XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Publicystyka »

Xbox Fun Day 2010 - relacja

Autor: miki77    Opublikowano: 5 września 2010    Odsłon: 894    »Skomentuj...
W dniach 27-29 sierpnia, w Podlesicach niedaleko Kroczyc, odbył się kolejny, czwarty już zlot fanów konsoli Microsoftu. Suche informacje na temat imprezy mogliście przeczytać w naszym serwisie podczas odbywania się imprezy, w tej relacji skupię się więc na opisaniu wrażeń dotyczących przedpremierowych gier (w tym Kinecta, a dokładniej Kinect Adventures) oraz samej organizacji zlotu.

Dzień 1

Z czym mi się kojarzy pierwszy dzień Xbox Fun Day? Jak co roku – z długim staniem w kolejce do rejestracji. Pomimo szybkiego przyjazdu na miejsce imprezy (teren hotelu Ostaniec) i tak musiałem dość długo czekać w kolejce do otrzymania gadżetów [dla przypomnienia – plakat Halo i koszulka Reach (XL) lub Kinect (M)] i talonów na jedzenie oraz picie. Jest w tym trochę winy organizatorów, bowiem rejestracja rozpoczęła się trochę później niż było to zapowiedziane w agendzie. Mimo to po wszystkim można było już spokojnie ruszyć do centrum imprezy i zabrać się do rozmowy z innymi uczestnikami oraz ewentualnie trochę pograć.

Na miejscu szybko okazało się, że zaproszenie jedynie 500 osób (a wydaje mi się, że nawet tylu nie było) na imprezę było świetnym pomysłem. Tak w namiocie gameplayowym (taki sam jak w ubiegłych latach, jedynie ze zmienionymi reklamówkami gier), jak i w drewnianym „domku” gdzie grał DJ, nie było wcale tak trudno znaleźć sobie miejsce (wyjątkiem była konferencja w sobotę, gdy w chatce wszyscy byli mocno ściśnięci).
Jeśli chodzi o gry, były to zdecydowanie nowsze produkcje niż na Fun Dayach 2008 i 2009. W pierwszym dniu wystawione były między innymi Alan Wake, Split/Second, Rock Band 2 (z perkusją ION, przywiezioną przez jednego z uczestników oraz ogromną ilością DLC), Halo 3: ODST, Blur, czy Crackdown 2. W pierwszym dniu imprezy odbył się również turniej Forza Motorsport 3.

Oddzielną sprawą jest Kinect. Ten (w ilości dwóch stanowisk) był na początku uruchomiony w głównym namiocie gameplayowym, jednak dość szybko z powodów technicznych przeniesiono go do sali w hotelu Ostaniec. Na jakiś czas otworzono także dodatkowy, mniejszy namiot (w ostatni dzień pograć w nim można było w Dead Rising 2), w którym uruchomiono jeszcze jeden zestaw z kamerką. Do testów oddano Kinect Adventures i Kinect Sports (test tego pierwszego znajdziecie w dalszej części relacji).

Pierwszy dzień można zdecydowanie uznać za udany, pomijając oczywiście bardzo deszczową pogodę.

Dzień 2

Drugi dzień stał pod znakiem konferencji, która miała być najlepszą w historii XFD. Z innych rzeczy warto wspomnieć jedynie o turnieju w Halo 3 (na płytach multiplayerowych z ODST) oraz uruchomieniu stanowisk z sequelami Mafii i Kane & Lynch. Obie produkcje pojawiły się na sklepowych półkach niedługo przed zlotem.

Konferencja

Konferencja zaczęła się od zaprezentowania czym jest Xbox Live. Pomimo zabawnych tekstów prowadzących (Hubert Hatłas i Krooger) jak zapewne się domyślacie, większość widowni zdążyła przysnąć podczas tych kilkudziesięciu (wydaje mi się, że było to coś około 20-tu, ale z nudów straciłem rachubę czasu). Potem powiedziano trochę o akcjach Microsoft Polska związanych z rodzimym Livem, o których możecie przeczytać w oficjalnym oświadczeniu firmy. Po tym nastał czas na główne danie wieczoru, czyli przedpremierowe pokazy gier. Na początek pokazano Need For Speed:  Hot Pursuit i nową FIFE (uwierzcie, to było naprawdę nudne). Po około 10 minutach przerwy nastąpiła kolejna część prezentacji. Najpierw Barth ze sceny Halo pokazał tryb Forge i Firefight w Reach (kampanii niestety nie było), potem Cenega zaprezentowała Dead Rising 2, Ubisoft H.A.W.X. 2, LEM F1 2010, a Realtiy Pump wraz z CD Projektem swoje Two Worlds II. Wokół często było słychać brawa, co pokazywało, że ludziom zdecydowanie spodobały się pokazy. Tylko gdzie do cholery jest Fable?!

Dzień 3

Dla części osób (tych, którzy przyjechali jedynie w celu pogrania, na szczęście było ich mało) ten dzień zdecydowanie stał na pierwszej pozycji Fun Daya. Niektórzy całe swoje siły skupiły na turnieju Modern Warfare 2 (FFA), inni grali w przedpremierowe tytuły, a jeszcze inni po prostu rozmawiali popijając procentowy wywar. Pogodowo był to chyba najbardziej udany dzień, choć i tak zbyt ciepło nie było. Na koniec odbyła się pożegnalna audiencja, na której duży szum zrobiły w szczególności rzucane po sali zwitki tatuaży z logiem Xboxa.

Podsumowanie

Xbox Fun Day z roku na roku staje się coraz lepszy. Jasne, niektórzy woleli poprzednie miejscówki, ale pod względem organizacji to zdecydowanie najlepszy zlot fanów konsoli Microsoftu w jego dość krótkiej, bo raptem czteroletniej historii. Naprawdę ogromnym plusem jest wynagrodzenie zwycięskich osób w growych turniejach nowiutkimi Xboxami 360 Slim. Tylko za jedną rzecz organizatorzy powinni zostać obrzuceni korniszonami – brak Fable III (i kilku innych gier, które miały pojawić się na imprezie).

A teraz czas na…

Gry przedpremierowe

Nie miałem okazji pograć we wszystkie wystawione w niedzielę gry, ale część z nich udało się przetestować choćby przez kilka minut. Oto krótkie wrażenia.

Age of Pirates: Captain Blood

Największy crap na całym Fun Dayu. Kuleje tu wszystko – od grafiki po debilną rozgrywkę. Gra to uproszczony slasher w rodzaju licencjonowanych tytułów dla dzieciaków. Tytuł ten strasznie szybko nudzi (nawet finishery nie sprawiają choćby odrobiny radości, na dodatek jest ich niewiele), więc nie dziwnym jest, iż mało kto w ogóle przy niej siadał.

Need For Speed: Hot Pursuit

To na pewno będzie najlepszy Need for Speed od kilku lat. Gra przypomina Most Wanted (klimat, rozgrywka) z lekkim muśnięciem Burnouta (możliwość spychania przeciwników, czasami zakończonego efektownym zniszczeniem drugiego wozu). Jeśli lubicie wyścigi – kupujcie w ciemno.

F1 2010

Nie mam tu zbyt dużo do napisania, bo szczerze mówiąc na średnim poziomie trudności strasznie słabo mi szło. Nie przepadam za symulacjami, a F1 2010 zdecydowanie właśnie tak można nazwać. Jeśli jesteście fanami Formuły i gracie na najwyższym poziomie w Forzę, ten tytuł zdecydowanie jest dla was.

Two Worlds II

W sumie jedyne co udało mi się zrobić w czasie kilkunastu minut gry to pochodzić jak debil po pustkowiach i zabić kilka bardziej agresywnych zwierząt. Ta gra jest dla mnie za nudna, wolę „nową generację” RPG, w rodzaju Mass Effect, czy Dragon Age.

Kinect Adventures

Niby są drobne lagi, niby gra czasami dziwnie odczytuje nasze ruchy, ale co z tego skoro ludzie (w tym i ja) się naprawdę przy tym świetnie bawili? Widok uradowanych uczestników XFD skaczących przed konsolą i wymachujących kończynami podpowiada mi jedno – to się świetnie sprzeda, nawet w cenie 650 PLN. Jeśli macie dziewczynę, z którą chcielibyście choć trochę pograć lub chcecie zrobić świetną imprezę z grami w tle – kupujcie Kinecta, przynajmniej gdy stanieje do, powiedzmy, 400 złotych.




Komentarze Dodaj komentarz»

Edmund McCry 6 września 2010, 19:47


Jakoś nie żałuję, że nie mogłem zjawić się na tej edycji ;)


Farmah 7 września 2010, 20:22


Znaczy nie chciales poskakac przy Kinekcie?


Edmund McCry 8 września 2010, 14:44


Nie, po prostu byłem na wszystkich poprzednich edycjach i pogubiłem się już czy to impreza dla społeczności X czy dla ludzi. Pewnie nie zrozumiałem zamysłu organizatorów.



Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot