XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Publicystyka »

Problemy z ocenianiem

Autor: Minio    Opublikowano: 14 grudnia 2005    Odsłon: 1180    »Skomentuj...
Patrząc na temat zapewne myślisz „hę? Czy ja jestem w gimnazjum?”. Muszę przyznać Ci rację- temat brzmi jakby urwał się z książki „Wypracowania dla Gimnazjalistów”. Pozostaje mi mieć nadzieje, że nie odstraszy Cię to od dalszego czytania i mimo wszystko zagłębisz się w tekst. Nie zgłupiejesz przez to, gwarantuję. Jesteś gotów?

Na wstępie powiem, że nie lubię ocen. Wg mnie one tylko ograniczają. Pokazują, jak można kilka tysięcy znaków opisujących grę (w tym przypadku oczywiście) oraz wyrażających emocje zdegradować do postaci „x.y” gdzie x i y są dowolnymi cyframi (oczywiście wliczając wyjątek w postaci oceny „10.0”). Jest to co najmniej smutne, wg niektórych może nawet zostać uznane za „barbarzyństwo”. Oceny są jednak bardziej złożonym problemem, który postaram się teraz opisać.

Największym jest jej wystawienie. Na recenzenta czyha niespodziewanie wiele pułapek związanych właśnie z oceną. Najpierw spotyka się system oceniania, do którego należy się dostosować, a który z racji sposobu zapisu oceny jest bardzo prymitywny. Teoretycznie postać „x.y” daje bardzo wiele kombinacji, w praktyce jednak jest ona niewystarczająca. Kolejnym jest sposób patrzenia na ocenę przez pryzmat czasu. Tutaj mamy dwa kolejne problemy. Pierwszym jest to, jak ocena powinna wyglądać po upływie czasu. Rynek ciągle się rozwija, wychodzą nowe gry, które zmieniają spojrzenie na (coraz) starsze tytuły. Czasem ocena wydaje się zbyt wysoka patrząc przez pryzmat czasu, czasem mamy do czynienia z zupełnie odmienną sytuacją- gra została oceniona zbyt nisko, przerosła czasy, w których się ukazała. Niestety, tych drugich przypadków jest znacznie mniej niż pierwszych. Innym problemem „czasowym” związanym z oceną jest czas, jaki recenzent poświecił dla danego tytułu. W dobie Internetu terminy nie gonią tak bardzo jak w papierowych czasopismach, jednak dalej są obecne. Czas przyznany recenzentowi może okazać się zbyt krótki, przez co nie zdąży on ukończyć danego tytułu. W skrajnych przypadkach (takich jak Morrowind) nie ma czasu nawet zagłębić się w dany tytuł. I odpowiedz teraz na pytanie „jak w takim przypadku wystawić obiektywną ocenę?”.

Obiektywizm, właśnie. To o tym słowie napisano już wiele artykułów i to o nim mieliśmy okazje przeczytać setki tysięcy znaków. Nie jest chyba dla nikogo nowością, że recenzja NIE może być obiektywna. Wpływa na nią zbyt wiele czynników, wymienię choćby ilość gier, które skończył recenzent. Szczerze mówiąc, nie chcę się rozwodzić nad tym problemem- każdy ma własne zdanie i te słowa najlepiej oddają istotę sprawy. Powrócę więc do oceniania.

Gdy recenzent już zaznajomi się z systemem oceniania i ma w miarę klarowny obraz gry, z którą spędzał ostatnio wolny czas, przystępuje do napisania recenzji. Zazwyczaj panuje zasada- im lepsza gra tym dłuższa recenzja. Problem jest taki, że im dłuższa recenzja, tym gra jest dokładniej opisana. Wystawienie oceny spłyca pracę redaktora, który musi cały swój tekst zawrzeć w dwóch cyferkach. Dobrym rozwiązaniem wydaje się nie wystawianie oceny. Wtedy czytelnik musi przeczytać całą recenzję dzięki czemu dokładnie wie, czego może się spodziewać po grze. Ocena opisowa jest zdecydowanie lepsza od tradycyjnej. Na pozór tylko, niestety.

Gdy tekst jest już gotowy, trafia do czytelnika. Ten, nie oszukujmy się, najbardziej zainteresowany jest oceną. Osobiście nie znam nikogo, kto nie spojrzy na ocenę przed przeczytaniem recenzji, jeżeli tylko ma taką sposobność. Praktyka taka prowadzi do dramatycznych skutków. W efekcie czytelnik przyzwyczaja sie do patrzenia na oceny do tego stopnia, że to głównie ona go interesuje. W najgorszym wypadku gry wybiera na podstawie tylko ocen, nie zaznajamiając się uprzednio z tekstem. Jest to krzywdzące nie tylko dla recenzenta, którego praca nie zostaje doceniona ale też dla czytelnika- patrząc tylko na oceny bardzo łatwo się zawieść. Okazuje się, że gra nie jest tym, czym miała być i winą za to obarczany jest recenzent, którego ocena była nieadekwatna do poziomu gry.

Cała ta sytuacja prowadzi do tego, że w oczach czytelnika powinny istnieć tylko dwie oceny- 'kup' oraz 'nie kupuj' gry. Tylko ocena decyduje o 'być' albo 'nie być' gry, co jest z kolei krzywdzące dla developerów. Nierzadko branża pokazuje, że gry 'dobre' zgarniają oceny z kosmosu a tytuły wizjonerskie pozostają niedocenione.

Cała sytuacja dowodzi, jak trudno wszystkim dogodzić. Na dobrą sprawę nie ma złotego środka i zawsze ktoś zostaje poszkodowany. Osobiście jestem za nie wystawianiem ocen, czysty tekst jednak też ma swoje wady. Największą jest to, że trzeba się z nim zapoznać, a w przypadku tytułu słabego jest to najzwyczajniejsza strata czasu. Obecnie stosowany system mimo wszystkich swoich wad sprawdza się, co jest wystarczającym powodem, by pozostawić go. Zawsze przecież można zmienić delikatnie jego formę, dzięki czemu będzie sprawdzał sie jeszcze lepiej. Tutaj pojawia się jednak jeszcze jeden problem (czy tylko mi się wydaje, czy nadużyłem tego słowa w tekście?)- ludzie, którzy wychodzą z założenia „po co zmieniać coś, co się sprawdza?”. Dla tego problemu jednak nie mam rozwiązania i rozważanie go pozostawiam Wam, czytelnicy.



Komentarze Dodaj komentarz»

martin 21 lutego 2007, 19:24


Ostatnio w cd-action został ogłoszony tekst na najlepszą zapowiedź gry, którą może napisać każdy i wysłać pod odpowiedni adres. Do wyboru były tylko 3 tytuły oraz warunki redagowania owego tekstu. Termin oddania prac określał 30 dni, przez co czasu było naprawdę dużo, a szanse na dobry tekst były jescze większe. 21.02.2007- Jakim durniem byłem, że chociaż nie spróbowałem... Bądź co bądź konkurencjapiórm władała sprawnie, ja mieć szanse miałem. Uczcie się na błędach, a to co lubicie robić starajcie się wykonywać dobrze.



Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2011 XboxSpot