XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Recenzje »

OutRun 2

Autor: linc    Opublikowano: 28 listopada 2004    Odsłon: 1300    »Skomentuj...
Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłem w jednym z supermarketów Outrun. Moje oczy szybko powędrowały na kierownicę i pedały, które były do automatu dołączone, zaś moje pieniądze do miłej pani, która szybko wymieniła je na żeton. Po chwili rozkoszowałem się już jazdą moją piękną Ferrarką, sunącą po autostradach. Miłe wspomnienia zostały do tej pory, kiedy to w moje ręce trafił sequel gry, która wydana została ok. 15 lat temu. Nadzieje więc były ogromne. Czy Sedze udało się utrzymać dodatnie walory poprzedniczki? Zapraszam do czytania.

Zaraz po wczytaniu gry ukazuje nam się miłe dla oka menu. Wszystko utrzymane w klimatach wakacyjnych daje nam do zrozumienia, że mamy do czynienia z lekką pozycją, w której symulacji raczej nie uraczymy. Na początek kilka podstawowych opcji jak rozgrywka dla pojedynczego gracza lub wprost przeciwnie. W tym drugim przypadku dano nam do wyboru opcję split screen dla dwóch graczy, System Link lub w internecie za pomocą Xbox Live! Skupiając się na samotnej grze, oprócz typowego trybu arcade żywcem wyjętego z automatu, dane nam będzie spróbować sił w specjalnie przygotowaną dla Xbox'a opcję "Outrun Mission". Cóż to jest? Najprościej powiedzieć, że 101 misji, które możemy zaliczać z pewną dozą nieliniowości. Dokładniej jednak, czeka nas naprawdę sporo roboty, by to wszystko pozaliczać. Jak w oryginalnym Outrunie, razem z niesłabnącą marką Ferrari powraca kobieta, a dokładniej w ilości trzech sztuk, która będzie nas odpowiednio dopingowała bądĽ karała za dobre akcje czy potknięcia. Jedna z nich, Holly, będzie naszym przewodnikiem po zawiłych zadaniach naszej kampanii. Ich różnorodność jest doprawdy olbrzymim plusem i czyni z tej pozornie wyglądającej ścigałki poważne wyzwanie dla naszych kciuków. Głównym celem "Outrun Mission" jest dojechanie do mety w określonym czasie i z określoną oceną - obowiązkowo A (odpowiednik naszej szóstki), jeszcze lepiej zaś z taką podwójną lub potrójną notą. Wyzwania są naprawdę dobrze przemyślane, choć nieraz rażą swoim poziomem trudności i nierzadko doprowadzają do frustracji. Począwszy od najprostszych zadań polegających na ściganiu się z kilkoma przeciwnikami natrafiamy na takie oryginalne pomysły jak przerywanie laserów, które występują między samochodami ruchu ulicznego (dzięki czemu jesteśmy nagradzani sercami - walutą odzwierciedlającą nasze poczynania), niemożność uderzenia w cokolwiek (za co serca tracimy) czy też przejeżdżanie pomiędzy słupkami. To oczywiście tylko skromny kawałek tego, co nas czeka. Co warte dodania, wszystkie toczą się na jednej ogromnej mapie, po której możemy się ścigać w zwykłym trybie arcade, odpowiednio połączone na tą okazję.

Rozpocząłem od razu z "grubej rury" demonstrując tryb kampanii, ale przecież głównym celem przyświecającym powstaniu tej gry jest, jeszcze znany z automatów, tryb arcade. Mamy tu wprawdzie jedną mapkę, ale jest ona naprawdę wielka i, dodatkowo, podzielona na 16 części. Naszym jedynym przeciwnikiem będzie nieubłaganie płynący czas i występujące gdzieniegdzie pojazdy reprezentujące ruch uliczny. Jedziemy gdzie chcemy, a grafika otoczenia zmienia się diametralnie od tego, gdzie skierujemy nasz bolid. Zaczynamy w klimacie śródziemnomorskim, a odwiedzimy także miasta, pustynie, lasy i inne ciekawe miejsca. Co ciekawe, jadąc nawet nie o tyle z zawrotną prędkością, o ile bardzo szybko wcale nie odczuwamy tego, kiedy krajobraz się zmienił! Wszystko ładnie wyrasta tuż przed naszymi oczami, aura ulega dopasowaniu do odpowiedniego klimatu.

Wykupiona licencja na samochody klasy Ferrari widoczna jest w każdym aspekcie gry, choćby na samym początku dając nam przeczytać napis "Licensed Ferrari Product". Jak nietrudno się domyślić, ścigać będziemy się wyłącznie pojazdami tej firmy. Na początku dostępnych jest zaledwie osiem fur, lecz póĽniej możemy odblokować nowe, za pomocą trybu misji. Wszystkie scharakteryzowane są za pomocą trzech parametrów - przyspieszenia, przyczepności i prędkości maksymalnej. Różnice w prowadzeniu naprawdę widać, każdy więc znajdzie coś dla siebie. Pościgamy się m.in. Ferrari GTO, 360 Spider, F40, Testarossą czy też Enzo. Kolory lakieru możemy zmienić, ale grzechem wprost jest wybranie odcienia innego niż czerwony ;).

Model jazdy to czyste arcade. Sega doszła już do mistrzostwa w tej kategorii, a ich wysokie umiejętności możemy obserwować właśnie w tej grze. Zasadniczo pojazdy trzymają się jezdni bardzo dobrze, lecz często występują (szczególnie przy tych trudniejszych kawałkach mapy) ostre zakręty, które da się pokonać tylko umiejętnie zarzucając ręczny. Właśnie, poślizgi. Na ich temat mówiono już dużo, ale warto zobaczyć je w akcji. Dostarczają naprawdę sporo zabawy. Dojście do wprawy nie zajmuje wiele czasu, a satysfakcja z dobrze przejechanego podwójnego zakrętu naszym pięknym Ferrari (co prawda wyimaginowanym, ale nikt nie będzie się rozmieniał na drobne;) jest rzeczywiście wysoka. Musimy zawsze uważać na pojazdy wchodzące w skład ruchu ulicznego. O ile z tymi, które służą za naszych przeciwników, niewiele będziemy się zderzali, o tyle już z przeróżnymi ciężarówkami tudzież samochodami osobowymi o wypadek nietrudno. Wtedy wariantów mamy kilka - lekkie odbicie, spowolnienie, obrót w powietrzu kręcąc się o kilkaset stopni (!) - możliwości jest wiele. Szkoda tylko, że po takim najgorszym z możliwych stuknięciu startujemy od zera na liczniku, ale z uwagi na szybkie przyspieszenie, nie będziemy musieli obserwować takiej sytuacji długo.

W 1989r. grafika z pierwszego Outruna olśniewała. Podobnie jest z dwójką, jednak w tym wypadku nie mamy do czynienia z jakimś niewyobrażalnym skokiem jakościowym, a po prostu z dobrą, rzemieślniczą robotą. Jako iż jest to konwersja z automatu, który wypuszczony został rok wcześniej, wiele czasu spędzono na poprawie opcji dotyczących rozbudowania gry. W moich oczach zapomniano jednak o grafice. Oczywiście, jest ładna, ale przez ten czas możnaby ją trochę upiększyć. Co mi się podoba, to ciepłe kolory, w miarę wysoka rozdzielczość i wszystko hulające płynnie, bez żadnych przeskoków. Warto także wspomnieć o nieraz ogromnym polu widokowym, jaki będziemy mogli zaobserwować i wyśmienicie przedstawionych samochodach (szczególnie ładnie wypadają na początku, gdy w ładnym wirażu krótka animacja wprowadza nas do rozgrywki). Co mi jednak nie przypadło do gustu to ząbkowatość tekstur, co rzuca się dosyć w oczy. I nie występuje ona gdzieś daleko, ale nawet na samochodzie nie została do końca dobrze rozmazana.

Muzyka do mnie nie trafia. Poza pierwszym kawałkiem (Splash Wave), który jest w miarę znośny i ma fajny, automatowy klimat, reszta jest wykonana niespecjalnie. Wszystkie są utworzone praktycznie na jedną modłę. Sytuacji tej nie poprawiają remixy, które z czasem odblokujemy. Swego czasu mówiło się, że Burnout3 był pod tym względem cienki. To jeszcze nic przy tym, co można usłyszeć w Outrun2. Może komuś będą pasowały takie klimaty muzyczne, mi jednak nie. Jeśli spotkałbym tę grę gdzieś w salonie gier, ok, ale w domu chcę usłyszeć coś o wiele bardziej dopracowanego. Ogólnie za mało polotu w muzyce, jak na taką produkcję. Takie utwory równie dobrze możnaby dodać do arkanoida czy tetrisa.

Suma sumarum w Outrun2 zagrać warto. Nie sugerujcie się zanadto niską oceną, bo wpłynęło na nie kilka różnych czynników, w których ta gra rzeczywiście za słabo się prezentuje. To prawda, że frajda płynąca z zabawy po pewnym czasie maleje, że bieda opcji uderza w oczy i miejscami mamy do czynienia z głupimi ograniczeniami. Zbierając to jednak wszystko do kupy uzyskujemy produkt, który mógłby być lepszy, gdyby ktoś się do niego przyłożył. Nie sądzę, że jest zły, sam do tej pory mile spędzam z nim czas, bo siła tego tytułu leży w klimacie prostoty. Tu nie bawisz się w długie ustawienia, tuning i inne pierdoły. Siadasz i cieszysz się jazdą. Czego sobie i Wam życzę.



Komentarze Dodaj komentarz»

Nie napisano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!


Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot