|
|
Halo 2
|
|
Autor:
Jędrek
Opublikowano:
19 listopada 2004
Odsłon:
2069
»Skomentuj...
|
|
|
Akuz & Jędrek: 15 listopada 2001 roku BUNGIE wydaje na konsolę Microsoftu Halo. Najpierw Halo miało być RTS’em na PC jednak po wielu perypetiach staje się FPS'em na konsolę Xbox, jak się potem okazuje najlepszą grą na „x-klocka”. Po 2 latach gra ukazuje się także na PC. Z początku gracze nie odnajdują w niej klimatu i miodu. Kiedy Xbox zaczyna zdobywać rynek, Halo zaczyna stawać się popularne na całym świecie, z gry Bungie wyrasta prawdziwy symbol konsoli Billa. Organizuje się masę turniejów, zarówno tych bardziej prestiżowych jak i tych "domowych". Halo staje się jedną z najlepszych gier wszechczasów. 9 listopada (USA) i 11 listopada (Europa) ukazał się sequel Halo. HALO2 uderzyło 3 lata po "jedynce”!
Akuz: Na Halo2 czekałem z niewyobrażalną niecierpliwością, zaciekawieniem, a nawet lekkim strachem. Co jak co, ale spaprać tak wielki tytuł, kontynuacje gry – legendy, najlepszej konsolowej gry multiplayerowej w jaką grałem – te frazesy nie dochodziły do mojej świadomości. W sumie było jasne jak słońce – ta gra musi zarządzić. I stało się – nadszedł ten upragniony dzień, kiedy zasiadłem przed moim Xem i uruchomiłem dzieło BUNGIE...
Jędrek: Zgadzam się. Obowiązkiem Halo2 było zarządzić na rynku i zarobić kupę szmalu na serwerach XboxLive i na samych kopiach gry [w pierwszy dzień 100 mln dolarów]. Halo2 miało pobić każdą grę pod każdym względem. Halo i Halo2, – mimo że obie gry bardziej robione dla multiplayer'u to jednak różnią się od siebie bardzo mocno. Tak jak powiedziałeś, gracze spodziewali się czegoś doskonałego po odkryciu wszystkich smaczków w Halo1. BUNGIE wiedziało, że muszą zrobić tytuł, który nie zawiedzie, który zaskoczy, który będzie najlepszą grą. Czy faktycznie tak jest?
Akuz: Przekonajmy się:D
Jędrek: Może zacznijmy od Single Player, który jeszcze nigdy nie zachwycił mnie w żadnym FPSie tak jak w Halo2. Zróżnicowane misje, świetne efekty, momentami zaskakująca fabuła i ogromne możliwości powodują, że chcemy ukończyć SP za jednym posiedzeniem, aby jak najszybciej dowiedzieć się jak to wszystko się skończy. SP w Halo2 nie można porównywać[Akuz: eee?] z i tak fenomenalnym SP w Halo1 (!). Myślałem, że Halo2 będzie opierało się na świetnym multiplayerze [o którym za moment], z dość kiepskim SP. Myliłem się. SP stoi na bardzo wysokim poziomie.
Akuz: Od początku czuć duże zmiany, które dla osoby takiej jak ja, czyli grającej w „jedynkę” dzień w dzień przez wiele miesięcy, są bardzo odczuwalne. Jednak nie zdradzając zbyt wiele szczegółów, mogę śmiało powiedzieć, że Single Player ZARZˇDZIŁ i to na całej linii. Fabuła i wykonanie doszczętnie urywają łeb i rzucają nim o podłogę. Tryb dla jednego gracza jest moim zdaniem lepszy nawet od tego z poprzednika. Kolejne levele nie nudzą się, są ciekawe i dosyć zróżnicowane [bardziej niż w „jedynce”]. Ogólnie jest tak jak wszyscy oczekiwali – pod tym aspektem Halo2 ani trochę nie zawodzi. I dobrze.
Jędrek: Muzyka w Halo1 wydawała się być niedościgniona, była fenomenalna, nadawała grze nieziemskiego klimatu. Ja osobiście byłem bardzo ciekawy jak będzie wyglądała sprawa muzyki w Halo2. I także tutaj nie zawiodłem się. Momentami jest bardzo podobna do tej z Halo1 [imo bardzo dobre posunięcie] i także nadaje grze tego klimatu, który towarzyszy nam od Halo1.
Akuz: I znowu mogę wychwalać ekipę Bungie pod niebiosa. Mamy tu do czynienia ze stuningowanym soundtrackiem z „jedynki”. I to bardzo mocno stuningowanym – moim zdaniem zmiany wyszły na lepsze. Słuchając muzyki płynącej w menu można się wzruszyć - pięknie to zrobili.
Jędrek: Kilka słów o grafice. Wiele osób uważało, że grafika w Halo2 wyciśnie z Xboxa ostatnie poty i będzie czasami chrupać.
Akuz: A jednak, Bungie pokazało wielką klasę. Jeżeli chodzi o SP - grafika jest wspaniała i tylko krótkimi momentami minimalnie zrzuca z tonu. ¦wietna gra świateł (odbłyskujące pancerze obcych powalają na kolana), ogromny zasięg widoczności bez żadnych mgieł, kapitalne tekstury, etc. robią ogromne wrażenie. Teraz jednak skupmy się na najważniejszym – gameplay. Tak jak mówiłem zmiany są duże i niekoniecznie dobre. Double melee ogólnie sprawdza się ok., aczkolwiek zupełnie zmienia rozgrywkę. Jest kilka zonków takich jak niepotrzebna zmiana fizyki lotu granatów, czy jazdy poszczególnymi pojazdami (ghost jest jakiś sztywny, a jadąc warthogiem jakoś nie czuć już tej nieważkości). Jednak zmiany te ani trochę nie przyćmiewają singla, który naprawdę wymiata, którego będę wiele razy mordował i który na bardzo długo pozostanie w mojej pamięci.
Jędrek: W mojej także. Tak świetnych gier się nie zapomina. Chciałbym kiedyś pokazać swoim dzieciom, w co najchętniej grał ich tatuś
AkUz: Taa już to widzę, jak nie sprzedasz Xa:P
Jędrek: Nie przerywaj i pozwól, że będę kontynuował. W multi wcale nie jest gorzej. Oczywiście przy 8vs8 iXi nie wyrobiłby przy grafice z SP, ale różnice nie są bardzo zauważalne. Najważniejsze, że nie ma zwolnień przy większych zadymach. Plansze wyglądają bardzo ładnie. Jest świetnie. Jedynym chyba błędem jest to, że gdy się nachylimy widać nogi:( Bungie miało na myśli zrobić coś podobnego jak to ma miejsce w Riddicku, ale jak widać nie wyszło im...
Akuz: Myślę, że przesadzasz;) Przecież ten element nie ma żadnego wpływu na grę;)
Jędrek: Może masz racje, a jednak… Multiplayer?
Akuz: Tak, pozwól, że zacznę.
Jędrek: A masz inne wyjście?:)
Akuz: Halo2 to nie tylko SP, ale też, a może nawet dla niektórych przede wszystkim MP. Multi w „dwójce” jest inne i chyba to mało wyjaśniające słowo dużo w tym momencie nam mówi. Czy inne znaczy lepsze? Tu zdania są podzielone. Stara gwardia z wielkim trudem się do niego przyzwyczaja. Ogólnie rzecz biorąc trzeba powiedzieć, że mniej mamy tu z taktycznej rozgrywki, a więcej typowej nawalanki. Halo2 jest przeznaczone do gry w więcej osób i od początku jest to bardzo odczuwalne. Z jednej strony to cieszy – w „jedynce” bardzo mi brakowało możliwości zagrania przez net 4vs4 i więcej, a teraz można grać nawet 8vs8 i to przy naprawdę niewielkich lagach. Z drugiej strony 1vs1 odeszło w zapomnienie. I na pewno dla wielu osób to przykra wiadomość. Tryb ten praktycznie nie ma teraz sensu – plansze są bardzo duże i tylko na nowym Battle Creeku (Beaver Creek – dodam, że plansza została mocno przypasiona i początkowo spowodowała u mnie szczękopad;)) można spróbować zagrać pojedynek „jeden na jeden”. Pozostałe plansze to kolosy z dobrze już chyba wszystkim znanym Zanzibarem na czele, która to plansza akurat mi bardzo przypadła do gustu. Trzeba też wziąć pod uwagę możliwości XboxLive – m.in. ściąganie nowych plansz. Wprowadzenie double melee budzi mieszane uczucia. Niby jest szybciej, miodniej, LEPIEJ, ale… Dynamika wyraĽnie poszła w górę – brak paska życia (jest tylko samoodnawiający się shield) wprowadził mniej wymuszonej taktyki, a więcej gry „na pałę”. Taka kolej rzeczy jest na pewno sprzyjająca dla początkujących graczy, którzy w „jedynkę” grali tylko od święta… Jednak dla wyjadaczy to minus. Nie ma już Pistola (jest za to Magnum, który w niczym go nie przypomina…), a niejako zastępujący go Battle Rifle nie do końca się sprawdza (właściwie tylko na uruchomionym Extra Damage można nim sensownie pograć). Teraz każdy może zdobyć kilka fragów i różnica pomiędzy noobami, a prosami nie jest już tak widoczna. Lekko zmieniła się snajperka, heady wchodzą jakoś łatwiej, lekkim zmianom uległy też Rocket Launcher czy Shotgun, którego znaczenie w porównaniu z jedynką sporo zmalało. Wprowadzono kilka nowych broni alienów – w sumie wszystkie są odpowiednikami tych „ludzkich”. Nowością za to jest miecz świetlny, którym w większej zadymie można w krótkiej chwili zdobyć kilka fragów (ciosy da się zadawać tylko z dosyć bliskiej odległości). Często gra polega teraz na swego rodzaju odbijaniu przez walczące teamy owego Sworda (ofkoz mowa o Slayerze). Fajnym bajerem jest możliwość edycji swojego emblematu (małe, a cieszy;)).
