XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Recenzje »

Mass Effect 2: Kasumi - Stolen Memory

Autor: miki77    Opublikowano: 13 kwietnia 2010    Odsłon: 780    »Skomentuj...

Po serii darmowych dodatków do Mass Effect 2, BioWare wróciło do zarabiania pieniędzy na swojej space-operze. Zaczęli od trzech strojów dla Garrusa, Jack i Thane’a za 120 Microsoft Points, zaś w ubiegłym tygodniu wypuszczony już większy dodatek za 560 wirtualnych punkcików. Czy warto wydać tyle pieniędzy na Kasumi’s Stolen Memory? Zapraszam do dalszej części mini-recenzji.

W DLC* pojawia tylko jedna misja, poświęcona nowemu członkowi naszej drużyny – złodziejce Kasumi. Nawiązujemy z nią kontakt poprzez interaktywną reklamę na Cytadeli. Udziela nam ona informacji na temat kontraktu z Cerberusem – Azjatka dołączy do naszej drużyny, jeśli pomożemy jej w pewnym zadaniu. Okazuje się, że pewien wpływowy biznesman zabił przyjaciela nowej towarzyszki i zabrał implant przechowujący jego wspomnienia.

Quest z dodatku (choć krótki – jego przejście zajmuje około godziny) jest ciekawy i ukazujący zupełnie inną konwencję (przynajmniej na początku) niż w innych misjach lojalnościowych. Shepard razem z Kasumi trafia na przyjęcie wydawane przez wspomnianego biznesmana i wciela się w podobnego mu bogacza. Nasze zadanie polega na dotarciu do skarbca, poprzez zdobycie między innymi próbki głosu właściciela posesji, czy też jego DNA. Przy okazji możemy posłuchać plotkarskich gości, opowiadających między innymi o Archaniale i Zaedzie. Oczywiście po zabraniu implantu robi się gorąco i musimy walczyć z całymi chmarami ochroniarzy, przypominającymi wręcz prywatną armię.

Oprócz tego znalazło się też miejsce na garstkę nowości. Warto chociażby wspomnieć o broni, z której zastrzelono dwóch prezydentów (znajdujemy go w skarbcu biznesmena, reszta jego nabytków również jest bardzo ciekawa), nowych planach technologicznych i wreszcie ostatniego już pokoju w Normandii. Znajduje się w nim kilka elementów, o których możemy porozmawiać z Kasumi (niestety nie można pomówić do niej wprost, podobnie jak z Zaedem) oraz barek – nie musimy już lecieć na cywilizowaną planetę, by się upić.

Warto również napomknąć o polonizacji DLC. Content został w pełni spolonizowany i niestety nie wypada zbyt dobrze. Biznesman może nie brzmi źle, ale już głos polskiej Kasumi wydaje się mi kompletną klapą. Zakapturzona złodziejka powinna mieć tajemniczy głos, aktorka wybrana przez EA Polska przypominaj raczej zwykłą mieszkankę Cytadeli.

Powracając do pytania z pierwszego akapitu, czyli „Czy warto wydać tyle pieniędzy na Kasumi’s Stolen Memory?”. Na to musi odpowiedzieć sobie każdy z osobna. Zakup będzie najbardziej opłacalny dla tych osób, które dopiero zaczęły grać w Mass Effect 2 oraz tych, które planują w najbliższym czasie ponownie przejść tą produkcję. Nie opuszczą go również maniakalni fani serii, pokroju mnie. Dla wszystkich wymienionych „siedem i pół” wydaje się dobrą oceną. Reszta może sobie odjąć od jednego do dwóch oczek.

Ocena ogólna: 7.5

*Usługa Xbox Live jest niedostępna w Polsce


Więcej:
» Zamów ten tytuł w sklepie AGARD.pl
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier
» Sprawdź, jak oceniamy gry



Komentarze Dodaj komentarz»

Manolito 13 kwietnia 2010, 21:26


Dodatek jak dodatek. Mnie za to bardzo cieszy fakt, że EA Polska nie popadło w paranoję zwaną "w Polsce nie ma Xbox Live" i dodatek nie tylko działa w polskim wydaniem gry, ale i jest zlokalizowany. To chyba jedyny wydawca, który nie ma klapek na oczach i zdaje sobie sprawę z tego, że każdy kto chce te konto na Live ma. Oby inne polskie firmy poszły tą drogą.



Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot