|
|
Mercenaries
|
|
Autor:
el ZAX
Opublikowano:
1 lipca 2005
Odsłon:
1863
»Skomentuj...
|
|
|
Mercenaries jest oryginalną grą akcji z małą domieszką taktyki. Przyjdzie Ci się wcielić w jednego z trzech bohaterów: Chrisa Jacoba, Jennifer Mui lub Mattiasa Nilssona. Sam wybierasz dla kogo chcesz pracować a tym samym komu skopać tyłek, jak to się mówi:) Developer zapowiada dużą swobodę w wykonywaniu zadań oraz dużą interaktywność na polu walki. I muszę przyznać, że Pandemic Studios (developer) całkiem nieźle to wyszło.
Wersja demo rzuca nas gdzieś do Korei Północnej a celem jest zniszczyć kilka obiektów w bazie wojskowej oraz zabrać z niej jakiegoś naukowca. Ale to nieważne, bo jest to tylko jedna drobna misja "wycięta" z całej gry. Zaczynamy od dostania się na teren wspomnianej bazy. Brama główna jest oczywiście zamknięta, więc trzeba przejść bokiem, przez mur (po uprzednim zabiciu strażników na wieżyczkach). Pierwszy cel to wysadzenie pojazdu pancernego. Oczywiście najpierw trzeba wybić paru żołnierzy, lecz nie stanowi to zbytniego problemu. Dwa strzały z bazuki i po sprawie. Idziemy dalej, ciężarówka zniszczona tym samym sposobem (możesz tez użyć ładunków C4 do jej wysadzenia). Kolejny cel to zniszczenie fabryki. Na pierwszy rzut oka nie jest to wcale łatwe, bo zwykła bazuka tu już nie wystarczy. I tu odkrywa się jeden z oryginalnych pomysłów Mercenaries. Otóż dzwonisz do swojej bazy, wyznaczasz cel do zniszczenia (nakierowujesz w miejsce, które chcesz zniszczyć kamerę umiejscowioną gdzieś wysoko na satelicie, po czym przytrzymujesz dłużej przycisk odpowiedzialny za boom) i po chwili oczom ukazuje się jakże piękny widok bombardowania budynku:) Prosta i skuteczna metoda. Opanowując kolejne części bazy trzeba trochę się napocić aby wybić wszystkich przeciwników, bo gdy włączy się alarm, zbiegają się ze wszystkich stron i ostro Cię ostrzeliwują. No i dwa wielkie czołgi mogą Cię pozbawić życia za jednym zamachem, gdy tylko staniesz na otwartej powierzchni w ich zasięgu. Jednak w przeżyciu pomagają apteczki, które są porozrzucane po całym terenie. Trochę to prymitywne ale bez tego gra byłaby dużo trudniejsza. Można też skontaktować się z bazą, żeby dostać zrzut paru apteczek i broni - to już lepsze rozwiązanie. Dochodząc do końca dema wystarczy obezwładnić (zabić) naukowca z jakąś kartą i wezwać helikopter, który zabiera go z bazy. Na tym misja się kończy.
Pora na napisanie czegoś o patentach w rozgrywce. Można wsiąść do każdego pojazdu w grze (przynajmniej w demie) i jeździć nim po całym terenie(z wyjątkiem maszyn będących celami do zniszczenia). Gaz to "A" a hamulec i wsteczny "X". Jak Ci się znudzi, takiego jeepa czy ciężarówkę możesz wysadzić w powietrze:) Szkoda, że interaktywność jest umowna, bo nie wszystko da się rozwalić a np. na ścianach budynków po uderzeniu w nie pociskiem z bazuki nie widać nawet najmniejszego uszczerbku. I wątpię żeby się to zmieniło w pełnej wersji. No ale to już jest czepianie się o szczegóły. Fajną sprawą jest, gdy dostajesz nowiutki czołg na pole walki - wystarczy tylko zadzwonić do bazy:) Możesz nim narobić nieco zamieszania, chociaż sterowanie tą maszyną jest trochę trudne. Jest nawet helikopter! Da się nim wzbić dość wysoko i oblecieć dokoła całą bazę (choć ta nie jest aż taka duża). Oczywiście jest wyposażony w karabinek a nawet rakiety, więc czemu by nie załatwić paru żołnierzy z powietrza:) Tylko nie radzę się nim zbliżać do wrogich czołgów - jeden metr za nisko/blisko i pocisk z lufy rozbija Twój helikopter w drobny mak... W kwestii broni nie jestem znawcą, więc nadmienię tylko, że jest dostępnych kilka rodzajów karabinów szybkostrzelnych (można je odbierać zbitym żołnierzom), bazuka, C4 no i wspomniana możliwość zbombardowania okolicy przez nasze samoloty.
