XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Recenzje »

Def Jam II Fight For NY

Autor: Klimas    Opublikowano: 20 października 2004    Odsłon: 3166    »Skomentuj...
Chyba każdy z nas miał kiedyś ochotę skopać tyłek jakiemuś znanemu wykonawcy. EA umożliwiło to nam wydając Def Jam:Vendetta. Czas na drugą odsłonę. Def Jam powraca, jeszcze lepsze i o jeszcze groĽniejszej nazwie Def Jam: Fight For NY.
Czy jest to powrót udany ? Przekonacie się czytając recenzje.

MENU
Po uruchomieniu gry wita nas atrakcyjne renderowane intro które wprowadza w klimat gry, po czym przechodzimy do głównego menu. Menu jest wykonane przejrzyście. Składa się
z siedmiu obrazków. Kolejno od Story Mode poprzez Battle, Unlocks, aż do Creditsów. Wszystko poukładane jest logicznie więc nie ma obawy że się w nim pogubimy. Tyle o menu.

GRAFIKA
Grafika jest chyba najmocniejszą stroną gry. Doskonale wykonane modele postaci, świetna gra świateł i cieni. Postacie mają doskonałą mimikę twarzy. Bez problemu
można rozpoznać gwiazdy amerykańskiego rapu i hip hopu. Jedynie można się przyczepić do publiki z tylnich rzędów, są oni zwykłymi bitmapami lub mają poucinane w połowie ręce...
No ale coś za coś. Na uwagę zasługuje też fakt że gra leci płynnie bez jakichkolwiek zwolnień animacji.

D¬WIĘK
Ważną role odgrywa także oprawa dĽwiękowa. Postacie mają 'swoje' głosy. Tak właśnie Method Man(Blaze) mówi głosem Method Mana a Xzibit Xzibita :) Fajne efekty dĽwiękowe i dobrze dopasowany soundtrack także idą na plus. W grze można spotkać utwory Outkastu, Pastora Troya czy też LL Cool J.

GAMEPLAY
To co pierwsze rzuca się w oczy to miód. Leje się on z konsoli wszystkimi otworami przyklejając gracza na dobre. W grze mamy dostępnych 71 fighterów. Większość nich to sławy amerykańskiego przemysłu muzycznego. Wśród nich mamy Method Mana, Redmana, Xzibita, Capone i N.O.R.E (Capone-n-Noreaga), Havoc i Prodigy (Mobb Deep) a także old schoolowców jak Flava Flave i wielu innych.
Po wyborze opcji Story mode przenosimy się do trybu kariery. Po intrze wprowadzającym w fabułę tworzymy swojego gracza nadając mu odpowiedni wygląd i głos. Warto opowiedzieć o samej fabule.
D-mob - szef jednej z grup organizujących walki podziemne zostaje schwytany przez policje. W drodze na komisariat zostaje on odbity przez tajemniczego gościa - ciebie. Tak właśnie zaczyna się nasza kariera w podziemnych walkach. Wygrywając kolejne walki pniemy się na szczyt i zyskujemy sławę.
W DJ: FF NY zdobywamy punkty które służą jako pieniądze. Możemy je wykorzystać w jednym z 5 sklepów.
Pierwszy jest sklep z ciuchami. Do wyboru mamy ponad 370 różnych części garderoby (!). Ciuchy są licencjonowane.
Oznacza to że znajdziemy tam rzeczy firmy Jordan, Ecco i wielu innych. Nie zdziwmy się jak znajdziemy ciuch z własnej domowej kolekcji :) Kolejnym sklepem jest jubiler. Kupujemy tam wszelkiego rodzaju świecidełka. Łańcuszki, kolczyki, pierścionki i inne takie pierdoły. Następnie jest salon tatuażu. Możemy dowolnie wydziarać naszego kolesia. Można zrobić dziarę na plecach, szyi, nogach czy rękach. Miodzio. Idąc dalej spotykamy fryzjera. Możemy wybrać sobie bródkę, pejsy czy fryzurę. Wszystkich fryzur i brude jest około 200(!). Jak widać
możliwość dostosowania playera do naszych potrzeb jest ogromna. Na końcu mamy siłownie w której za zdobyte punkty
podwyższamy sobie umiejętności lub kupujemy ruchy i combosy. Teraz parę słów o samej walce. Kiedy pierwszy
raz odpaliłem grę to było coś w stylu "Whoa to jest to!". Potężne ciosy, wrzucanie przeciwników pod metro, czy rozwalanie głowy o elementy otoczenia takie jak głośniki czy samochód. Na uwagę zasługuje też publika która pomaga i jednemu z graczy łapiąc go, trzymając czy też nieraz pomagając przyłożyć. Warto rzucać okiem na publiczność bo często dają nam jakieś bonusy takie jak łom, rura, butelka czy... miotła :)
Należy wspomnieć o tym że nie wystarcz tylko sprać naszego przeciwnika. Trzeba go odpowiednio wykończyć. Mamy do wyboru wiele finsherów które zdobywamy i kupujemy w story mode a używamy przy pomocy prawej gałki. Można też wykończyć przeciwnika odpowiednim combosem albo solidnym walnięciem. Ostatecznie można go wrzucić pod metro :)) Na koniec najlepsze. Chcieliście kiedyś wyrwać Carmen Electre czy Lil Kim ? No problem. W czasie grania story mamy możliwość(w sumie konieczność ;P) wyrwania jakiejś laski. Kto nią będzie? Zależy od was.

PODSUMOWANIE
Def Jam: Fight For NY jest bardzo udaną pozycją która może godnie być następcą vendetty. ¦wietna grafika, dobra
oprawa dĽwiękowa i wszechpanujący miód przemawia na korzyść. Szkoda tylko że gra jest trochę krótka...
Pozycja godna polecenia.





Komentarze Dodaj komentarz»

dawid.B 7 sierpnia 2007, 21:02


ta gra jest super jest najle pszą gra na ps2 w jaką grałem.niema zadnych minusów polecam!!!



Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot