|
|
UC 2: The Liandri Conflict
|
|
Autor:
Monster
Opublikowano:
17 września 2004
Odsłon:
1408
»Skomentuj...
|
|
|
Od momentu ukazania się pierwszej gry z serii Unreal na komputery PC minęło już sześć lat. W ciągu tych sześciu lat Epic wypuściło w sumie pięć tytułów z tej serii (Unreal, U2, UT, UT 2003, UT 2004 nie liczę konwersji), z których każdy był gra conajmniej udaną. Konsole jednak nie mają szczęścia do Unreala. Na Xboxie pojawiły się do tej pory dwie gry z tej serii. I jeśli miałbym którąś z nich Ci polecić Szanowny Czytelniku z pewnością wybrałbym Unreal Championship. Gra przeznaczona głównie do rozgrywki sieciowej, jednak właśnie w tym trybie spisywała się znakomicie zapewniając masę zabawy. Pomimo słabej w stosunku do pierwowzoru grafy (UC to port pecetowego UT 2003) można UC spokojnie zaliczyć do gier bardzo dobrych. Czego niestety nie można powiedzieć o wydanym w tym roku Unreal 2: The Awakening. To, że powstaje sequel UC wiadomo już od jakiegoś czasu. Jednak, Unreal Champinship 2: The Liandri Conflict, bo taka jest pełna nazwa gry to nie będzie z pewnością zwyczajny sequel. Dwie nowe mapy, nowe bronie czy też lekko podniesiona rozdzielczość, Epic nie poszło tak prostą ścieżką. Powiedziałbym nawet, że szykują nam mała rewolucję na polu strzelanin FPP! The Liandri Conflict to przede wszystkim zupełnie nowa gra. Nie jest to absolutnie żaden port z peceta, tylko pierwszy Unreal pisany od podstaw z myślą o konsoli. Epic wreszcie doszedł do słusznego wniosku, że nie ma, co kiepsko konwertować gry z PC na konsole, a lepiej skupić się od razu na jednej platformie i dopracować swój produkt do granic możliwości. Widok TPP i możliwość walki wręcz to podstawowe dwie zmiany w systemie gry nowego Unreala. Unreal i TPP – tak to nie pomyłka. Elementy walki wręcz w strzelaninie FPP próbowało niedawno wprowadzić Namco wraz ze swoim Breakdown. Zresztą trzeba przyznać, że wyszło im to całkiem nieĽle. Jednak Epic w swojej grze kładzie większy nacisk na takie połączenie, stąd w dowolnym momencie gry będziemy mieli możliwość przełączać się miedzy kamerami FPP i TPP oraz między trybami Melee Mode i Ranged Mode. Miks bijatyki i strzelaniny FPP/TPP zapowiada się intrygująco, wprowadzenie kamery TPP z pewnością ułatwi skuteczne wyprowadzanie ciosów. Oczywiście nie liczyłbym w tego typu grze na system na miarę tego, co prezentują najlepsze tytuły z gatunku bijatyk jak choćby Dead or, Alive, ale i tak zapowiada się to wszystko świetnie. Dwie różne kamery i tryby gry różniące się diametralnie zmuszą do baczniejszego przyjrzenia się taktyce walki. „ Bring a Knife to a Gunfight” tak Epic określa swoja najnowszą produkcję. Zastanawiasz się zapewne w tym momencie jak jest możliwe, aby postać bez żadnej broni palnej mogła pokonać przeciwnika dysponującego poważnym argumentem typu rocket launcher. Aby rozgrywka stała się sensowna przełączając się w tryb Melee Mode mamy możliwość odbijania wrogich pocisków, albo możemy aktywować tarczę niezwykle przydatną rzecz w starciach z uzbrojonymi przeciwnikami. Dodatkowo autorzy wprowadzili różnicę w umiejętnościach poszczególnych postaci. Jedna są szybkie i świetnie nadają się do walki wręcz. Inne z kolei wolne, ale silniejsze. Jeżeli chodzi o postacie następną ciekawą rzeczą jest to, że w grze pojawią się postaci z uniwersum Mortal Kombat! Jest to efekt przejęcia przez Midway praw wydawniczych do UC2 od Microsoft Game Studios. Midway na razie nie potwierdziło, jakie postacie się pojawią wiadomo na razie, że będą. Jest jeszcze jedna rzecz, która łączy produkcję Epic i serię Mortal Kombat. Zdecydowano się, bowiem wprowadzić coś na kształt fatality z rzeczonej serii bijatyk. W związku z wprowadzeniem elementów rodem z bijatyki, po sparaliżowaniu przeciwnika mamy możliwość wykonać właśnie coś podobnego do fatality z wymienionego szlagieru Midway. Kolejna zmiana zaszła w systemie broni. Teraz będziemy mieli możliwość dysponować maksymalnie 4 broniami w danej chwili. Ze względu na charakter rozgrywki wydaje mi się, że zmniejszenie ilości broni jest w tym przypadku słuszne. Za dużo było by po prostu ciągłego przełączania kamer, trybów i do tego jeszcze masy przeróżnych broni Pozytywnie zaskakuje kwestia oprawy graficznej. Za generowanie grafiki odpowiada nowy silnik potrafiący ruszyć trzy razy więcej polygonów niż mieliśmy okazję podziwiać w pierwszej części. Rozprawiono się także ze zwalniającą animacją, teraz jest w tej kwestii znacznie lepiej. Na screenach całość prezentuje się bardzo dobrze, jednak zachodni pismacy, którzy mieli okazję nie raz obejrzeć grę na żywo mówią nawet, że UC 2 jest najładniejszą grą na Xboxa wogóle. Ładniejszą nawet niż takie hity jak Halo 2 i Doom III ! Tego chyba nikt się nie spodziewał, że UC2 przebije wykonaniem wymienione tytuły. W ten cały graficzny przepych opływać ma ponad 50 map dopracowanych w najdrobniejszym szczególe, na których będziemy mogli zagrać w tryby Deathmatch, Team Deathmatch, Capture the Flag (potwierdzone) i inne Epic nie zdradza jednak dokładnie, o jakie tryby chodzi. Gra supportuje System Link, split-screen a także Xbox Live (maksymalnie do 8 graczy). Będą boty, będzie także dobrze opracowany tryb dla samotnego gracza oferujący fabularnie połączone misje. Gra ma cholerny potencjał miks bijatyki i shootera podany w niesamowitej oprawie, mocny multiplayer, poważnie potraktowany tryb single. Do tego postacie z uniwersum Mortala. Midway wiedziało, co robi przejmując ten tytuł. Ustalona data premiery to pierwszy kwartał 2005 i zapewne dużo się jeszcze dowiemy o tym tytule. Data premiery wróży tym bardziej dobrze nowej produkcji Epic, gdyż nie będzie musiało konkurować ani z dziełem Bungie ani z Doomem Carmacka. Jedno jest jednak pewne szykuje się najlepszy Unreal dostępny na konsole.
|
Nie napisano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!
Dodaj swój komentarz
|
|
|
|
|