Od strony technicznej - kamera przedstawia akcję w ujęciu Third Person Perspective i nie ma z nią żadnych problemów, ponieważ można nią dowolnie obracać. Idziesz do przodu a kamerę obracasz o 180 stopni i strzelasz np. do strażnika biegnącego z tyłu. Bardzo wygodnie jest to rozwiązane. AI wrogów nie jest co prawda najwyższych lotów (przeciwnicy zawsze się ustawiają w tym samym miejscu, słabo się kryją i łatwo sobie z nimi poradzić) ale myślę, że w końcowej wersji zostanie to poprawione. Ale ich siła jest ukryta w pracy zespołowej, bo jak wcześniej wspominałem, gdy zaczną Cię ostrzeliwać ze wszystkich stron to może się zrobić niebezpiecznie.
Słów kilka o oprawie A/V... Cóż, na pewno są ładniejsze gry na Xboxa ale nie znaczy to, że grafika jest brzydka, o nie! W levelu przedstawionym w demie sceneria jest wybitnie zimowa. Przeważają barwy jasne, przez co trudno jest powiedzieć coś więcej o kolorach. Chociaż z drugiej strony Mercenaries jest utrzymane w klimatach raczej ciężkich i ciemnych, w końcu to nie kolorowa platformówka:), więc zostawmy ten aspekt na chwilę w spokoju. Za to nie można mieć zastrzeżeń do wszelkich wybuchów. Wyglądają one bardzo realistycznie i konkretnie. Naprawdę, dzięki temu niszczenie wrogich maszyn z bazuki to czysta przyjemność:) Tekstury są dobrej jakości; jest ładnie ale nic ponadto. Postaci w grze mają wystarczającą liczbę polygonów, to samo jeśli chodzi o pojazdy. Ogólnie rzecz biorąc oprawa video stoi na dobrym poziomie. Podczas gry cicho przygrywa dość klimatyczna muzyka (o ile można to nazwać muzyką, bo są to raczej przygrywki tworzące klimat wojny), ale głównie zwraca się uwagę na ciągłe strzały z karabinów oraz na polecenia od bazy, które co chwila dostajesz.
Po tym co zobaczyłem w grywalnej wersji mogę być spokojny o Mercenaries, pod warunkiem, że będzie więcej takich misji jak ta zaprezentowana w demie. Premiera w marcu, więc autorzy mają czas aby dobrze dopracować tą pozycję. Duża swoboda, oryginalne patenty no i ciekawy sposób rozgrywki - to główne zalety dzieła Pandemic Studios. Po cichu liczę na mały hit.
|
kamil
19 listopada 2007,
15:04
nie ma kodów
Shapeshifter
18 grudnia 2007,
20:11
Są kody...
http://www.konsola.pl/kody.php?id=404
Aha i jest taki mozna nazwac trik ze jak wchodzisz do sztabu czyjegos i koles skonczy gadac o kontrakcie to mozna rozne rzeczy robic np.:
Sztab Aliancki: Mozna wypic kawe
Sztab Polodniowej Korei: Mozna przeszukac szuflade z aktami
Pozdro
Dodaj swój komentarz
|