XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Recenzje »

Fruit Ninja

Autor: miki77    Opublikowano: 16 sierpnia 2011    Odsłon: 883    »Skomentuj...

Jeśli choć trochę interesujecie się rynkiem gier mobilnych na pewno kojarzycie produkcję Fruit Ninja. Tytuł ten pojawił się pierwotnie ponad rok temu na iPhonie i iPodzie Touch od razu zdobywając rzeszę fanów. W następnych miesiącach gra trafiła również na Androida, Windows Phone 7 oraz firmowe systemy Nokii (Symbian) i Samsunga (Bada). Kilka dni temu tytuł zaś zawitał do cyfrowej dystrybucji Xboxa 360 jako pierwsza produkcja Arcade wspierająca Kinecta.

Rozgrywka we Fruit Ninja jest równie prosta, co i wciągająca. Z dołu ekranu wyrzucane są duże ilości owoców, które gracz musi przeciąć zamaszystymi cięciami. Na urządzeniach mobilnych wystarczyło przesunąć palcem po ekranie, w wersji na Xboxa wymagane jest oczywiście używanie kończyn (w większości rąk, gdyż ruchy nogami nie sprawdzają się zbyt dobrze). Przecięcie jednym ciosem trzech lub większej ilości owoców kończy się dodatkowymi punktami, a kilka tego typu akcji pod rząd potrafi nieźle podwyższyć nasz wynik. Przydatne są również pojawiające się od czasu do czasu duże owoce, które po nacięciu zatrzymują się i mamy kilka sekund na zrobienie jak największej ilości uderzeń. Zazwyczaj można za to uzyskać około czterdziestu punktów.

Gra posiada pięć trybów rozgrywki, w tym dwa multiplayer. W Classic otrzymujemy trzy życia, które tracimy poprzez pozwolenie spaść owocu bez jego przecięcia. Od czasu do czasu na ekranie pojawiają się także bomby, których trafienie automatycznie kończy grę. Jako, iż gra na Kinekcie jest mniej dokładna niż na touchscreenach, musimy bardziej uważać z ruchami i nie wymachiwać rękami na wszystkie strony. Następnym trybem jest Arcade, w którym mamy sześćdziesiąt sekund na zdobycie jak najwyższego wyniku. Nie ma żyć, są za to bomby zabierające nam dziesięć punktów każda oraz banany, które dodają jeden z trzech bonusów – ogromną ilość wylatujących z boków ekranu owoców, spowolnienie czasu oraz podwajanie liczby zdobywanych punktów (oczywiście wszystko to z ograniczeniem czasowym). Ostatnim trybem dla samotników jest z kolei Zen, w którym mamy po prostu dziewięćdziesiąt sekund na uzyskanie jak największego wyniku. Oprócz tego mamy też dwie opcje dla pary graczy. W Team Arcade razem ze znajomym pomagacie sobie w zdobyciu wspólnego wyniku, natomiast Battle to walka o większą ilość punktów w ustalonym czasie.

Jeśli chodzi o oprawę AV, nie ma się raczej do czego przyczepić. Grafika została przystosowana do wyświetlania na dużym telewizorze, a w tle przygrywają orientalne motywy. Twórcy zapewnili też kilka dodatków do odblokowania, takie jak inne kolory ostrzy, czy tła. Niestety ponarzekać muszę na poruszanie się po menu bonusów, gdyż za pierwszym razem może ono sprawić trochę kłopotów.

Czy Fruit Ninja Kinect sprawdza się na stacjonarnej konsoli? Nie do końca. Tytuł ten sprawdza się jako chwilowy przerywnik podczas jazdy autobusem, czy na nudnych zajęciach, ale wątpię, żeby ktoś włączał Xboxa specjalnie dla tego tytułu. Gra może się jednak sprawdzić na imprezach stojących pod znakiem zabawy przy Kinekcie i Movie. Fruit Ninja szybko się nudzi w dłuższych partyjkach, do których przyzwyczaja nas granie na konsoli stacjonarnej. Cena również mogłaby być trochę niższa (aktualnie 800 Microsoft Points). Jeśli jednak brakuje wam nowości na Kinekcie i lubicie zapraszać znajomych na zabawę przy kamerce – warto.

Ocena ogólna: 6.5


Więcej:
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier
» Sprawdź, jak oceniamy gry



Komentarze Dodaj komentarz»

Nie napisano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!


Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot