nasz pojazd we wszystkie strony, więc trzeba uważać, w którym miejscu rozpoczynamy skok. Klimatu dodają także skoki daleko ku powierzchni, będące najlepszymi momentami na użycie „super tricków”. Lądowania są naprawdę twarde i gdyby gra stawiała na realizm, większość z nich skończyła by się zapewne krwawym upadkiem. Ciekawie wyglądają również same wyścigi. Nie ma tu zbytnio wzajemnego wypychania się z trasy, ale jest to spowodowane między innymi ciągłą akcją. Przez zatrzymanie się lub choćby zahamowanie tracimy cenny czas i czasami także pozycję. Najlepiej więc ciągle trzymać, odpowiedzialny za gaz, prawy trigger – także na zakrętach. Całkiem nieźle prezentuje się też AI naszych przeciwników. Próbują się oni wypychać, robią tricki i popełniają błędy, tak jak my. Sztuczna inteligencja nie jest co prawda jakaś wyśmienita, ale nie mam jej właściwie niczego do zarzucenia.
Oczywiście oddzielny akapit należy się również oprawie audiowizualnej. Zacznijmy więc może od grafiki, bo ta wygląda naprawdę interesująco. Wszelkie obiekty wyglądają całkiem realistycznie i widać, że twórcy odwalili przy nich kawał dobrej roboty. Osobiście uważam, że kurz spod naszych kół mógłby być większy - w szczególności na bardziej piaszczystych terenach – podobnie zresztą jak odpryski przy upadkach z dużej wysokości do wody. Ta rozpryskuje się raczej miernie i oczekiwałbym raczej, żeby w takich sytuacjach na kamerze pojawiały się przynajmniej krople. Dobrze sprawuje się z kolei muzyka. W szczególności Disney Interactive dostaje plusa za umieszczenie w swoim produkcie lubianego przeze mnie kawałka Woman, autorstwa zespołu Wolfmother. Ogólnie rzecz biorąc, kawałki są w większości rockowe, co zdecydowanie nadaje klimatu off-road.
Czas napomknąć o wielkich nieobecnych w demie. Zacznijmy może od multiplayera. Ten zapowiada się na bardzo interesujący, bo wzajemne ściganie się szesnastu zawodników będzie zapewne emocjonujące i zapełnione ciągłymi wypadkami. Właściwe jedyne co może popsuć zabawę w sieci, to lagi. Jeśli twórcy nie dopracują swego dziecka w tym aspekcie, pozostanie jedynie niedosyt i przypominanie sobie, że „miało być tak fajnie”. Premiera Pure ma odbyć się gdzieś w październiku, więc ciągle jest szansa, że pojawi się jeszcze jedna wersja demonstracyjna, tym razem stawiająca na rozgrywkę wieloosobową. Na razie niestety nie mogę ocenić trybu multi. Drugim ważnym nieobecnym jest szeroko zapowiadana przez Disney możliwość tworzenia własnych quadów. Nie wiadomo dlaczego ta – jakby nie patrzeć najbardziej intrygująca – opcja nie pojawiła się w demku. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują jednak, że będzie to naprawdę mocna strona wspomnianej produkcji. Budowa pojazdu zapowiada się na dość szczegółową, o czym świadczy możliwość wybrania dowolnego podwozia, czy też koloru i kształtu karoserii. Ale czy tryby sieciowe i „quad maker” staną na wysokości swego zadania? Miejmy nadzieję, że tak.
Bez zbędnego biadolenia weźmy wreszcie się za podsumowanie demka Pure. Wszystko wygląda nieźle, łącznie z grafiką i samą formułą rozgrywki. Wielka szkoda, że twórcy nie udostępnili do sprawdzenia edytora pojazdów i multiplayera. Może to oznaczać jakieś niedopracowania w tych aspektach, które zepsułyby fun płynący z gry. Produkcja Disney Interactive ma ogromny potencjał i źle byłoby go zmarnować. Szkoda też, że jedynymi środkami transportu w Pure są quady. Zapewne w drugiej części – o ile takowa w ogóle powstanie – zostaną do nich dodane także samochody terenowe i monster trucki. Na razie jednak nie rozmyślajmy zbytnio nad sequelem i poczekajmy do październikowej premiery „jedynki”.
|
Zalety:
- niezła oprawia audiowizualna;
- klimat off-road;
- tricki.
|
Wady:
- nie możemy być pewni, że twórcy dobrze poradzą sobie z multiplayerem i edytorem pojazdów;
- tylko quady.
|
|
Wstępna ocena: 7.5
Więcej:
» Zamów ten tytuł w sklepie AGARD.pl
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier