|
|
Test Drive: Unlimited
|
|
Autor:
el ZAX
Opublikowano:
18 maja 2006
Odsłon:
3759
»Skomentuj...
|
|
|
Test Drive'y swego czasu zajmowały wysoką pozycję wśród ścigałek.Są to jednak czasy zamierzchłe, a ostatnie odsłony gry były przeciętniakmi nie wyrózniającymi się praktycznie niczym. Czyżby seria sie "wypaliła"? Jednak Atari próbuje ratować sytuację, wypuszczając na najnowszą maszynkę Microsoftu Test Drive Unlimited. Tym razem twórcy stawiają na Massive Multiplayer - otóż będzie to swoisty "wyścigowy eRPeG sieciowy", gdyż zostanie nam oddany ogromny teren (szczegóły dalej), a za zadanie mamy ścigać się po nim razem z innymi Graczami za pośrednictwem Xbox Live. Zobaczmy co prezentuje niedawno wrzucone na Marketplace demo. Zacznę od tego co mi się nie podoba, czyli od modelu jazdy. Twórcy poszli zdecydowanie zbyt daleko w kierunku arcade. Poza tym jest to arcade w negatywnym tego słowa znaczeniu, przyjemność z prowadzenia auta jest wątpliwa. Przy większych prędkościcah można łatwo stracić panowanie nad pojazdem, a jak skręcimy za mocno, zrobimy bączka. Ciężko wyczuć te fury. Słabe są także kolizje, o ile można tak nazwać zetknięcie się tekturowych pudeł, z których w tym momencie wylatuje kilka sztucznych iskier, a my dalej możemy jechać. Dźwięk przy takim "wypadku" jest jednym z najgorszych, jakie slyszałem. Napewno Test Drive Unlimited na chwilę obecną nie pokazuje nawet części możliwości X360. Czy to w kwestii fizyki, nagromadzenia samochodow na drodze, czy też grafiki. Ta ostatnia jest co prawda znośna, ale beznadziejne modele aut czy dorysowywanie się bliskich obiektów strasznie rażą. Jakość tekstur również nie zachwyca. Dobrze, że auto, którym się poruszamy jest wykonane lepiej, chociaż i tak daleko mu do modelów np. z PGR3. W dostępnym demie można było zwiedzić małą część wyspy Oahu (60 km dróg), która w całości będzie do naszej dyspozycji w pełnej wersji gry (1600 km dróg). Do wyboru trzy furki, w tym Lamborghini Gallardo. W ostatecznej wersji gry do wyboru będzie ponad 125 modeli samochodów, a więc ilość zadowalająca. Ciekawostką jest mozliwość dowolnego oglądania pojazdu ze wszystkich stron, można nawet otwierać drzwi i szyby! Dla maniaków motoryzacji przygotowano dokładne dane techniczne każdego modelu. Po wyjechaniu z własnej willi od razu sprawdziłem ilość kamer i tu miłe zaskoczenie - jest ich aż sześć, w tym nawet tak popularna w PGR3 "zza kierownicy", z widokiem na deskę roździelczą i (niewielką) możliwością rozglądania się. Włączając się w ruch często natrafiamy na tzw. wariatów drogowych, którzy wyprzedzają wszystkich po kolei. Szkoda, że na najbliższym zakręcie zwalniają już do 30 km/h:) Jest też nasza ukochana policja. Tzn. teoretycznie, bo pomimo, że robiłem, co mogłem, żeby zwrócić na siebie jej uwagę, jakoś nie mogli się zjawić (widoczny był jedynie odpowiedni komunikat). Na ulicach mozna wziąć udział w challenge'ach, polegających na ściaganiu się przez dany odcinek wyspy. Nieźle czuć prędkość - nie wiem czy nawet nie za bardzo, bo powiedzcie sami - czy 120 km/h to aż tak szybko? Fajny jest klimat tej gry, w końcu nie ma to jak pojeździć sobie po Hawajach najnowszym Ferrari:) Bujna roślinność, ogromne plaże i, o dziwo, zróżnicowane szosy (mosty, jednopasmówki, dwu...). Spragnionych nieograniczonej wolności ucieszy zapewne fakt, że w wielu miejscach można wjechac na trawę i po niej dostać się na inną trasę. Dostępne demo pozwalało jeździć zarówno online jak i offline. Szkoda, że na beztroskie jeżdżenie mamy tylko marne kilkanaście minut, po tym czasie demo się automatycznie kończy. Chyba chłopaki z Atari wyczuli, że uwielbiam godzinami rozbijać się bez celu po mieście;) Dużo nie można powiedzieć o innych atrakcjach, niż "jeżdżenie po kawalku wyspy", ale z niedostępnych w menu opcji dało się wyczytać o strojeniu naszego bohatera (tak, uwaga jest bardzo zwrócona na fakt, że jesteśmy daną postacią - np. po wyjechaniu z garażu jest najazd na naszego chłopka (lub kobitę - demo losuje kim będziemy) siedzącego w pojeździe, a w głównym menu ów człowiek siedzi sobie w domu na kanapie i ogląda TV. W innym dziale będziemy mogli czytać newsy, oglądać rankingi czy zdjęcia. Z pewnością nie zabraknie tego typu popierdółkowatych opcji. Nie chcę tutj nikomu odbierać nadziei na ten tytuł, który zapowiada(ł) się bardzo ciekawie, ale pewne jest to, że fani symulacji nie mają tu czego szukać. A nie wierzę, że do premiery (czerwiec) autorzy zdążą znacząco poprawić model jazdy. W zasadzie przydałoby się całkowicie go zmienić, bo wg mnie dużo bardziej pasuje do Test Drive'a miano symulacji. Fani Burnouta czy PGR'a także nie mają tu czego szukać, gdyż sterowanie, jak już napisałem, jest bardzo zakręcone (żeby nie powiedzieć: pokręcone) i zupełnie nie podobne do ww. gier. Jednak napewno znajdą się tacy, którym gra przypadnie do gustu - choćby dzięki możliwości zwiedzenia pięknej Oahu, czy dla pogrania online z innymi Graczami.
Więcej:
» Zamów ten tytuł w sklepie AGARD.pl
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier
|
Xboksik
21 listopada 2006,
16:38
siema!Test Drive Unlimited górą!!!Potem jest Burnout Revenge,potem Carbon dopiero.!!!!!!!!!!!!!A co do shooterów do CoD3 jest zawalisty!!!
zege
15 marca 2007,
17:53
A mnie bardzej podoba się PGR3 i już.
monwis
7 maja 2007,
22:33
A mnie RR6 - jest taki luzacki he he he... A tak powaga TDU ma przeogromną wyspę do ścigania . Jeszcze nigdzie nie widziałem tak długich tras...
Krzysiek
8 czerwca 2007,
21:06
Panowie piszacy wyzej chyba sobie zartuja hehe!!!! PGR3,RR6??!!! Co Wy piszecie, tej gry nie mozna porownac do Test Drive Unlimited!!!!!!!! Gry o ktorych piszecie sa za plytkie aby rownac je z TT:U heeh! TT:U jest poprostu jak narazie jedyny w swoim rodzaju i jest SWIETNY!!!!!
kamil
25 lutego 2008,
14:44
siemacie mam pytanko moze wy wiecie jak postawic motor na jedno kolo w test driverze bo wlasnie w niego gram a niewiem jak to zrobic z gory wielkie dzieki jak cos to kliknijcie do mnie na maila plz
kamil1992UK@poczta.fm
orzel19
6 lipca 2009,
22:33
e j chłopaki moze wy wiecie jak postawic motor na koło w TDU
Dodaj swój komentarz
|