|
|
Black
|
|
Autor:
Pinkfan
Opublikowano:
8 marca 2006
Odsłon:
2024
»Skomentuj...
|
|
|
Ready to go?
Nazywasz się James Kellar, za sobą masz mnóstwo sukcesów na polu walki, wsławiłeś się spektakularnymi akcjami, o których nie słyszy się w Wiadomościach, jesteś cichym bohaterem, nieznanym szerokiemu spektrum społeczeństwa-docenionym jedynie przez przełożonych i tych najbliższych, których nie obawiasz się wtajemniczyć w szczegóły swojej profesji. A kiedy coś pójdzie nie tak, rząd oczywiście oświadczy, że nic o Tobie nie wie i zostanie Ci tylko nagrobek na obrzeżach cmentarza...Jednak dotychczas zdobyte umiejętności i łud szczęścia pozwalały Ci bez szwanku wychodzić nawet z największych opresji i osiągnąć cel wyznaczony w misji. Niestety na ostatniej akcji, działania wydostały się spod kontroli twoich przełożonych, uległeś emocjom, a może ktoś próbuje Cię wrobić... Właśnie ta ostatnia misja jest tematem wydarzeń, w których weźmiesz udział graczu. Jako dowódca specjalnej jednostki wojskowej BlackOps zatopisz się w świecie intensywnych działań militarnych. Dawno nie było gry tak intensywnie wciągającej gracza w przedstawiony świat, przygoda, choć krótka nie pozwoli Ci oderwać rąk od pada, będą momenty, kiedy nie będziesz wiedział, co zrobić, by wyrazić swój podziw dla kreatywności deweloperów.
O co tu chodzi?
Trzonem fabuły jest opowieść głównego bohatera J. Kellara o akcji mającej na celu rozbicie organizacji terrorystycznej "Seventh Wave" zajmującej się przemytem i handlem bronią z krajami byłego ZSRR, morderstwami na zlecenie i tego typu brudną robotą. Misja wydostała się spod kontroli dowództwa, a Kellar w efekcie prowadzonych działań trafia za kratki i stamtąd skuty w kajdany dopowiada między misjami kolejne elementy układanki. Przerywniki filmowe zostały odegrane przez prawdziwych aktorów, całość sekwencji jest nagrana profesjonalnie, jak na EA przystało.
!!Massive destruction!!
Twórcy gry położyli wielki nacisk, aby jak najwięcej można było w grze wysadzić w powietrze lub przynajmniej zdemolować. Możemy to zagadnienie rozpatrzyć w dwóch aspektach. Pierwsze to boruta, jaką sieją pojawiające się co chwila na twojej drodze beczki z benzyną, bądź ciężarówki załadowane takowymi, pudła pełne materiałów wybuchowych itp. Dalej spotkasz ogromne gazowe silosy, pociągnij serie do takowego a przeciwnicy stojący obok zostaną rozrzuceni po okolicy miotani falą uderzeniową spowodowanej eksplozji. Często zdarzy się, że jeden wybuch jest zalążkiem pociągającym za sobą całą serię dalszych fajerwerków np. pole minowe, które spotkasz na swojej drodze jest tego dobrym przykładem. Deweloper uczynił korzystanie z "łatwopalnych elementów otoczenia:)" zasadniczy element rozgrywki. Wrogi jednostki nie są bowiem zbyt bystre i takie bombki czynią sobie za osłonę, standardem jest sytuacja, gdy wystarczy w odpowiednim momencie zrównać z ziemią jakąś ciężarówkę by wybić co do nogi oddział wroga. Czynią to gre zdecydowanie za prostą, tym bardziej, że materiały takie jak TNT prawie zawsze oznaczone są na czerwono i aż się proszą żeby oddać w nie seryjkę. Od dawna wiedziałem, że giwery używane przez wojskowych przebijają samochody, cienkie ściany ze sklejki czy drewno, a ich moc jest stonowana tylko na potrzeby amerykańskich filmów sensacyjnych (bo jaki sens miałoby wtedy chowanie się za cienkim drewnianym stołem, czy pudłami). Antyterroryści już dawno zdali sobie z tego sprawę i na akcję w blokach mieszkalnych zabierają ze sobą najczęściej UZI, które ma małe szanse przebić się przez ścianę i zabić Bogu ducha winnych sąsiadów jakiegoś ciemnego typka. W Blacku na szeroką skalę zastosowano skrypty ukazujące destrukcyjną siłę broni, jakimi przyjdzie ci siać pożogę. Wszystko opiera się na z góry zapisanych skryptach, ale wrażenie robi piorunujące i ja chce takie motywy w każdej strzelane. W jednej z misji przyjdzie ci przedzierać się przez cmentarz, biegając od nagrobka do nagrobka kryjąc się przed snajperem, a bajerem jest to, że po strzale w taki betonowy sarkofag ten rozsypie się w drobne, zmuszając cię do szukania innej kryjówki. Mam w pamięci również motyw w toaletach, gdzie dzierżąc w łapach shotguna typu SPAS najpierw rozwalałem ściany a potem patrzyłem czy ktoś za nimi stoi :D, nie pukałem do kibla tylko strzelałem bez pardonu, nie rzadko raniąc śmiertelnie terrorystów. Szkoda, że ten element(przebijania się przez ściany) nie jest wpisany do silnika gry, jak w Red Faction(słynny Geo-engine) i jest to możliwe tylko tam, gdzie deweloper zapisał odpowiednie instrukcje. Przykładowo rozwalisz wiszący transparent, ale już drewniany płotek jest możliwy do zniszczenia tylko w wybranym przez designerów miejscu. Wali mnie, że samo napisanie silnika przy zachowaniu takiego poziomu detali i złożoności obiektów trwałoby pewnie rok, lub dłużej - myślę, że na x360 i PS 3 ujrzymy takie cuda;)
Gdzie są moje gały?!?
Wykonanie graficzne Blacka plasuje go w czołówce gier obecnej generacji (PS 3 i Revo w końcu jeszcze nie ma). Panowie z Criterion już na przykładzie dwóch ostatnich części Burnouta pokazali, że tajemnice programowania współczesnych konsol są już przed nimi odkryte. Chociaż widziałem trailery, to co zobaczyłem na ekranie telewizora pozostawiło błogi uśmiech na mej twarzy i przez całą grę generowana grafika budziła zachwyt. Jakość techniczną grafiki nie cechuje taki pietyzm jak oprawą pierwszego Halo, czy Chronicles of Riddick, siła grafiki Blacka leży w nagromadzeniu elementów otoczenia, efektów graficznych, filtrów i odpowiedniego zrównoważenia szczegółów, jakimi je obdarzono. Jedynie wykonanie broni wyraźnie odznacza się od reszty. Ilość poświęconych na nie poligonów idzie w parze z tym, co widoczne, Nowatorski jest zastosowany przy przeładowywaniu broni motion blur obejmujący cały ekran poza spluwą, efekt robi dobre wrażenie, dodaje realizmu, ale mnie osobiście po jakimś czasie zaczęły boleć od tego oczy(nie tylko mnie), pomaga właśnie patrzenie na giwerę w momencie rozmycia otoczenia. Smaczku dodaje piękna smuga pozostająca po wystrzelonym z bazooki pocisku - coś pięknego, czegoś takiego nie miałem jeszcze okazji ujrzeć. Teatr działań militarnych, po którym przyjdzie Ci hasać jest zróżnicowany i oferuję masę atrakcji. Podczas gdy pierwsza misja wrzuci Cię do centrum zbombardowanego miasta, gdzie przyjdzie Ci przedzierać się wąskimi uliczkami, zdobywając kolejne barykady, to drugą misję cechuje klimat zgoła odmienny -błądzisz lasem w poszukiwaniu farmy - kryjówki wroga, panuje zmierzch, w powietrzu unosi się delikatny pyłek, księżyc rzuca jasne smugi poprzez korony drzew. Moim faworytem jest przeprawa przez "Aleją snajperów". Wyobraź sobie plac pełen niskich pozostałości budynków, betonowych brył i wraków pojazdów, wszystko to przeorane siecią okopów, a całość otoczona zdecydowanie wyższą zabudową obstawioną snajperami i ludkami plującymi w ciebie z RPG. Wykonanie lokacji robi piorunujące wrażenie, każda miejscówka zaskoczy Cię czymś innym, znajdziesz tu kalejdoskop efektów graficznych, które przewinęły się przez wiele tytułów obecnej generacji gier: od promyków słońca prześwitujących przez popękaną drewnianą ścianę po bullet time, gdy twoja energia zbliża się do zera. EA chwali się, że muzyka zawarta w grze została nagrana specjalnie na potrzeby produkcji przez wynajętą orkiestrę symfoniczną. Nie mam niestety sprzętu 5.1, aby z taką siła odczuć na sobie dźwięk hollywoodzkich smyczków, jednak sama muzyka idealnie współgra z akcją, podnosi na duchu, intensyfikuję doznania płynące z gry. Patos słyszany w nutach jest właściwie dawkowany, kompozycję włączają się w odpowiednich momentach motywując do siania jeszcze większego spustoszenia :D.
