XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Recenzje »

Arkadian Warriors

Autor: Ramirey    Opublikowano: 4 marca 2009    Odsłon: 1040    »Skomentuj...

Ostatnimi czasy zorientowałem sie, że moje indywidualne gusta nieco różnią się od gust fachowców z branży zagranicznej. Chwalą dodatki, które mi osobiście się nie podobają. Wysoko oceniają gry według mojego zdania przeciętne i co najgorsze kiepsko wyceniają akcje pozycji, które ja uważam za bardzo miodne. Najlepszym tego przykładem jest właśnie recenzowany przeze mnie dzisiaj produkt Wanako Studios.

Arkadian Warriors (bo o nim mowa) nie jest grą nową na rynku Xbox Live Arcade, nie należy jednak również do zupełnych staroci. Pojawił się w grudniu 2007 roku i zyskał ogromną rzeszę fanów wbrew wielu niskim ocenom zebranym w branżowej prasie. Ja pewnie również nie usłyszałbym o tej grze, gdyby nie jedna z akcji promocyjnych we wspomnianej już usłudze Xbox Live.

Najpierw według starej zasady zagrałem w wersje trial – tylko jedna postać do wyboru, jedna misja, trzy poziomy, jeden boss. Krótkie, lecz niesamowicie wciągające 30 minut zabawy. Niczym niezmącony hack and slash a'la Diablo w dość ładnej cukierkowej grafice. Skusiłem się. Wydałem ciężko zaoszczędzone 800 Microsoft Points na pełną wersję.

Przyznam szczerze że to jedna z moich najlepszych inwestycji na XBL. Otrzymałem grę, która wciągnęła mnie na długie godziny. Do której bardzo chętnie wracam i co ciekawe, posiada ona dość rozbudowany tryb multi. Po kolei jednak.

Tytułowa Arkadia to greckie miasto z którego nasz bohater wyrusza na jedną z 19 misji dostępnych w trybie kampanii. Podstawowym celem jest pokonanie mitycznej Gorgony, ale zanim dojdzie do finałowej walki musimy zmierzyć się z zastępem kreatur niższego szczebla. Kolejne questy zlecają nam postacie w mieście. Czasami musimy odzyskać laleczkę dla małej dziewczynki, innym razem kowadło dla kowala lub po prostu ukatrupić określoną liczbę potworów. Po podjęciu zadania otwiera się portal, który przenosi nas do podziemi. Czuć klimat Diablo, prawda?

Kolejnym czynnikiem upodabniającym Arkadian Warriors do dzieła Blizzardu są generowane losowo lochy. Za każdym razem konsola generuje nową mapę podziemi, losuje również ilość i rodzaj napotkanych przeciwników , jak również ilość złota i przedmiotów spotkanych w skrzyniach. Tak, animacja wypadania złota ze skrzyni żywcem przypomina tą z Diablo. Na tym podobieństw do pradawnego ojca hack&slash’ów nie koniec. Wybór postaci również wydaje się być znajomy: Wojownik, Łucznik i Czarodziejka. Typowy klasyczny podział na wielbiciela walki w zwarciu, na dystans lub magią.

Jak z pewnością się już domyślacie, każdą z rzeczonych postaci można wyposażyć w odpowiedni ekwipunek niezbędny do walki z różnego rodzaju szkieletami, pająkami i tego typu plugastwem. Nie ma tego dużo: hełm, zbroja, tarcza i broń. Każdego po kilka rodzajów w tym również przedmioty naładowane magią. Nie obędzie się również bez buteleczek przywracających punkty życia, many (niezbędnej do rzucania czarów) oraz regeneracji alter ega.

No właśnie, oprócz standardowych punktów doświadczenia, złotych monet i przedmiotów zbieramy również punkty potrzebne do przeobrażenia naszej postaci w jej alter ego. Można uzyskać to poprzez wypijanie magicznych napojów lub po prostu przez zabijanie kolejnych przeciwników. Gdy pasek mocy jest naładowany w 100%, możemy na kilka chwil zamienić się w ogromnego lwa (wojownik), smoka (łucznik) lub feniksa (czarodziejka). Przyznam szczerze że znacząco to urozmaica rozgrywkę czyniąc ją w ten sposób nieco bardziej strategiczną.

Jak już wspomniałem wcześniej, graficznie produkt Wanako przypomina Diablo (wiem, że powtórzyłem ten tytuł już kilka razy), jest jednak bardziej cukierkowy aniżeli mroczny. Na wielkie uznanie zasługują animacje głównych postaci – wygląda to naprawdę bardzo przyjemnie. Strona audio trzyma wysoki poziom, nadążając za akcją w perfekcyjny sposób.

Jednak to nie audio-wizualne odczucia sprawiają, że gra ta przyciąga na długie godziny do telewizora. Gameplay jest po prostu fantastyczny. Prosty, przyjemny jak za czasów Diablo. Zawsze jest kolejne podziemie, które chcesz zwiedzić, kolejny potwór któremu chcesz wbić miecz w serce i kolejne artefakty które pragniesz zdobyć. Jeśli dorzucicie do tego tryb kooperacji z innym graczem posiadającym złote konto to otrzymacie pełen obraz Arkadian Warriors. Idealna gra na długie zimowe wieczory, w singlu lub w multi. Dla przyjemności lub zdobycia pierwszego miejsca w Leaderboardzie. Wybór należy do was!

Zalety:
  • grafika;
  • hektolitry miodu;
  • klon Diablo.
Wady:
  • opłata za grę w Sieci ;) ;
  • ekwipunek;
  • praca kamery.
Ocena ogólna 8
Grafika 8
Dźwięk 8
Grywalność Online
Offline
8
8
Żywotność Online
Offline
8
8

Więcej:
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier
» Sprawdź, jak oceniamy gry



Komentarze Dodaj komentarz»

Nie napisano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!


Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot