XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Zapowiedzi »

Dragon Age: Początek

Autor: Kubson    Opublikowano: 15 października 2009    Odsłon: 705    »Skomentuj...

BioWare nie zwalnia tempa. Aktualnie tworzy trzy ważne gry: SW: The Old Republic - dobrze zapowiadający się MMORPG, Mass Effect 2 - futurystyczny RPG stawiający na szybką, filmową akcję oraz Dragon Age: Początek - cRPG, który nie bierze przykładów ze swoich braci, i zamiast iść do przodu i się rozwijać, cofa się. A dokładniej do czasów gdy Baldur's Gate było marzeniem większości graczy. Niejeden gracz skusi się na taki powrót do przeszłości.

Od czego cała historia się zaczyna? Od Plagi. Plagi demonów, największej od ponad 400 lat. Mieszkańcy Królestwa Ferelden (w którym rozegramy większość gry) się nie poddają i tworzą zgrupowanie silnych wojowników i potężnych magów - Szarych Strażników. Niedługo po tym nastąpiła wielka bitwa, która dla ludzi, elfów i krasnoludów nie zakończyła się zbyt pozytywnie. Niedoszli bohaterowie zostali zdziesiątkowani i rozproszeni. Wtedy też zostaje zwerbowany nasz bohater, który wraz z towarzyszem wyrusza na epicką wyprawę. Jak już wspominałem, większość czasu spędzimy w Ferelden, które jest pogrążone nie tylko w wojnie z Plagą, ale i w konfliktach wewnątrz państwa, które rozgrywają się miedzy poszczególnymi rasami. Między tym wszystkim znajdzie się gracz, który wiele problemów będzie mógł rozwiązać za pomocą miecza lub słowa. W całym obszarze gry (który jest dwukrotnie większy do tego zaprezentowanego w Mass Effect) znajdziemy wiele zadań i obowiązków zależnych od naszej rasy i pochodzenia (o czym za chwilę). Opiera się to na złożonym systemie relacji między naszym herosem a NPC-ami, co najlepiej obrazuje jeden z pokazów gry. Gracz, wraz z trzema towarzyszkami, ma za zadanie odnaleźć świątynię, w której schowano prochy pewnej legendarnej postaci, które mają magiczne właściwości leczenia wszelkich chorób. Gdy już pojawili się w owym miejscu, gracz został postawionym przed wyborem: albo weźmie garść prochów, a resztę pozostawi, albo po zabraniu małej części resztę zniszczy. Przedstawiciel BioWare zdecydował się na drugą opcję, co argumentował faktem, że już nie wpadną one w niepowołane ręce. A mogłoby to skutkować strasznymi zniszczeniami. Skutki? Leliana i Wynne, osoby głęboko wierzące, zachowały przed artefaktem dużą pokorę, i uznawały odkrycie go jako zaszczyt. Trzecia towarzyszka, Morrigan, jako że jest kobietą spod ciemnej gwiazdy, nie przejmowała się znaczeniem obiektu. Po zmieszaniu prochów z krwią smoka zostały one zniszczone. Dwie pierwsze kobiety poczuły się (delikatnie ujmując) niezadowolone, i, broniąc swoich racji, zaatakowały głównego bohatera. Skończyło się to śmiercią Wynne, Leliany, strażnika świątyni oraz przewodnika. Była to cena za zapewnienie większego bezpieczeństwa. Jednak czy było to warte? A co by się stało, gdyby jednak zostawić święty obiekt w spokoju? Takich decyzji moralnych, które nie mają koloru białego lub czarnego, w grze będziemy co chwila podejmować. Zapowiadana jest także wciągająca i wielowątkowa fabuła.

