XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Playtesty »

Kane & Lynch 2: Dog Days

Autor: miki77    Opublikowano: 13 lipca 2010    Odsłon: 973    »Skomentuj...

W roku 2007 na półkach z grami wideo pojawił się nowy tytuł – Kane & Lynch: Dead Men. Pomimo ogromnego zainteresowania produkcją, ostatecznie całość okazała się średniakiem, zdobywając na Metacritic wynik 65/100. Przygody dwóch okrutnych zabójców cechowała rażąca liczba błędów, brzydka grafika i sztywna rozgrywka. Przed premierą gra była jednak mocno wyczekiwana ze względu na jedyną rzecz, która w ostateczności wypaliła – klimat. Dzięki swej popularności pierwsza odsłona Kane & Lynch stała się jedną z najlepiej sprzedających się nowych marek w roku 2007. Wydanie sequela przez Eidos/Square Enix wydawało się więc jedynie kwestią czasu. I rzeczywiście, już za trochę ponad miesiąc będziemy mogli się przekonać jak wygląda pełna wersja drugiej odsłony gry, o podtytule Dog Days. Czy jednak warto czekać? Odpowie wam na to poniższy playtest, oparty na mojej kilkugodzinnej przygodzie z ekskluzywnym demem, do którego dostęp miało jedynie 25 tysięcy graczy (w tym grupka naszych czytelników).

Scenariusz gry ponownie połączy ze sobą Kane’a i Lyncha, tym razem jednak stawiając w głównym świetle fabuły tego drugiego. Dwójka znajomych musi ponownie walczyć o swoje życie i szczęście, tym razem na ulicach Szanghaju. W demku dostępny mamy jeden z pierwszych poziomów w grze, zatytułowany Restauracja. To właśnie w niej zaczyna się początek poziomu, gdzie naszych bohaterów atakuje grupa zabójców. Ścianki restauracji można niszczyć, dzięki czemu łatwiej jest dostać się do przeciwników. Gdy wychodzimy na ulice i zaczyna nas ścigać policja, poznajemy kolejną nowość – możliwość brania żywych tarcz. Co ciekawe, oponenci nie patrzą na to, że trzymamy właśnie jednego z ich towarzyszy i bez oporu strzelają prosto w niego. AI wrogów ogólnie rzecz biorąc nie spisuje się zbyt dobrze, przez co spotkać się można często z dziwnymi sytuacjami z ich strony. Niestety po poziomie singleplayerowym trochę się zawiodłem – produkcja nie wyróżnia się pod tym względem na tle konkurencji i na pewno nie ma szans na stawanie w szyki z takimi tuzami TPS jak choćby Gears of War.

Duże nadzieje pokładałem jednak w trybie multi, który już w pierwszej części był całkiem niezły, choć nie znalazł sobie zbyt dużej ilości fanów. W sequelu możemy skorzystać z trzech różnych opcji wieloosobowych. Pierwszą jest Fragile Alliance, czyli znane z pierwszej części rabowanie pieniędzy zakończone ucieczką. Gracze (maksymalnie ośmiu) muszą walczyć z kierowanymi przez konsolowymi przeciwnikami próbującymi nas powstrzymać. Kolejnym trybem jest Undercover Cop. Schemat rozgrywki został zaczerpnięty z Fragile Alliance, jednak wśród ośmiu graczy jeden jest tytułowym „gliną pod przykrywką”, który ma za zadanie zabić resztę zawodników przed ich ucieczką. Na koniec zostaje jeszcze Cops & Robbers. W tym wypadku nie trzeba chyba zbyt dużo tłumaczyć – dwanaście osób walczy przeciwko sobie będąc podzielonym na dwie drużyny. Znalazł się także odpowiednik Fragile Alliance dla pojedynczego gracza – został on ukryty w menu pod nazwą Arcade Mode. We wszystkich trybach udostępniono jedną mapkę, o nazwie Financial District. Osobiście nie mam do niej żadnych zastrzeżeń, jest to bowiem naprawdę dobrze rozplanowany poziom, ani nie za długi, ani nie za krótki, w sam raz na rozegranie kilku partyjek w multiplayerze.

Największą zmianą na jaką liczyłem w Dog Days jednak poprawienie ogólno pojętego gameplayu. Częściowo się to twórcom udało dzięki wprowadzeniu choćby wspomnianej żywej tarczy oraz poprzez poprawę sterowania (wreszcie bohater nie przykleja się sam do ścian, opcję tą wrzucono pod przycisk A, a bieg jest na lewym bumperze). Niestety, rozgrywka dalej wydaje mi się dziwnie sztuczna i sztywna. Podobnie skopana jest strona wizualna gry - począwszy od równie sztywnej co rozgrywka animacji, aż po brzydką grafikę. Ok, filtr „filmu nagrywanego komórką” jest fajny, ale nie ukrywa on obleśnych tekstur i spieprzonych modeli. Lepiej jest ze stroną audio, a w szczególności z dubbingiem.

Podsumowując, sequel przygód dwóch bezwzględnych zabijaków nie jest na pewno tym czego oczekiwałem. Gra dalej zapowiada się na klimatyczną, co niestety mimo wszystko nie naprawia w pełni złego wrażenia spowodowanego średnim gameplayem i brzydką grafiką. Mimo wszystko mam nadzieję, że w ostateczności wyjdzie z tego tytuł przynajmniej na 7.5, teraz jestem niestety zmuszony dać ocenę o jeden niższą.

Wstępna ocena: 6.5

P.S. Bonusowo zamieszczamy ostatnie kody umożliwiające pobranie dema. Kto pierwszy je złapie, ten lepszy.

FB62V-FYMKR-2CMRM-CJ8KG-TM6V6
TQJB8-94V3Y-WXCHW-YVX8G-BTP78
BGJ4T-8RX6R-CHM8G-HGPVF-TX9JB
V6Q6J-JHFQH-3M79V-JWMRY-R9PB3


Więcej:
» Zamów ten tytuł w sklepie AGARD.pl
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier



Komentarze Dodaj komentarz»

ross 20 lipca 2010, 15:02


oj miki77 krytycznie oceniłeś te demko.Mi natomiast się bardzo podobało.Gampley jak i grafika super to wszystko wygląda.



Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot