Pomimo tego, iż chciałbym pracować w branży gier na stanowisku programisty, nie mogę znaleźć nigdy czasu na zebranie sił do nauki C++, czy innego C#. Zawsze jednak pozostawały programy ułatwiające tworzenie gier – sam osobiście całkiem długo zajmowałem się RPG i Game Makerem. Jako, iż ostatnio mój zapał do tego typu pracy trochę zanikł, postanowiłem poszukać alternatywnego rozwiązania. Na horyzoncie zauważyłem Kodu Game Lab, czyli aplikację pozwalająca na tworzenie swych własnych mini-gier przy pomocy pada od konsoli Xbox 360. W zapowiedziach produkt ten był często porównywany do LittleBigPlanet, choć tak naprawdę w obydwu tytułach tworzenie świata wygląda inaczej. W ostateczności Kodu zawitało do usługi Community Games na początku lipca (wcześniej mieli okazję testować go na pecetach posiadacze abonamentu XNA). Jako, iż cena jest nad wyraz atrakcyjna (400 Microsoft Points!) dzień, czy dwa po premierze zakupiłem dzieło autorstwa MS Research Team. Po dłuższym obcowaniu z tymże tytułem, mogę wreszcie zaprezentować Wam swoją recenzję. Zapraszam do czytania jej dalszej części.
Pierwsze spojrzenie na aplikację i już zaczynają mi się przypominać czasy spędzone nad tworzeniem swych własnych gier w Game Makerze. Z kolei przy przeglądaniu graficznego kodu programistycznego, zacząłem wspominać naukę C++ i Pascala. Dzięki temu wszystkie opcje pokroju „jeśli coś się stanie, zrób to” zaczęły być dla mnie łatwiejsze do przyswojenia. Twórcy obiecywali przed premierą, że każdy dzieciak będzie mógł dzięki ich programowi stworzyć własną platformówkę, czy shooter. Trochę chyba zbyt się przeliczyli, bo w ostateczności ktoś, kto nie miał nigdy kontaktu z programowaniem, raczej nie napisze przełomowej produkcji w ciągu pięciu minut. Na szczęście całość jest zdecydowanie łatwiej przyswajalna niż jakikolwiek język programistyczny.
Co sądzi Ruther?
Kodu, to jedna z tych gier, o której można opowiedzieć dosłownie wszystko w paru słowach. Dzięki niej możemy stworzyć ciekawe mini-produkcje, ograniczone jedynie do ilości progów naszej wyobraźni. Z łatwością obsłuży je nawet siedmioletnie dziecko, bądź sześćdziesięcioletnia staruszka, a to dzięki bardzo przejrzystym i prostym interfejsie. Jedynie pół godziny starczy na napisanie satysfakcjonującej gry, może nie takiej, w którą będziemy się zagrywać dniami i nocami, a tylko przyjemnym przerywnikiem czasu. Oprawa audiowizualna jest całkiem przyzwoita jak na produkt XNA. Wszystko przepełnione jest cukierkowością, jednakże nie przeszkadza to tak bardzo. Denerwuje jedynie zbyt „luźne” sterowanie i brak opcji powiększania obiektów. Dla niektórych nie więcej niż na trzy posiedzenia, bowiem jest to typowo casualowy program, nastawiony na jednoczenie ludzi .
Ocena: 7.5
Nie zabrakło również tutoriali, które powoli wprowadzają nas w kreowanie światów za pomocą Kodu. Według mnie mógłby być on jednak trochę lepiej poukładany. Oczywiście większość podstawowych funkcji przedstawiona jest w przejrzysty sposób, jednak przez brak ponumerowania prezentacji nie wiadomo, którą z nich odpalić pierwszą. Twórcy mogliby zamiast tego wprowadzić jeden/dwa dłuższe tutoriale, przedstawiające jednak wszystko po kolei. Oprócz tego w malutkim pliku z aplikacją zmieszczono również kilka stworzonych w niej, przykładowych gier. Są to między innymi klon kultowego Froggera, czy nawet bardzo uproszczone RPG.
Jeszcze słowo o oprawie audiowizualnej. Grafika prezentuje się całkiem nieźle… jak na produkcję Community Games. Tworząc grę w Kodu raczej nie otrzymamy nagrody za przewspaniały wygląd naszego małego dzieła. Wszystkie dostępne obiekty są cukierkowate, co zdecydowanie nadawałoby się na produkcję tworzoną z myślą o Wii. Możemy stworzyć FPS’a, ale krwi nie uświadczymy, a co najwyżej efekty z epoki pierwszego PlayStation (jeśli nie gorzej). Z muzyką jest trochę lepiej. Nie występuje ona jednak jako tako w grze, lecz możemy użyć w naszym tworze jednej z kilkunastu (kilkudziesięciu?) dostępnych utworów i dźwięków.
Całość jednak nie obeszła się bez wad. Pozostając jeszcze przy oprawie AV, można wspomnieć o braku możliwości importowania swoich własnych grafik i dźwięków. W tym pierwszym przypadku świetne byłoby wykorzystanie kamery Live! Vision, w drugim z kolei przenoszenie piosenek z pendrive’a lub nagrywanie prostych odgłosów za pomocą headsetu. Za wadę można również uznać źle działającą czasami kamerę. Szczególnie daje się to we znaki w trybie FPP. Ostatnim – i zarazem największym – minusem jest słaba opcja społecznościowa. Twórcy zapowiadali bowiem na początku, że stworzonymi grami będzie można dzielić się z innymi. Co prawda zrobiono to, ale nie w taki sposób jakbyśmy wszyscy sobie życzyli. Swych aplikacji nie wystawimy bowiem w sieci do pobrania, jak to ma miejsce w LittleBigPlanet. Najpierw musimy bowiem stworzyć własne lobby, zaprosić do niego znajomych posiadających Kodu Game Lab i dopiero z nimi wymieniać się grami. Zawsze jednak pozostają popularne fora, jak te oficjalne na Xbox.com, na których na pewno znajdziecie chętnych do takich transakcji.
Aplikacja Microsoft Research jest na pewno niezłą alternatywną dla ludzi mających pomysły, lecz nie zamierzających uczyć się języków programistycznych. Jeśli jednak nie kręci Was tworzenie własnych gier, to zapewne skasujecie Kodu z dysku po kilku minutach. To jeden z tych tytułów, które pomimo poważnie wyglądającego pomysłu, zamienia się w bardziej casualowy produkt. Jak na 400 Microsoft Points jest to jednak naprawdę mocne narzędzie.
|
Zalety:
- cena;
- świetne dla dzieciaków i niedoszłych programistów;
- dobrze rozwiązane sterowanie padem.
|
Wady:
- niedopracowana opcja wymiany grami;
- brak możliwości używania własnych zdjęć i nagrywania dźwięków.
|
|
| Ocena ogólna |
|
8
|
| Grafika
|
|
6.5
|
| Dźwięk
|
|
7.5
|
| Grywalność
|
Online
Offline |
-
9
|
| Żywotność
|
Online
Offline |
-
7.5
|
|
Więcej:
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier
» Sprawdź, jak oceniamy gry