Jędrek: Chyba wszystko już opisałeś. Mogę to tylko skomentować. Fakt, plansze są bardzo duże i naprawdę gra przeznaczona jest dla dużej liczby osób, ale wydaje mi się, że to jednak dobre posunięcie. Teraz mamy możliwość gry w więcej niż tylko 2 team'y. Nowe tryby gry w MP robią wrażenie. Z początku denerwuje celownik, który idzie do góry podczas strzelania, jednak po paru meczach można się do tego przyzwyczaić. Podoba mi się motyw z ruchomymi planszami tzn. zawsze możemy coś wcisnąć i coś się otworzy, opuści czy zamknie. Miecz robi naprawdę duże wrażenie i jest bardzo dobry, ale jednak nie tak łatwo nim trafić. Brakuje Human Pistola zamiast niego jest Magnum, ale moim zdaniem to kompletny niewypał. Trzeba pamiętać, aby przed grą włączyć Extra Damage - bez tej opcji bardzo ciężko się gra. Fakt, granaty zabijają od razu, ale i tak jest bardzo fajnie. Dwie bronie na raz? Od początku byłem przeciwny. Jednak, gdy zobaczyłem jak to wygląda w praniu zmieniłem zdanie. Teraz jest ciekawiej i łatwiej (?). Tak jak napisał Akuz - teraz każdy może pokonać każdego bez względu czy ktoś miał do czynienia z Halo1. Przydaje się tylko celowanie. Nowe bronie robią wrażenie, ale każdy będzie musiał dobrać odpowiadające mu combo dwóch broni. Ja gram SMG i Plasma Gun, lub 2x SMG. Nie myślałem, że na polskich łączach będą takie małe lagi (!). Tak jak pisał Akuz, przy 5vs5 opóĽnienia są praktycznie nie odczuwalne (!). Gra się wyśmienicie. Zazdroszczę tym, którzy mają/będą mieli Live'a - nowe plansze, rankingi etc. Masakra. Ogólnie MP wygląda bardzo ładnie i posiada ogromną grywalność. Jednak na początku gracze myśleli, że "oleją" Halo2 i pozostaną przy Halo1. Teraz prawie każdy przekonał się do Halo2. Tyle, że sequel nastawiony jest na rozróbę, a "jedynka" w pewnym sensie na taktykę i umiejętności. W Halo2 raczej nie będzie trzeba posiadać jakiś umiejętności[Akuz: nie przesadzaj][Jędrek: miałeś nie przerywać;)], tak jak miało to miejsce w Halo1. Możemy zapomnieć o podawaniu sobie broni granatem i innych „sztuczkach”, które większość wykorzystywała w meczach w "jedynce". Podoba mi się „robienie postaci” - teraz możemy wybrać czy gramy Spartanem czy Covenantem. Drobnostka, a rajcuje
Akuz: Nareszcie skończyłeś:)
Jędrek: Musiałem coś napisać żeby nie być gorszym
Akuz: Halo2, choć zdania są bardzo zróżnicowane – nie zawiodło. Single Player całkowicie spełnił oczekiwania. Na Multi potrzeba czasu – musimy się po prostu przestawić. Nie zważając na opinie i recenzje – zagrajcie w tą grę – to nie moja prośba, to Wasz obowiązek!
Jędrek: Lepiej bym tego nie podsumował Piękne zakończenie;)
Akuz: Wiem:)
|
Nie napisano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!
Dodaj swój komentarz
|