Drugim ważnym aspektem każdego szanującego się RPG-a jest rozwój postaci. Naszego herosa (lub heroinę) stworzymy, zmieniając jego rasę, klasę i wspomniane wcześniej pochodzenie. Będą trzy rasy: człowiek, elf i krasnolud. Oczywiście ludzie będą wyśrodkowani, elfy zwinniejsi i lepiej przystosowani magicznie, a krasnoludy będą urodzonymi wojownikami (lecz nie będą mogły być magami, gdyż są odporne na magię). Wybór w klasach będzie równie mały: wojownik, mag lub łotrzyk. Każda z klas będzie posiadała cztery specjalizacje, w których będzie mógł się kształtować nasz heros, one natomiast rozgałęziają się na zdolności, a te na talenty. Tak więc możliwości rozwoju postaci wcale nie będzie tak mało. Oczywiście wszystko to opisywać będą takie statystyki jak siła, kondycja, zręczność, spryt, siła woli i magia. Trzecim etapem tworzenia bohatera jest wybór jego pochodzenia. Jest to o tyle ważne, że będzie miało wpływ na kilkugodzinny prolog. Elfy i krasnoludy będą miały wybór pomiędzy ludzkim sługą leśnym, buntownikiem (dla pierwszych) i przedstawicielem światka przestępczego a królewskim potomkiem (dla drugich). Ludzie będą mogli być szlachcicami lub maginami. Każda rasa i jej grupa społeczna ma swój problem, który będzie rozwinięty w dalszej części gry, więc, na dobrą sprawę, by poznać wszystkie konflikty zachodzące w królestwie, trzeba będzie podejść do tytułu przynajmniej 6 razy. Nieźle. Pozostaje jeszcze wygląd. Tu twórcy chwalą się, że będzie 40 różnych opcji zmiany twarzy. Po tym wszystkim będziemy mogli w końcu wyruszyć na jedną z mroczniejszych wypraw. Będą epickie i bardziej pospolite questy, handel bronią i informacją oraz niekończące się walki z monstrami w towarzystwie trzech pomocników. Jak już wspominałem, ich wybór trzeba będzie dobrze przemyśleć, gdyż w różnych sytuacjach mogą różnie zareagować. Ważna jest również walka. Ta nie będzie specjalnie widowiskowa, i dobrze. Nie idzie ona w kierunku szybkich palców, a rozumu. By wygrać pojedynki, trzeba będzie stosować różne taktyczne zagrania, a największe pole do popisu będą tu mieli czarodzieje. Będą mogli łączyć efekty różnych czarów, np. po utworzeniu gęstego podłoża spowalniającego wrogów, będzie mógł rzucić w to miejsce fireballa, by całe zajęło się ogniem. Część tego typu połączeń będzie ujawniana, część trzeba będzie odkryć samemu. Jednak to nie wystarczy, gdy mamy kilku wrogów i cztery różne postacie do ogarnięcia. Tu z pomocą przychodzi aktywna pauza oraz możliwość wprowadzenia wszelakich algorytmów zachowań. O co chodzi? Definiujemy tym sposobem co ma zrobić dana postać w konkretnej sytuacji, np. "Gdy jeden z ziomków padnie, ulecz go." lub "Zamroź najsilniejszego wroga i podpal najsłabszego." Oczywiście zawsze do dyspozycji będzie AI.

Cóż, zapowiada się hit w gatunku RPG. BioWare przedstawia go jako spadkobiercę Baldur's Gate, i jeżeli rzeczywiście taki będzie, stanie się poważnym kandydatem do tytułu gry roku. Podoba mi się także postawa Electronic Arts, które zdecydowało się pokazać grę w najgorętszym okresie, co oznacza, że wierzy w sukces produkcji. EA Polska porządnie przykłada się do polskiej wersji językowej, która będzie w pełni spolonizowana, a wśród aktorów usłyszymy legendę polskich dubbingów - Piotra Fronczewskiego. Trzeba jeszcze nadmienić, że BioWare już teraz zapowiada sporo DLC oraz samodzielny dodatek. Wszystko to w okresie do dwóch lat po premierze. Więc jeżeli kochasz siedzieć godzinami zastanawiając się, na co wydać ostatni punkt doświadczenia, jeżeli wolisz ruszyć głową, a w mrocznych klimatach fantasy czujesz się jak w domu, to nie rozumiem dlaczego jeszcze nie zamówiłeś Dragon Age: Początek - prawdopodobnie najlepszego RPG-a roku 2009.


Więcej:
» Zamów ten tytuł w sklepie AGARD.pl
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier



Komentarze Dodaj komentarz»

Nie napisano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!


Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot