XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Recenzje »

Top Spin 2

Autor: el ZAX    Opublikowano: 21 sierpnia 2006    Odsłon: 2278    »Skomentuj...
Pisząc o tym tytule nie sposób nie wspomnieć o jego poprzedniku na Xboxa, który stał się swoistym "tenisowym PESem". Zupełnie inny od rządzącej wówczas Virtua Tennis, bardziej symulacyjny, bardziej profesjonalny. Do tego support usługi Xbox Live sprawił, że Top Spin stał się bardzo popularną online'ową grą. Wydawałoby się, że Indie Built miało łatwe zadanie, aby "dwójka" była jeszcze lepsza. Mieli przecież do dyspozycji moc drzemiącą w Three Sixty. Piszę tak nie bez powodu, gdyż TS2 mógł być lepszy. A co w nim takiego złego? Może zacznę od początku.

Bardzo standardowo w menusach. Gdyby nie achievementy do zdobycia w zwykłych, towarzyskich meczach, właściwie nie opłacałoby się ich odpalać. No chyba, że jesteś całkowicie początkujący i nie miałeś do tej pory styczności z pierwszą częścią na X'a. Chociaż i tak podstaw można nauczyć się w Karierze. Są jeszcze party games do grania z kumplem na jednej konsoli. TS2 umożliwia nam zagranie 24 światowymi tenisistami i tenisistkami (12 mężczyzn i 12 kobiet) na 19 kortach z całego globu. Przechodząc do głównego trybu, mała uwaga na początek. Zanim nie wytrenujemy sobie naszego zawodnika w Career Mode, nie ma większego sensu grać na Xbox Live, ponieważ rankingowe mecze możemy rozgrywać tylko stworzonym przez siebie chłopkiem. A grając cieniasem nie mającym żadnych umiejętności daleko nie zajdziemy. Także najpierw kariera. Zaczynamy od uformowania naszego unikalnego zawodnika. Możliwości jest mnóstwo, od szerokości nosa aż po wzrost, dzięki czemu bez trudu da się stworzyć kogo tylko chcemy. Brzydala, którego wystraszą się nasi przeciwnicy albo piękną laseczkę, na którą będą się oni gapić podczas gry, co może pomóc nam w zwycięstwie;) Ale zostawmy te zabawy i przejdźmy do sedna, czyli prawdziwej gry. Początkowo oczywiście musimy dużo trenować, podnosić skill naszego bohatera. Minigierek jest sporo i chociaż nie są one tak fajne, jakby mogły być (rozwalanie ściany składającej się z pudeł, trafianie piłką w odpowiednie pola na boisku, uderzanie piłką w bloki, aby te spadły), to sprawiają nieco radości. Jednak największe emocje zaczynają się, kiedy dojdziemy do pierwszego większego turnieju, w którym będziemy mogli wziąć udział. To szansa aby zmierzyć się z najlepszymi. A zapewniam, że zajęcie pierwszego miejsca w taki evencie nie jest łatwe. Możliwe jest budowanie coraz większego skilla w wielu dziedzinach. Chcesz być silny i szybki? A może robić potężne serwy i mieć niesamowitego cela? Wszystko jest możliwe, bo to gdzie będziemy rozdawać gwiazdki za udane treningi (plus zwycięstwa w turniejach i imprezach specjalnych, o których za chwilę), zależy tylko od nas (oczywiście trzeba do tego wybierać odpowiedni rodzaj treningu a nawet zmienić trenera). W dalszej części kariery robi się nieco monotonnie, i to jest jej największy minus. Dwa zwykłe mecze, kwalifikacje, turniej, dwa mecze, turniej.. A chodzi "tylko" o jak najlepszą pozycję w rankingu. Co prawda co jakiś czas mamy mecze specjalne, np. sponsorowane, charytatywne, czy duble, ale niewiele to pomaga... Niczym nadzwyczajnym nie są też wirtualne maile, które dostajemy po meczach - pochwały od trenera, propozycje współpracy od innych trenerów, informacje o naszym fanklubie... Szczerze powiedziawszy, przestalem to wszystko czytać, gdy ilość wiadomości przekroczyła liczbę kilkudziesięciu. Miłym urozmaiceniem mogą stać się ciuchy i akcesoria do kupienia w specjalnym sklepie (standard), o ile ktoś ma na tyle cierpliwości, aby doczekać się wejścia do niego, zresztą po wybraniu danego stroju też musimy czekać kilka sekund zanim ten pojawi się na naszym zawodniku (notabene przydługie loadingi są tu wszędzie - podczas ładowania i zapisywania stanu gry, przed meczem, po meczu, po wejściu do jakiegokolwiek menu...).

Dobrze, że gdy przebijemy się przez tych pięć sezonów, czeka na nas spotkanie z żywymi Graczami. Gdy mamy już wytrenowanego zwodnika, o czym wspominałem wcześniej, możemy zmierzyć się z innymi ludźmi. Dużego wyboru nie ma - zwykły mecz albo rankingowy, zabrakło np. możliwowści zorganizowania turnieju. Wybierając ten drugi możemy wyszukać odpowiedniego hosta (ew. sami załozyć grę), i po jego akceptacji zacząć mecz. Lagów na ogół nie ma, wszak po ekranie porusza się tylko dwóch zawodników, więc w miarę bezstresowo i komfortowo można sobie pograć. Odnośnie Live'a, powiem jeszcze, że jeśli ktoś zamierza być w TS2 dobry, to ogólnoświatowy ranking będzie dla niego doskonałą motywacją; Gracze są rozpoznawani wg zajmowanego miejsca i ilości punktów. Co oczywiste, wygrywając z kimś lepszym od siebie możemy zdobyć sporo punktów, i vice versa.

Jak wspomniałem w intrze tego tekstu, seria TS stara się podchodzić pod symulację tego sportu. Tak jak w poprzedniej części, mamy do wykonywania "risk shoty", które jeśli dobrze opanujemy, możemy wykorzystywać praktycznie non-stop. I co oczywiste, oprócz tego, że potrafią być zabójczo skuteczne - wystarczy przytrzymanie triggera o ułamek sekundy za długo/za krótko, aby piłka uderzyła poza boisko lub w siatkę. Nazwa mówi sama za siebie. Do naszej dyspozycji oddano także zagrania użyciem lewego triggera, który w połączeniu z A,X,Y lub B potrafi odbić piłkę powoli ale bardzo podkręconą, tak, że przeciwnikowi ciężko jest ocenić gdzie ona zmierza;) Y+LT daje bardziej "lobowatą" piłkę, X+LT szcxzególnie wolną i podkręconą. Ale kluczowe znaczenie w Top Spin 2 ma odpowiednie ustawienie się na boisku. Od tego zależy czy uderzymy backhandem czy forhandem, i czy w ogóle zdołamy dosięgnąć piłki. Warto starać się grać tak, aby jak najlepiej wykorzystać swoje mocne strony - gdy np. umiemy dobrze wykonywać volleye, stójmy w pobliżu siatki i czekajmy aż przeciwnik "podrzuci" nam odpowiednią piłkę; mając dużą siłę można stanąć dalej od siatki i potężnymi odbiciami zaskakiwać rywala, etc. Napewno opanowanie tego wszystkiego nie jest łatwe i trzeba sporo treningów, żeby móc osiągnąć coś na "Lajwie".

Dobrze, że nie tylko po oprawie graficznej ocenia się gry, bo musiałbym wystawić zbyt niską notę końcową. Niestety, ale nowemu Top Spinowi daleko do tytułów wykorzystujących najwięcej mocy X360, nie wspominając już o doprowadzeniu do spocenia się z wysiłku podzespolów konsoli. Przechodząc do konkretów, zawodnicy co prawda są ładnie wygładzeni, ich animacja również nie pozostawia wiele do życzenia, ale już otoczenie, szczegółowość, są na niskim poziomie i tu twórcy powinni się bardziej wysilić. Przy okazji wspomnę też o drobnym szczególe, który zapadł mi w pamięci. Gdy piłka uderzając w siatkę, odbiła się od niej i znalazła się kilkanaście centymetrów od niej, chłopak od podawania piłki ani myślał zboczyć ze sztywnego kursu ustalonego przez programistów i przebiegł się pod samą siatką, piłki nawet nie dotykając. W ogóle element tego łapania piłki jest strasznie niedopracowany. Tak, czepiam się o byle co, ale wierzcie mi, że to potrafi być trochę denerwujące. Muzyka także nie przedstawia sobą niczego specjalnego, w menu lecą klimaty rockowe (albo siakieś nędzne brzdękanie), a w czasie gry różne delikatne rytmy, w zalezności od wybranego kortu. Inne odgłosy w czasie gry są poprawne, kibice nawet klaszczą przy serwie kiedy Gracza dzieli jeden punkt do zwycięstwa.

Teraz każdy zainteresowany tym tytułem musi sobie odpowiedzieć na pytanie: czy gra z dość głębokim systemem i długą karierą, ale rozczarowującą oprawą i kilkoma niedopracowanymi elementami, sprawi, że będę się przy niej świetnie bawił? Ja powiedziałem sobie TAK, i decyzji nie żałuję. Jeśli Ty zrobisz podobnie, powinieneś być zadowolony z zakupu. No i pamiętajmy, że tryb single to nie wszytsko, wszak zabawa na Xbox Live jest duzo większa (choc w chwili kiedy pisze tę reckę, Graczy online nie ma wielu). Fani tej dyscypliny także muszą sięgnąć po ten produkt, choćby z takiego błahego powodu, że aktualnie nie ma na Xboxa 360 żadnej konkurencji (Table Tennis się nie liczy:)

Zalety:
  • Świetna zabawa dla fanów tenisa
  • Licencjonowane nazwiska
Wady:
  • Kariera po pewnym czasie zaczyna nużyć
Ocena ogólna 7.5
Grafika 6.5
Dźwięk 6.0
Grywalność Online
Offline
8
7.5
Żywotność Online
Offline
8.5
8

Więcej:
» Zamów ten tytuł w sklepie AGARD.pl
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier
» Sprawdź, jak oceniamy gry



Komentarze Dodaj komentarz»

Nie napisano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!


Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot