04.04.2009 Dzień 1
Pobudka
Najgorszy moment każdego dnia - pobudka. Jak mówi przysłowie - „kto rano wstaje, temu…”. Nie zważając na wrodzone lenistwo, nieprzystosowany tryb życia oraz na kompletne niewyspanie, raczyłem ruszyć swoje cztery litery i wstać z łóżka. Powodem tej jakże dramatycznej decyzji stał się wyjazd do Łodzi, na odbywającą się tam imprezę „Granie jest sztuką”. Po chwili znalazłem się w kuchni, gdzie przygotowałem prowiant na drogę i spakowałem resztę niezbędnych rzeczy do przeżycia. Aparat, komórka, ładowarka, forsa, kanapki, śpiwór, ubrania, akumulatorki, legitymacja… Na krośnieńskim PKS-ie, standardowe rozczarowanie- autobus przełożony o 15 minut. Chwila czekania i już gnam na Zieloną Górę - polską stolicę winiarstwa i miejsce zamieszkania Bar7ha i Razgriza- moich „przewoźników”.
Autostradą A2
O podróżach Bar7ha słychać było legendy. Jako wprawiony „mistrz kierownicy” potrafił wybrnąć z każdej nieciekawej sytuacji. Podczas wyjazdu na Xbox Fun Day 2008 przed Krakowem zdarzyła się niespodziewana awaria samochodu, jednak i wtedy sobie poradził. Siedemnaście godzin spędzonych za kółkiem z Bydgoszczy do Niedzicy robi wrażenie :) Jako, że tym razem jechaliśmy autem jego ojca, bez wspomagania kierownicy oraz wyczuwając unoszący się w powietrzu pech, wiedziałem, że coś musi się stać… Autostrada A2 - polska trasa łącząca najważniejsze miasta centralnej Polski, za kilka lat sięgać będzie od Niemiec aż do Mińska Mazowieckiego, a być może również dalej, do granicy z Białorusią. Piękna, nowoczesna, wśród zapierających dech w piersiach wielkopolskich krajobrazów i jak się później okazało… kiepsko zagospodarowana w stacje benzynowe. Jakieś 100-130 km od Łodzi zauważyliśmy, że niedługo skończy się nam gaz. Co więcej, najbliższa stacja oddalona była o 100 km (taki niedostatek w stacjach paliw potrwa jeszcze ok. 2 lata). Chodzą słuchy, że imprezowicze z Teatru V6 zaczęli się zakładać kiedy dotrzemy do miasta. Opatrzność sprawiła, iż praktycznie na oparach dowlekliśmy się do kolejnej stacji z gazem. Odtąd Łódź stała dla nas otworem.
„Gałganów diabli wezmą, a Łódź i tak zostanie.(...)”
Niewiele osób spodziewało się, że z małej wsi Łodzia zbudowana zostanie po wiekach wielka, przemysłowa Łódź. Na terenie miasta powstawały potężne manufaktury i fabryki, a kilkusettysięczna miejscowość stała się miastem dużych możliwości, głównie dla Żydów, Polaków i Niemców, o czym świadczą różnorakie budowle. Widok zrujnowanych secesyjnych kamienic czy psich odchodów na prawie każdym napotkanym trawniku nie napawał optymizmem. Bez względu jednak na każdą okropność kalającą me oczy, dla mnie te miasto miało ukryte piękno. Kontynuowaliśmy swoją wycieczkę po Łodzi, kierując się w stronę naszego obiektu hotelarskiego, gdzie wcześniej zarezerwowaliśmy miejsca noclegowe. Po drodze minęliśmy Miejski Stadion Sportu i Rekreacji, a także budowaną właśnie halę widowiskowo-sportową, trochę przypominającą katowicki Spodek. Na miejscu niemiłe zaskoczenie - warunki rodem z lat PRL-u, karaluchy w pseudo-łazience, odtryski na ścianach przypominające enkawudowskie mordy a nawet poprzepalane od papierosów dywany. Całkiem sympatycznie ;) . Nie było co narzekać, w końcu płaciliśmy 40 zł od osoby za jedną noc, a w zamian dostaliśmy łóżka… i prąd. Wypakowaliśmy sprzęt i ruszyliśmy na ulicę Żeromskiego, do Teatru V6.
„Granie jest sztuką”- pierwszy dzień imprezy
Jeszcze przed południem, przy Teatrze V6 ustawiła się pokaźna kolejna. Przed budynkiem wystawiono dwa stanowiska z Xboksem 360. Trochę głupi pomysł, zwłaszcza że na zewnątrz panowała istna patelnia. Na parkingu zaparkowały również tuningowane samochody, świadczące zapewne o tym, iż jednym z głównych sponsorów eventu było EA Polska, dystrybutor najnowszego Need for Speed. Wewnątrz można było zagrać w takie tytuły, jak na przykład Project Gotham Racing 4, Guitar Hero II, Street Fighter IV oraz Gears of War 2. Tak jak zapowiadali organizatorzy, przy akompaniamencie wysokiej klasy nagłośnienia uczestnicy spotkania mogli spróbować swych sił w grach wyświetlanych na rzutniku. Zwłaszcza Fifa 09 robiła niesamowite wrażenie. W pierwszy dzień imprezy rozegrano dwa wielkie turnieje w Gears of War 2 i Street Fighter IV. Pośród uczestników zabawy, można było odnaleźć wielu ludzi ze sceny, dzięki czemu rozgrywka stała na wysokim poziomie.
Wyniki turnieju Gears of War 2:
1. BenQ DELTAeSPORTS.COM (Cichy, Spliff, wk360, evilone)
2. Darkside (VaiKungFu, Madek13, Insiak, DarkAngel)
3. aSpera Gamers (l0WSKiLL, MlodyBorys, Reverend, Mlody)
Wyniki turnieju Street Fighter IV:
1. manieq
2. D4rk 4nglel86
3. ?
Oba turnieje przebiegły bez większych problemów. W Gears of War 2 w trybie Double Elimination zwyciężył team BenQ DELTAeSPORTS.COM, który jak burza przeszedł przez eliminację, potwierdzając formę w finale. W Street Fighter IV zwycięstwo odniósł manieq, pewnie pokonując rywala. Nagrody, w tym egzemplarz gry Fallout 3 we wszystkich turniejach ufundowała Cenega oraz Ultima.pl.
Meksykańska kuchnia i after party w High School
Po kilku godzinach spędzonych w teatrze, przyszedł czas na wrzucenie czegoś na ruszt. W pełnym składzie (ja, Bar7h, TroniC, Razgriz, Pchela, Adam Wieczorek) udaliśmy się w stronę Piotrkowskiej - centrum Łodzi i chyba najciekawsze miejsce. Dość długo szukaliśmy miejsca, gdzie można by było dobrze (tanio) zjeść i się napić. Zupełnie nie rozumiem dlaczego trafiliśmy na meksykańską restaurację, ja proponowałem kuchnię włoską :) . Tak czy owak, przyszło nam objadać się w klimatach rodem z „Desperado” i to dosłownie. Lokal był urządzony w meksykańskim stylu, co potwierdzały liczne dekoracje, a nawet przekonujące repliki. Wszystko to potęgowały urodziwe kelnerki przywdziane w falbaniaste spódnice oraz bluzki odsłaniające brzuch. Nawet ja i TroniC, niegustujący zbytnio w owej kuchni, daliśmy się skusić na małe „conieco”. W sumie zamówiliśmy nachos, tortille De Pollo Con Taco, i jakieś steki z serem. Zapoczątkowana została również ważna debata na temat polskiego piwa. Adam, znawca tematu spierał się z TroniCiem oto, czy piwo zawierające ponad 3,8% alkoholu jest dalej prawdziwym piwem… Według niego piwo powinno pachnieć chmielem, nie spirytusem tak powszechnym w polskich browarach.
Wieczorem, po zakończonych turniejach wszyscy udaliśmy się do klubu High School, również na ulicy Piotrkowskiej (a gdzieżby indziej). Traf chciał, że przybyliśmy pierwsi. Urodziwe kelnerki ubrane w szkolne mundurki przyjęły zamówienia i zaraz zaczęła się impreza. Miłym gestem ze strony organizatorów zlotu, było zafundowanie szampana. Chwile później w klubie zaczęło robić się tłoczno. Cała wieczorna impreza minęła w bardzo przyjemnej atmosferze :)
Nocne Polaków granie
Po wspaniałym after party wróciliśmy do swojej „rezydencji” i szybko rozstawiliśmy monitor i konsolę. Przyszedł czas na mały LAN w Halo 3. Po skończonej grze wszyscy rozeszli się do swoich pokojów, a ja z Raz’em i Bar7hem kontynuowaliśmy granie. Pół dnia wlepiania gał w monitory widać nie starczy… :) . Niestety zapomniałem zabrać swoje PSP, jednak dzięki uprzejmości obu braci, miałem okazję pograć chwilę na DS w Metroid Prime Hunters przy muzyce z Final Fantasy (co byśmy poczęli bez twego laptopa, Bar7h). I tak upłynął pierwszy dzień w Łodzi, drugi zapowiadał się co najmniej tak samo ciekawie.
05.04.2009 Dzień 2
„Granie jest sztuką” - drugi dzień imprezy
Godzina 7:00 rano. Słyszę walenie do drzwi. To Tronic oznajmiający, że o 11:00 będzie Kubica… Niestety nie było czasu na Kubicę, ponieważ o około południa miał się rozpocząć turniej w Halo 3, który organizowali Bar7h i TroniC. Szybko zebraliśmy się do kupy, spakowaliśmy sprzęt i z radością wymeldowaliśmy się z „hotelu”. Po godzinie rozstawiania wszystkich monitorów, konsol, zasilaczy, kabli itp. oczekiwaliśmy na resztę uczestników turnieju. Wśród graczy zjawili się między innymi Nelson, Fil4, Flaha, czy Bieniu, także o poziom spotkania byliśmy spokojni. Osobiście, widząc swoje nikłe szanse powodzenia w Halo, postanowiłem spróbować sił w rozgrywkach Fifa 09.
