Call of Duty: World at War jeszcze przed swoją premierą wzbudza kontrowersje. Po świetnej, czwartej odsłonie serii osadzonej w czasach współczesnych, powrót do realiów Drugiej Wojny nie wydaje się zbytnio zachęcający. Nie dziwi więc, że choć twórcy zapowiadają kolejny hit, to jednak fani wciąż mają wątpliwości. Czy słusznie? Na pewno mylą się oni w sprawie multiplayera, który miałem okazję przetestować dzięki wersji beta.
Mimo tego, iż tryb sieciowy był w CoD4 prawie doskonały, to jednak firma Treyarch postanowiła prześcignąć swoich znajomych z Infinty Ward. Tak więc, w Word at War mamy okazję między innymi poruszania się pojazdami. Możliwe, że aspekt ten wypadłby nieźle, gdyby czołgów (bo tylko one są dostępne w wersji testowej) było więcej niż dwa na jedną mapę. Jeśli już twórcy chcieli wepchnąć wspomniany element do swojej produkcji, mogli przynajmniej brać przykład z popularnej serii Battlefield. Dodatkowo zmieniono system „specjałów”. Za zabicie trzech przeciwników pod rząd przywołujemy samoloty zwiadowcze, za pięciu artylerię, a zdobycie siedmiu fragów pozwala na wypuszczenie zgrai psów. Jest to prawdopodobnie najbardziej wkurzający element w całym trybie multiplayer. Zwierzęta nagle wyskakują nie wiadomo skąd i atakują wszystkich pobliskich wrogów. Z jednym osobnikiem można sobie jeszcze poradzić, ale gdy okrąża nas ich cała chmara, nie mamy właściwie żadnych szans na przetrwanie. Warto także wspomnieć o dostępnych klasach postaci. Pięć z nich jest już gotowych, a pozostałe pięć możemy dowolnie urozmaicać. Na pewno spodoba się to osobom, które wolą bazować na własnej inwencji twórczej.
Porzućmy jednak sprawę odnowionych elementów, a weźmy się za tryby rozgrywki sieciowej. W becie dostępnych ich jest pięć. War polega na przejmowaniu i bronieniu kolejnych punktów kontrolnych. Reszta to już standard – Capture the Flag, dwie wariacje na temat Team Deatchmatch (klasyczny TDM i Pick Up TDM), czy też po prostu opcja opierająca się na zasadzie „wszyscy na wszystkich”. Każdy z trybów może być rozgrywany na jednej z dostępnych map. Treyarch udostępniło w wersji testowej jedynie trzy z nich. Najbardziej spodobało mi się Castle. Japoński zamek posiada elementy charakterystyczne dla Kraju Kwitnącej Wiśni, jak choćby dojo, czyli salę do ćwiczenia sztuk walki. Większość graczy pochwala jednak w szczególności planszę Roundhouse, czyli ogromny plac z wagonami rozwalonego pociągu. Mapa ta charakteryzuje się dużą ilością miejsc do ukrycia – tak dla snajperów, jak i cichych zabójców. Z kolei trzecią miejscówką jest Makin, przypominające trochę wybrzeże zamieszkane przez ubogich rybaków. W produkcie zaimpletowano system głosowania znany choćby z Halo 3. Polega on na tym, iż osoby uczestniczące w rozgrywce, jeszcze przed jej startem, mogą przegłosować wybraną wcześniej przez hosta mapę. Niestety w becie CoD: World at War mało graczy używało wymienionej opcji, co zazwyczaj prowadziło do ciągłego testowania wspomnianej już w tym akapicie planszy Roundhouse.
Do oprawy audiowizualnej również mam zastrzeżenia. Grafika wygląda odrobinę słabiej niż w Call of Duty 4, ale domyślam że jest to spowodowane niedopracowaniem jej dla wersji beta i/lub surowszym klimatem gry. Mapki są dość ciemne i nawet japoński zamek w blasku słońca wygląda bardzo poważnie. Nie uniknięto również chrupnięć animacji, czy też doczytywania się tekstur. Miejmy jednak nadzieję, iż błędy te zostaną usunięte w pełnej wersji gry. Zastrzeżeń nie mam z kolei do strony audio. Tak muzyka, jak i odgłosy z pola walki stoją na wysokim poziomie.
Produkcja Treyarch zapowiada się solidnie, ale czy można się przyzwyczaić z powrotem do realiów Drugiej Wojny Światowej, po wielu godzinach spędzonych z poprzednią odsłoną serii? Zdaje się, że tak. Twórcy chcieli jak najbardziej unowocześnić swoją grę, wprowadzając między innymi miotacz ognia (którego niestety nie miałem okazji przetestować). Dodatkowo, wszelaka broń nie ma w większości zbyt dużego odrzutu i może konkurować z nowoczesnym orężem z Call of Duty 4: Modern Warfare. Nie spodoba to się zapewne graczom uwielbiającym historyczne fakty, ale odwrotnie będą sądzić te osoby, które spędziły wiele długich godzin w multiplayerowym szaleństwie wspomnianej „czwórki”. Ze wszystkich giwer, nie przypadła mi do gustu jedynie bazooka, posiadająca dość słabą siłę rażenia. Do takiej broni powinna zostać także dodana – przynajmniej częściowa – destrukcja otoczenia. Dziwnie wygląda sytuacja kiedy próbujemy trafić w przeciwnika kryjącego się za murkiem, a pocisk uderza w niezniszczalną ścianę. Takie sytuacje rozumiałem na początku bieżącej generacji konsol, ale teraz wygląda to co najmniej zabawnie. Można pochwalić z kolei różnorodność frakcji. Tym razem oprócz takich klasyków, jak choćby żołnierzy Trzeciej Rzeszy i Armii Czerwonej mamy okazję również sprawdzić się jako między innymi wojownicy japońskiego cesarza.
Update #1
Kilka dni po rozpoczęciu betatestów, firma Treyarch zamieściła na Rynku Xbox Live! pierwszy update dla wersji testowej CoD: World at War. Aktualizacja oprócz poprawienia błędów, wprowadziła także nową playlistę Hardcore, jak również kolejny tryb rozgrywki - Search & Destroy. Polega on na niszczeniu celów wroga, poprzez użycie ładunków wybuchowych. W S&;D następuję również zamiana ról (Atakujący i Obrońca), w połowie każdego meczu.
Podsumowując, Call of Duty: World at War to kawałek naprawdę dobrego, multiplayerowego softu. Choć powrót do Drugiej Wojny może na początku niektórych znudzić, to większość osób powinna przetrwać okres oczekiwania na szóstą odsłonę CoD od Infinity Ward, dzięki dziele Treyarch. Dobrze, że dodano kilka nowości. Jedną z nich są pojazdy, których niestety jest trochę zbyt mało. Ciekawie też dopakowano broń, dzięki czemu strzela się podobnie jak w czwartej odsłonie serii. Szkoda tylko grafiki, która zdaje się jakby gorsza, od tej z Modern Warfare. Miejmy nadzieję, że do premiery pełnej wersji zostanie jeszcze ona – jak również wiele innych aspektów - poprawiona. Od siebie, życzyłbym jeszcze by tryb singleplayer dotrzymywał kroku rozgrywce sieciowej i starczył na dłużej, niż nędzne siedem godzin.
PS. Playtest był pisany na podstawie pierwszej wersji otwartej bety, bez żadnych, dodanych w późniejszym czasie przez twórców update’ów.
|
Zalety:
- bardzo dobry tryb multiplayer;
- unowocześniony klimat Drugiej Wojny Światowej;
- pojazdy…
|
Wady:
- …których jest jednak trochę za mało;
- (na razie) odrobinę gorsza grafika niż w CoD4;
- niektórych może odstraszyć powrót do dawnych realiów.
|
Wstępna ocena: 8.5
Więcej:
» Zamów ten tytuł w sklepie AGARD.pl
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier
|