Na kontynuację Fable czekaliśmy cztery długie lata. Pierwsza odsłona nie wywiązała się w pełni ze swoich oczekiwań. Twór Petera Molyneuxa był jednak przez wielu uważany za przełom w gatunku action RPG. Teraz możemy wreszcie powrócić do Albionu, jednak już na silniejszej platformie, jaką jest Xbox 360. Czy obietnice zostały spełnione, a Fable może walczyć o koronę role-playing game roku? Zapraszam do przeczytania dalszej części recenzji.
W baśniowej krainie minęło kilkaset lat. Bohaterowie zniknęli, zaś jakiekolwiek wzmianki o ich mocy są uważane za legendy. Naszą przygodę zaczynamy – podobnie jak w pierwowzorze – jako mały brzdąc (do wybrania kobieta lub mężczyzna). Razem z siostrą żyjemy w jednej z dzielnic miasta Bowerstone. Pewnego dnia, koło naszego „domu” zjawia się wędrowny kupiec, który podobno posiada magiczne przedmioty. Uwagę naszych bohaterów przykuwa pozytywka spełniająca jedno życzenie. Chęć zdobycia przedmiotu podsyca również pojawiająca się nagle tajemnicza kobieta – Teresa. W ostateczności kupiec proponuje cenę pięciu złotych monet. W tych czasach, taka kwota pozwala na przeżycie całego tygodnia, więc wydanie jej na prawdopodobnie bezużyteczną zabawkę wydaje się głupstwem. Dzieciaki zgadzają się jednak na ofertę sprzedawcy i starają się znaleźć potrzebne pieniądze. Będziemy musieli więc wykonać pięć zadań od mieszkańców miasta. Możemy pomóc dwóm kochankom, wybić niszczące magazyn żuki, czy poszukać listów gończych dla znajomego strażnika miejskiego. W drodze ratujemy przy okazji psa, który – jak łatwo się domyślić – dołącza do nas w późniejszej przygodzie. Po zdobyciu pieniędzy, zakupujemy upragnioną pozytywkę, zaś nasza siostra wypowiada życzenie. Dalszej części fabuły nie będę zdradzał, bo ta jest dość ciekawa i utrzymuje poziom dobrej baśni.
Po tym krótkim opisie początku historii, zabieram się za opisanie ogólnej rozgrywki. Tak jak obiecywano, gra korzysta z jedno-przyciskowego systemu walki. Nie chodzi tu jednak wcale o rozgrywanie batalii jednym przyciskiem. Do każdego rodzaju ataku (wręcz, dystansowy i magia) przypisany został jeden button na padzie – kolejno X, Y, B. Choć może wydawać się to płytkie, to jednak uwierzcie, iż taka opcja wypada naprawdę świetnie. Jednak nie tylko wspomniany system walki może zdziwić fanów klasycznych RPG. Po pierwsze, zrezygnowano z konieczności uzupełniania energii magicznej. Teraz możemy używać zaklęć dowoli, bez konieczności ciągłego picia kolorowych eliksirów. Dodatkowo - jak zapewne wie większość osób – studio Lionhead postanowiło usunąć możliwość śmierci bohatera. Wrogowie potrafią nas jedynie znokautować, co jednak doprowadza do utraty leżących na ziemi kul doświadczenia i pojawienia się ran na ciele dzielnego herosa. To tylko ułatwia i tak już bardzo prostą rozgrywkę. Casualom może to się spodoba, bo dzięki takiemu zabiegowi gra kończy się szybciej, ale hardkorowcy nie muszą już być wcale tacy szczęśliwi. Warto także dodać, iż w grze nie ma zbroi, a jedynie ubrania. Nie podnoszą one żadnych statystyk obronnych, a jedynie mogą zwiększyć naszą atrakcyjność.
Peter Molyneux szeroko zapowiadał także innowacyjność w produkcjach RPG, jaką jest pojawienie się psa. Choć wiele osób może go nazwać po prostu „radarem” szukającym za nas skarbów, to jednak gracze, którzy dłużej zatrzymają się przy Fable II, zajmując się zwiedzaniem świata i wykonywaniem zajęć pobocznych, na pewno polubią swojego małego towarzysza. Możemy go uczyć nowych sztuczek, czy też rzucać mu gumową piłkę. Dodatkowo, wprowadzono książki (szukajcie ich w skrzyniach i obszernej księgarni na Rynku w Bowerstone), dzięki którym zwiększymy psu parametry węchu i umiejętności walki. Szkoda tylko, iż nasz kompan praktycznie nie zadaje obrażeń naszym oponentom, a jedynie czasami odciąga jednego z nich. Osobiście liczyłem też, że gdy stanę się naprawdę okrutną postacią, pies będzie przypominał krwiożerczą bestię, co jednak nie nastąpiło. Zwierzę zaczęło co prawda warczeć na przypadkowych mieszkańców krainy, ale nic poza tym.
Dość duże kontrowersje wzbudziły z kolei elementy seksualne w produkcji Lionhead. Choć Albion wygląda na pierwszy rzut oka, jako wspaniała, baśniowa kraina, to w niektórych jego częściach nie brakuje prostytutek, brudnych knajp, a nawet transwestytów. Zresztą w każdym sklepie wielobranżowym można zakupić prezerwatywę, która jest oczywiście konieczna, gdy nie chcemy by z naszego związku powstał „mały kłopot” (liczy się to tylko w małżeństwie heteroseksualnym, gdyż nie ma możliwości zapłodnienia przypadkowej kobiety, czy też osoby o takiej samej płci jak nasz heros). Dodatkowo, choć w grze nie ma takiej brutalności, jak choćby w Manhuncie i Postalu, to jednak krwi nie brakuje. Szczyt agresji można zauważyć w Świątyni Cieni, w której składamy ofiary z niewinnych wieśniaków. By ukończyć obrządek musimy doprowadzić towarzyszy do ogromnego koła wyrytego na podłodze, a następnie pociągnąć za dźwignię. Wtedy zaczyna kręcić się koło (przypominające to z ruletki), które zatrzymuje się na jednej z form egzekucji, np. nabiciu głowy na pal, czy zamienieniu w kamień.
Oddzielny akapit warto też poświęcić oprawie audio-wizualnej. Tak muzyka, jak i grafika są naprawdę baśniowe. Obydwa aspekty stoją na bardzo wysokim poziomie, jednak nie jest to oczywiście mistrzostwo świata. Ogromnym minusem są jednak zgrzyty animacji i wnerwiające doczytywanie się tekstur. Właściwie po każdym załadowaniu się kolejnej lokacji musimy czekać aż na ekranie pojawią się ikonki w podręcznym menu gestów, czy inne obiekty. Nie naprawiono również wszystkich bugów – raz, czy dwa zdarzyło mi się zablokować w jakimś miejscu, ale czytałem również informacje pozostałych graczy, którym dla przykładu nie chciała się wyłączyć wyświetlana w boku ekranu wiadomość. Zauważyłem też kilka razy, iż gra nie wyświetlała napisów do niektórych zdań w dialogach. Szczególnie mogą być tym zdegustowani ludzie nie znający zbyt dobrze angielskiego. Na szczęście podobne błędy są rzadkością, więc wciąż możemy się cieszyć wydaną przez Microsoft, polską wersją produkcji Lionhead (więcej info o lokalizacji w ramce obok).
O lokalizacji słów kilka
Dzięki polskiemu oddziałowi firmy Microsoft, otrzymaliśmy w pełni zlokalizowaną wersję Fable II. Tłumaczenie jest bardzo dobre i dość rzadko pojawiają się niedomówienia. Cieszy mnie, iż nie spolszczono nazw miast, tak jak to miało miejsce w pecetowej wersji jedynki. Tak więc, zamiast Kamiennej Altany (błeee…) zostało angielskie Bowerstone. Na minus można tylko zaliczyć brak kodów na specjalne dodatki (między innymi strój Master Chiefa z trylogii Halo) w rodzimej Edycji Kolekcjonerskiej.
Ostatnie zdania przed podsumowaniem chciałbym poświęcić trybowi kooperacji. Ten sprawdza się naprawdę dobrze. Co ciekawe, podczas rozgrywki na jednej konsoli, nie zauważymy podzielania ekranu na dwie połowy, zaś postacie nasza i przyjaciela poruszają się obok siebie, niczym w wielu platformówkach. Wielkie zainteresowanie wzbudziła także możliwość wspólnej gry poprzez Xbox Live! Tu również Peter Molyneux i jego ekipa wywiązali się z obietnic i dostarczyli naprawdę świetny, sieciowy co-op. Razem z kumplem, możemy walczyć, wykonywać misje, dzielić się przedmiotami, czy wymieniać lalkami bohaterów (u każdego użytkownika jest ona inna).
Reasumując, Fable II jest jednym z najlepszych action RPG tego roku. Zdecydowanie przewyższa swojego poprzednika pod większością względów. Można się co prawda przyczepić, że gra jest trochę za łatwa, czy że doczytywanie tekstur odrobinę wkurza. Wszelkie takie minusy nie psują jednak tego wspaniałego funu płynącego z rozgrywki. Peter Molyneux dotrzymał większości swych obietnic, dzięki czemu możemy bawić się z wirtualnym psem, utworzyć rodzinę, a później razem z kumplem ruszyć na łowy. Co prawda, to nie już jest bajka dla dzieci, ale dostaliśmy za to niezłą fabułę umiejscowioną, w brudniejszej wersji Albionu. Tak więc, jeśli macie kasę, szybko pędźcie do sklepu i wskoczcie do świata Fable II.
|
Zalety:
- bajkowa oprawa AV;
- dobry system walki;
- nowatorskie elementy (np. pies);
- polska wersja językowa;
- mnóstwo funu wypływającego z gry.
|
Wady:
- za łatwa i za krótka;
- trochę bugów.
|
|
| Ocena ogólna |
|
9
|
| Grafika
|
|
9
|
| Dźwięk
|
|
8.5
|
| Grywalność
|
Online
Offline |
9
9
|
| Żywotność
|
Online
Offline |
8.5
8
|
|
Więcej:
» Zamów ten tytuł w sklepie AGARD.pl
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier
» Sprawdź, jak oceniamy gry