Wyniki turnieju Fifa 09:
1. ?
2. Goldi
3. ?
Wyniki turnieju Halo 3:
1. Epic Fail (Bieniu, Flaha, Boczek, Kerlo)
2. Last Hope (Juan, KiLa, Trela, Bobek)
3. PVT (Matek, Pchela, Tsunami, Paqito)
W przerwie turniejów, na deski teatru wkroczyli młodzi piłkarze Widzew Łódź, demonstrując swoje umiejętności, żonglując piłką, a także opowiadając o swojej karierze i planach zespołu na przyszłość. Po skończonym przemówieniu zagrali w Fife 09 z normalnymi graczami. Nieznacznie wygrali konsolowcy :) . Z małym spóźnieniem na imprezę dotarł długo wyczekiwany gość - Kuba Mirski. Tegoroczna edycja eventu Xbox Fun Day odbędzie się w Giżycku w dniach 24-26 lipca. Więcej informacji o zlocie fanów Xboksa na Mazurach dostępnych będzie wkrótce, na Xbox.com. Kuba powiedział także nieco słów na temat Ninja Blade oraz o polskiej lokalizacji gry. Na koniec rozlosowano konsolę w wersji Arcade, której szczęśliwym posiadaczem został Szymon Ejchman. Po krótkiej konferencji wznowiono turnieje, a ja korzystając z okazji wypytałem Kubę o parę mniej lub bardziej ważnych spraw. Halo Wars jest droższe od sugerowanej ceny detalicznej podawanej na XFD 08, z powodu droższego euro. Menager pochwalił się również, że grał już w wersję developerską gry Halo 3: ODST. Ponoć gra się bardzo dobrze. Zapewnił również, że w tym roku na Xbox Fun Day 09 turnieje będą prowadzone znacznie lepiej.
Wizyta w McDrive… i powrót
Po skończonej imprezie nadeszło wielkie sprzątanie. Ja i Raz oddaliliśmy się od miejsca pracy, zmierzając ku wyjściu, jednak zauważył nas TroniC i zapędził do roboty. Składanie 16 monitorów i konsol nie należy do przyjemności, ale cóż, jak się samemu w to wszystko wpakowało, to trzeba było wytrwać do końca. Po godzinie wszyscy pożegnali się i rozeszli w swoje strony. W drodze powrotnej zabraliśmy do Poznania Flahę, który musiał się ze mną gnieść, pośród plecaków i śpiworów. W gruncie rzeczy było dość wygodnie. Tak jak obiecałem, w Zgierzu, w restauracji McDonald’s postawiłem wszystkim kolację. Początkowo nie spodziewałem się czwartego gościa, jednak pozostałem konsekwentny w swojej decyzji. Podjechaliśmy do okienka McDrive, uprzedzając wcześniej miłą ekspedientkę o ilości zamówionego jedzenia… 2x Coca Cola duża, 2x duża kawa z mlekiem, WieśMac, BigMac, 3x Hamburger, 6x pikantne Kurczakburgery oraz 29 McNuggets, a do tego kilka sosów słodko-kwaśnych. Łączna kwota do zapłacenia: 87,80 zł… mielibyśmy na dwa tankowania gazem :D . Mam przynajmniej nadzieję, że wszystkim smakowało. Przez cały czas jazdy rozmawialiśmy na różne tematy- anime, gry, polityka, religia… ogólnie było bardzo merytorycznie i na poziomie. Flaha uraczył wszystkich swoimi zdolnościami w posługiwaniu się językiem japońskim, co dodatkowo wzbogaciło debatę. Po powrocie do domu w poniedziałek o godzinie 2:00 w nocy, nie myślałem już o niczym, poszedłem spać.
Podsumowanie
Organizatorów imprezy „Granie jest sztuką” trzeba pochwalić przede wszystkim za całkowicie integralny klimat spotkania. Podczas trwania eventu można było zarówno spotkać starych kumpli, jak i zaprzyjaźnić się z nowymi. Dużem plusem było profesjonalne prowadzenie turniejów, co akurat jest zasługą ludzi ze sceny. Niestety w teatrze nie zjawiło się dużo gości, ponieważ większość mieszkańców miasta postanowiła spędzić czas na działkach, korzystając z pięknej pogody. Kto wie, może impreza nabrałaby większego rozmachu. Dodatkowym argumentem przemawiający za przyjazdem do Łodzi, było z pewnością pojawienie się Kuby Mirskiego, który ujawnił parę szczegółów dotyczących kolejnego Xbox Fun Day. Reasumując, przyjazd na kolejną (trzecią) edycję imprezy mogę z ręką na sercu polecić każdemu. Zarówno profesjonalnym graczom wprawionym w turniejach, jak i tym bardziej casualowym, chcącym się po prostu dobrze rozerwać.
Korzystając z okazji, pozdrawiam Bar7ha i Razgriza, dziękując za wspólnie spędzony weekend oraz za świetnie przeprowadzony turniej Halo 3! :)