BioWare kontynuuje wspieranie Mass Effect 2, wypuszczając kolejny dodatek w formie DLC, tym razem nazwany Overlord. Podobnie jak w przypadku Kasumi, musimy za niego uiścić opłatę w wysokości 560 Microsoft Points. Czy warto? Czytajcie dalej.
Fabuła opowiada o ukrytej placówce Cerberusa, na której prowadzone są eksperymenty na gethach. W pewnym momencie kompleks zostaje jednak zawładnięty przez główne SI bazy. Do akcji wkracza więc nasz nieustraszony komandor Shepard ze swą równie odważną ekipą i postanawia posprzątać ten bałagan. Całą sytuację tłumaczy mu szef projektu, będący zarazem jedynym ocalałym pracownikiem bazy. W sumie mógłbym w tym miejscu zdradzić cały scenariusz dodatku, ale uwierzcie, że pomimo stosunkowo oklepanego, głównego motywu (zła SI chce wszystko zniszczyć), po zgłębieniu fabuły staje się ona całkiem ciekawa i wciągająca. Przy okazji mam nadzieję, że zakończenie całej historii znajdzie jakieś odzwierciedlenie w pełnoprawnym następcy, czyli Mass Effect 3. BioWare – liczę na Was!
Jeśli chodzi o gameplay, w Overlordzie znalazło się miejsce dla wszystkiego co tylko możliwe. Jest beztroskie rozwalenie gethów na ich rozbitym statku, jest jazda Hammerheadem po dużych połaciach terenu, a nawet skakanie tymże pojazdem po lawie. Ba! znalazło się nawet miejsce dla zagadki logicznej i dziwnych wizji ześwirowanego Sheparda (akcja podobna do tej z Batman: Arkham Asylum). Ogólnie rzecz biorąc, rozgrywka w tym dodatku jest bardzo intensywna i potrafi nieźle wciągnąć. Co więcej, może starczyć nawet na jakieś 3 godziny, czyli więcej niż Kasumi’s Stolen Memory. W trakcie jazdy Hammerheadem możemy też trafić na dodatkowy sub-quest, polegający na znalezieniu sześciu paczek danych rozsianych po całkiem dużym obszarze. Za wykonanie misji otrzymamy achievementa wartego 10GS, więc w sumie warto się postarać i powłóczyć się trochę, przy okazji przyglądając się ładnym widokom (które świetnie komentuje SI naszego pojazdu).
Podsumowując, Mass Effect 2: Overlord to naprawdę porządny kawałek kodu, którym powinni zainteresować się tylko najwięksi fani space-opery od BioWare. Jeśli miałbym wybrać, dodatek ten jest zdecydowanie najlepszym ze wszystkich dotychczas wydanych. Kasumi’s Stolen Memory w sumie też było fajne, ale jeśli chcecie tylko raz wydać 560 Microsoft Points — bierzcie Overlorda. Solidna „ósemka”, dla wszystkich.
Ocena ogólna: 8