Rysy na szkle…
Jeżeli napaliłeś się już na ten tytuł to usiądź spokojnie, weź coś na uspokojenie, bo Black ma też sporo wad, o których trzeba wspomnieć. Po pierwsze rozgrywka nie jest tym, co obiecywał od dawna deweloper. Jeżeli preferujesz shootery szybkie, w których biegniesz przed siebie zostawiając za sobą stos ścierwa, to możesz się na dziecku Criterion srogo przejechać. Kiedy odpaliłem gierkę pierwszy raz uderzyła mnie wręcz anemia oraz b. niski look sensitiv, w dodatku nie da się go regulować – jesteśmy przez całą grę skazani na defaultow’ą, b. niską czułość. Nie ma w takiej sytuacji mowy o strafowaniu, uskokach, szybkim lawirowaniu miedzy kolesiami. Autorzy gry nie zaimplementowali w grze skoków, ani czołgania się, wychylania za róg-> podstawowych standardów dzisiejszych strzelanek. Wolne tempo gry, zmusza nas do bardziej taktycznego podejścia do sprawy(szczególnie na poziomie HARD:). Szukanie bezpiecznej osłony, wychylenie -> headshot, granat. Bieg do następnej kryjówki itd. Mnie taki charakter zabawy odpowiada, nie mam nic przeciw, ale Burnout FPS’ów to na pewno nie jest. Druga sprawa to save’owanie i checkpointy. Nie ma możliwości zapisu gry w trakcie misji i wyjścia z gry, automatycznie musimy powtarzać cała misję od początku. W dodatku jest dosłownie kilka checkpointów w samych misjach, nieraz trzeba sporo powtarzać, na szczęście gra nie należy do trudnych i nie jest to jakoś szczególnie uciążliwe (ale i tak to anachronizm i tania próba wydłużenia żywotności gry). Teraz zadam wam klina. Przejście Blacka zajęło mi za pierwszym razem 7 godzin…Gra składa się z 8 misji, z czego przejście pierwszej zajmuje ok. 8 minut. Po przejściu gry na poziomie normal odblokowuje się HARD, który wydłuża znacznie czas gry, nie ma już apteczek porozrzucanych po planszy, trzeba zaliczyć więcej secondary mission (typu rozwalić sejf, zebrać jakieś dokumenty). Mimo tych drobnych wad, dawno żadna gra mnie tak nie wciągnęła, żadna nie dała tyle frajdy(no może poza Halo:CE MP ;D). Black to doznanie krótkie, lecz bardzo intensywne. Daj się porwać, a odkryjesz prawdziwą kopalnię miodu.
GRAFIKA: 10 DŹWIĘK: 8 GRYWALNOŚĆ: 9 ŻYWOTNOŚĆ: 7 -------------------- OGÓŁEM : 8.5
|
MasterChief
15 grudnia 2006,
22:46
Od siebie dodam że tą gre zaliczyłem około 5 razu i nie mam dosyć mimo , że znam ją doslownie na pamięć .Mam 1 ale co do tej gry , chodźi mi o ostatni poziom gdzie trzeba znaleść wszystkie dokumenty rozwalić każde auto i wszystko zrobić co jest irytujące , 1 misje przechodziłem 7 razy pod rząd i 1 rzeczy nie mogłem znaleść i dałęm sobie spokój :).Troche autor moim zdaniem dał za niską note dla Dźwięku , raz że gra na 5.1 masakruje porpsotu jak się na full , żadna gra nie ma takieko powera z 5.1 , dźwięk broni i GRANATÓW budźi strach u sąsiadów :) , a 2 sprawa jeśli idźie o dźwięk to muzyka która choć pojawia się rzadko to jest CUDOWNA !!! Jeden z lepszych sountracków w grach ! Dla mnie dźwięk plasuje się na 10 nie na 8 :)
Grafika moim zdaniem nie zasługuje na 10 a na 8 , nie jest to czołówka gier na xa , nie umywa się do dooma , riddicka , far crya , halo 2 , ale ładna napewno jest ale to za sprawą filtórw ! .Puśćie ją na konkretnych kolumnach 5.1 a nie pożałujecie ! Gra śliczna , z pięknym dźwiękem i krótka , brak multiplayera troszke boli !
MasterChief
renia
2 listopada 2007,
18:13
jak znasz ja na pamiec to moze mi pomozesz:)?mam problem ze znalezieniem 1 rzeczy.
Kierbbba
6 grudnia 2007,
16:27
Super produkcja tylko za dużo skryptów
Ale grafika zajebista
Domas
8 stycznia 2008,
19:34
Fajowa gra tylko grafika na 7+ zpodziewałem się co najmniej 9 ale ważne ża wciąga i to bardzo
Soldier
26 maja 2008,
17:06
Gra jest w porządku . . .
też mam problem ze znalezieniem tej jednej rzeczy w pierwszej planszy na "Black Ops"-ie
Udało sie to komuś może przejść ?
ROBI MAG
5 stycznia 2009,
17:46
SZUKAM DOBRYCH GIER O SNAJPERACH NA 360-TKE
Dodaj swój komentarz
|