XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Recenzje »

Prototype

Autor: miki77    Opublikowano: 7 sierpnia 2009    Odsłon: 775    »Skomentuj...

Zarażeni w zombie ludzie, bohater z amnezją i nadprzyrodzonymi mocami. Wygląda jak oklepany motyw, prawda? Cóż, na pewno nie widać tego tak mocno w wydanym niedawno Prototype. Grą przed premierą niezbyt się interesowałem – przeczytałem dwie/trzy zapowiedzi, obejrzałem kilka screenshotów. Wystarczyło mi to do osądzenia, że must-have to dla mnie nie będzie. Niedługo przed wydaniem gry, na torrenty i inne takie trafiła jej piracka wersja, co zaowocowało również gameplayami stworzonymi przez złodziei. Ja po raz pierwszy podziękowałem w myślach jednemu z nich, bowiem dzięki filmikowi jego autorstwa zainteresowałem się wspomnianą produkcją, jak mało którą. Pre-ordera co prawda nie złożyłem, ale zakupiłem grę kilkanaście dni po jej premierze. I pomimo głosów wspominających o jej monotonności – nie zawiodłem się.

Prototype opowiada historię niejakiego Alexa Mercera, naukowca, który w nieznanych okolicznościach zyskał nadprzyrodzone moce i przy ich pomocy stara się uratować Nowy Jork od zarazy zamieniającej ludzi w swego rodzaju zombiaków. Rozgrywkę zaczynamy w prawie całkowicie zatrutym już mieście. Pięć pierwszych minut pozwala nam poznać większość mocy jakie posiada nasz bohater. Większość graczy w tym momencie poczuje się zapewne zagubiona, na szczęście jest to jedynie pokazówka mająca zachęcić nas do dalszej gry. Cofamy się w czasie o kilkanaście dni. W kostnicy dwaj lekarze badają ciało mężczyzny – jest nim nasz bohater. Naukowcy nie są jednak bezpieczni, bowiem po chwili Alex otwiera oczy i ucieka z budynku. Znajduje go kilku żołnierzy. Mercer nic jednak sobie nie robi z mnóstwa kul, które trafiły jego ciało i wydostaje się na otwartą powierzchnię Wielkiego Jabłka. Przypomina sobie kilka rzeczy, z których wnioskuje, że musi koniecznie znaleźć swoją siostrę. Tak właśnie zaczyna się trochę oklepana, lecz całkiem wciągająca fabuła Prototype.

Pomimo średniej historii, bardzo ciekawy jest sposób jej poznawania – Web of Intrigues. Po całym Nowym Jorku rozsiani są specjalni osobnicy, oznaczeni na mapce czerwonym logiem. Ich skonsumowanie powoduje pojawienie się tajemniczej wizji, często niezrozumiałej. Dokładną historię Alexa i wirusa poznamy dopiero gdy przejmiemy wszystkich wspomnianych ludzi. Nie jest ich wcale tak łatwo znaleźć, między innymi dlatego, że niektórzy pojawiają się dopiero po zajęciu się wcześniejszymi. Całość bowiem opiera się na tytułowej sieci, przypominającej tkankę człowieka.

Przeszkodą w dotarciu do członków Web of Intrigues może być również ich słaba odporność – są oni podatni na obrażenia tak jak zwykli przechodnie. W tym momencie warto przypomnieć o chaosie jaki panuje na zakażonych ulicach Nowego Jorku. Zarażeni atakują normalnych ludzi, czołgi strzelają gdzie popadnie, podobnie zresztą jak zwykli piechurzy. Największa jatka dzieje się jednak, gdy to Alex staje się głównym obiektem zainteresowania armii. W szczególności trudno jest przetrwać podczas misji polegających na zniszczeniu gniazd zarażonych. Wszyscy wrogowie kierują się ku naszemu bohaterowi. Czołgi, helikoptery, zwykli marines, mutanci – często w ferworze walki nie mamy nawet okazji wstać po upadku na ziemię, nie mówiąc już o przeżyciu stojących w pobliżu członków Web of Intrigues (na szczęście po pewnym czasie się oni respawnują).

Jeśli nasze życie staje na włosku, zawsze możemy uciec od atakujących nas oponentów. Jest to zresztą bardzo łatwe, dzięki specjalnym umiejętnościom Alexa. Wystarczy wcisnąć prawy trigger, by nasz bohater ruszył sprintem w wybraną przez nas stronę. Ba, dzięki takiej szybkości można biegać po budynkach w pozycji pionowej. Oprócz tego ciągłość ruchów dopełnia możliwość dashowania w powietrzu, jak i szybowania. To ostatnie kojarzyło mi się trochę ze skokami z punktów widokowych w Assassin’s Creed. Nawet Superman wymięka przy Mercerze.

Dochodzimy właśnie do jednego z największych atutów Prototype – gra ta jest bowiem jedną z nielicznych produkcji, w której naprawdę czujemy się super-bohaterem. Zwinność Alexa zastępuje mu świetnie latanie, a dzięki swym zabójczym mocom Brumak z Gears of War może przed nim klękać. A nawet jeśli ktoś go mocno zrani, zawsze może podbiec do najbliższego przechodnia, złapać go i wchłonąć, co uzupełnia life-bar. Mercer nie przebiera w środkach – jeśli ktoś mu stanie na drodze, z łatwością posieka go przy użyciu szponów, czy zmiażdży zamienionymi w ciężkie skały dłońmi. Twórcy oddali maksymalnie brutalność takich akcji, więc krwi w Protype nie brakuje.

Ważną mocą jest również możliwość zamienienia się w konkretną osobę, po uprzednim jej wchłonięciu. Dla przykładu, do wojskowej bazy nie dostaniemy się bez wcześniejszego zamienienia się w konkretnego dowódcę. Konsumowanie ofiar jest również bardzo ważne w fabule - by móc zasiąść za sterami helikoptera musimy najpierw wchłonąć jego pilota, podobnie jest z czołgiem. Na szczęście umiejętności posiadamy przez całą grę, nie musimy więc przed każdym lotem zamieniać się w członka armii. Nasunęła mi się nawet wizja zamiany Prototype z gry akcji na życiowego symulatora w stylu Simsów. Po co się w końcu uczyć gotowania, jeśli można skoczyć do najlepszej restauracji w mieście i skonsumować tamtejszego szefa kuchni :)

Na sam koniec pozostaje mi ocena strony audiowizualnej. Dźwiękom i muzyce nie można nic zarzucić, jednakże grafika nie prezentuje się już tak dobrze. Nie jest to co prawda poziom pierwszego Xboxa, ale do Modern Warfare 2 też jej daleko. W szczególności słabe są tekstury budynków, z postaciami na szczęście nie jest tak źle. Niski poziom wykonania prezentują również samochody, co jednak można tłumaczyć ich dużą ilością na ulicach Manhattanu (a że bardzo często w okolicy są tylko taksówki to inna sprawa). Na szczęście całość rekompensuje brak zwolnień animacji, co przy takim chaosie mogłoby często doprowadzać do utraty życia.

Jaka więc ocena należy się Prototype? Po kilku pierwszych godzinach spędzonych z przygodami Alexa, powiedziałbym, że solidna dziewiątka. Teraz jednak sądzę, iż jest to tytuł „jedynie” na 8 lub 8+ (tudzież 8.5). Wystawiłem jednak tą pierwszą notę, ponieważ wiem, że wiele osób uznało Prototype za produkt monotonny. Mnie to nie dopadło, ale wolę pozostawić „czystą” ósemkę. Polecam.

Zalety:
  • jatka;
  • Web of Intrigues;
  • odczuwalna siła super-bohatera.
Wady:
  • nienajlepsza grafika;
  • chaos.
Ocena ogólna 8
Grafika 7
Dźwięk 8.5
Grywalność Online
Offline
-
8.5
Żywotność Online
Offline
-
8

Więcej:
» Zamów ten tytuł w sklepie AGARD.pl
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier
» Sprawdź, jak oceniamy gry



Komentarze Dodaj komentarz»

Nie napisano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!


Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot