XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Playtesty »

UC 2: The Liandri Conflict

Autor: el ZAX    Opublikowano: 1 marca 2005    Odsłon: 1438    »Skomentuj...
Miałem przyjemność obcować z grywalną wersją Unreal Championship 2 The Liandri Conflict. I to dużą przyjemność, bo to, co zobaczyłem, upewniło mnie, że gra w multi zarządzi. Tworzone od dłuższego czasu dziecko Epic Games jest exclusivem na konsolę Microsoftu. W stosunku do pierwszego Unreala nastąpiło kilka zmian, dzięki czemu nie jest to zwykły sequel, żerujący na popularności poprzednika. Tryb Story zawiera jedynie reklamówkę gry więc nie ma co dłużej się nim zajmować. Po kolei idziemy po dostępnych trybach zabawy. Capture The Flag - wiadomo, zdobywamy flagę przeciwnika i wracamy do swojej bazy. DeathMatch - kill or be killed:), czyli strzelanie do wszystkiego co się rusza. Team DeathMatch - to samo co wcześniej, z tym, że tutaj działamy w zespole. To są niestety wszystkie dostępne tryby w demie, a najlepiej sprawdzają się 2 pierwsze, o czym za chwilę.
Dostępnych jest 5 map do gry ale dwie z nich są wyjątkiem, bo dostępne są tylko w Capture The Flag. Mowa o Emperor - w formie długiego korytarza ze stalowymi ścianami oraz ViperPit - plansza przypominająca statek. Walka na niej odbywa się częściowo pod "gołym" niebem a po części w zamkniętych pomieszczeniach. Atmosferę naturalności podtrzymują motywy roślinne i morze wokół nas. Trzy pozostałe levele, dostępne w trybach DeathMatch i Team DeathMatch, to Deadbolt - wielopoziomowe pomieszczenie z licznymi pomostami, idealne do powietrznych akrobacji; Remant - położone gdzieś w górach pośród skał, w krajobraz doskonale się wkomponowała jakaś świątynia, po której też możemy przemieszczać się podczas gry. Jest to najoryginalniejsza i chyba najładniejsza plansza w demie. Z kolei Praxis to podwodne, kilkupoziomowe pomieszczenie ze skomplikowanymi przejściami i korytarzami. Dość ładna mapka. Levele te są dość dobrze i ciekawie zaprojektowane ale niestety niezbyt rozległe, co może spowodować, że nam się znudzą. Muszę również zaliczyć in minus praktycznie zerową interaktywność. Żadnej beczki, słupa czy czegokolwiek do zniszczenia/użycia. W sumie bierze się to ze sterylnej specyfikacji poziomów, ale fakt, że nawet szyby nie da się rozbić, zmusza mnie do skrytykowania tego elementu. Oczywiście pamiętajmy, że to tylko kilka map a w końcowej wersji będzie ich znacznie więcej, więc jest szansa, że znajdą się na nich jakieś urozmaicenia i że nie będą (mapy) do siebie podobne. Dobrze, lecimy dalej. Po wybraniu mapy możemy ustalić zasady gry. Po kolei są to: zdolności specjalne (szybsza rozgrywka, chodzenie po ścianach, mocniejsze strzały i mozliwość używania tylko melee - czyli broni specjalnej), ilość fragów, czas gry, poziom trudności (a konkretniej poziom inteligencji komputerowych przeciwników) i ilość przeciwników (w demie ograniczona do zaledwie trzech, przez co ciężko jest grać w innym trybie niż DeathMatch). Postaci do wyboru mamy trzy: zwinna i szybka ale mało wytrzymała na obrażenia Lauren, potężna ale powolna bestia o imieniu Szalor i wyśrodkowany w kwestii umiejętności Anubis. Co zrozumiałe każdym charakterem gra się inaczej. Gdy lubisz błyskawicznie owijać się wokół przeciwników wybierzesz rudowłosą Lauren, silny i mocny Szalor jest dobry dla twardzieli:) a gracze chcący grać w stylu "wszystko po trochu" z pewnością zdecydują się na łysego Anubisa. Ogółem, do wyboru będzie co najmniej 14 postaci. Szybko wybieramy dwa rodzaje broni (Rocket Launcher strzelający ognistymi pociskami, Ripjack z szybką amunicją, Sniper Rifle - wiadomo, lub szybkostrzelny Stinger). Dodatkowo każdy zawodnik ma dwa rodzaje ataków specjalnych (w tym tzw. melee, o którym już wcześniej wspomniałem). I tak dla Anubisa będzie to coś w stylu harpuna, którym wywija wokoło bez przerwy;), Szalor używa swoich wielkich pazurów a Lauren posługuje się swoimi megaszybkimi pałeczkami. Drugi atak specjalny nstępuje po dłuższym przytrzymaniu lewego spustu. Gdy po raz pierwszy odpaliłem grę, pomyślałem sobie "kurde, co ta gra jest taka wolna?". Nic bardziej błędnego nie mogło mi przyjść do głowy. Otóż rozgrywka jest bardzo szybka, co daje się zauważyć po kilku minutach. Kamera z widoku TPP spisuje się doskonale, w dodatku można ją dowolnie obracać, więc nie ma z nią problemów. No, może czasem, kiedy jesteśmy w małym pomieszczeniu, potrafi nie pokazać całego obszaru przed nami, a nie zawsze zdążymy ją ręcznie nakierować na czas. I dlatego jest również kamera FPP, przy czym możemy jej używać tylko gdy mamy "normalną" broń (nie melee). Do zmiany kamery wystarczy tylko wcisnąć tylko wcisnąć przycisk podczas gry. Mapy są świetnie przystosowane do akrobatycznych akcji, pokroju odbijania się od ścian, czy skakaniu z jednego poziomu na drugi. Nie dość, że niezwykle efektownie to wygląda, to może przynieść sporo korzyści w postaci zgubienia przeciwnika, gdy ten akurat nas atakuje. Efektowne są też melee w powietrzu. Wyskakujesz w górę, wciskasz melee a Twoja postać błyskawicznie, niczym piorun, nabiera przyspieszenia i z ogromną siłą uderza w przeciwnika. Oczywiście, gdy dobrze się ustawisz, bo można zwyczajnie wroga nie trafić:) Za pomocą melee można też włączyć tarczę ochronną, co może pomóc w obronie. Dodatkowo po planszach są porozrzucane różne świecące duperelki, po których zebraniu np. stajesz się szybszy lub odzyskujesz stracone zdrowie. Słów kilka o stopniu trudności. Jest ich dostępnych pięć - od Novice aż po Godlike. I o ile na tym pierwszym możesz kozaczyć ile wlezie, tak na Godlike nie ma łatwo i ciężko jest wyjść z boju na pierwszej pozycji. Grafika jest nawet dosyć ładna. Ostre tekstury w wysokiej roĽdziałce, skomplikowane pod względem architektonicznym plansze i szczegółowo wykonane postaci. Momentami razi brak antialisingu ale nadrabiają to efekty świetlne i stałą animacja. Muzyka w UC 2 może jakoś nie porywa specjalnie do zabawy ale nie przeszkadza i pasuje do klimatu gry. Za to profesjonalne są głosy postaci i komentator wymawiający imię Twego wojownika:) Jak wiadomo, jest to tytuł nastawiony na rozgrywkę sieciową. Udało mi się sprawdzić ten element. Co prawda grałem tylko z dwiema osobami ale lagów nie było żadnych i zabawa byłą bardzo miła:) Przez System Link oraz Xbox Live będzie można grać maksymalnie w 8 osób, a w multiplayerze offline do 4 osób. Nie pozostaje mi nic innego jak czekać na pełną wersję tej siekanki. I Wam też to radzę, bo ta niewątpliwie zarządzi!



Komentarze Dodaj komentarz»

Daniel 21 lutego 2007, 15:45


Bardzo mi siępodoba.



Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot