Maskotka PlayStation znów na Xboxie
|
XboxSpot » Aktualności »
|
|
Autor:
Monster
Opublikowano:
18 sierpnia 2004, 13:54
Odsłon:
438
»Skomentuj...
|
|
|
|
|
Mimo masy świetnych tytułów Xbox nie ma wiele do zaoferowania jeżeli chodzi o platformówki. Mało gier tego typu i brak killera (typu Jak2) powodują, że każdej zapowiedzi gry z tego gatunku na Xsa powinniśmy przyjrzeć się uważniej. Lukę stara się wypełnić już po raz drugi Traveller’s Tales szykując kolejną odsłonę przygód sympatycznego rudzielca (będzie to już w sumie 8 gra z udziałem Crasha) o tytule Crash Bandicoot: Unlimited (w USA Crash Twinsanity). Najpoważniejszą zmianą jaką szykuje nam developer jest współpraca Crasha z jego odwiecznym wrogiem Cortexem. Trzeba przyznać, że zapowiada się to ciekawie. Crash będzie mógł wyrabiać z Cortexem różne rzeczy (hłehłe). Współpraca dwóch bohaterów nadaje grze nieco świeżości i wrzuca do gry mase humoru, gdyż Crash i Cortex wcale nie chcą ze soba współpracować. Jednak muszą współpracować, aby przeciwstawić się złu i jakżeby inaczej ocalić świat. Wiążą się z tym liczne akcenty humorystyczne, które przygotowali autorzy co nadaje grze stylu dobrej kreskówki. Crash może użyć Cortexa np. jako deski snowboardowej albo wielkiego młotka, może się dzięki niemu dostać w miejca dla niego samego niedostepne. Przyjdzie nam także sterować samym Cortexem autorzy przygotowali dla niego 16 misji, jednak przez większosć czsu będziemy połączeni. Z nowych grywalnych postaci będzie siostrzenica Neo Cortexa – Nina Cortex. Zabraknie za to siostry rudzielca Coco Bandicoot. Grafa CB: U nie ma jakiegoś mocniejszego uderzenia jest podobnie do Wrath of Cortex. Cieszy niewątpliwie to, że gra ma mieć bardziej otwarty charakter niż poprzednie części i nie prowadzić gracza dokładnie po wyznaczonej ścieżce. Do naszej dyspozycji mają zostać oddane wieksze światy, po których mamy się poruszac bez uprzykrzających życie loadingów. Brak czestych loadingów potwierdzają zachodni pismacy, którzy mieli okazję szarpnąć w prawie ukończoną wersję. Niepokoją natomiast sygnały o złej pracy kamery, zwłaszcza w kontekście zbliżającej się premiery (wrzesień 2004). Co jak co, ale Ľle działająca kamera potrafi mocno uprzykrzyć życie w tego typu pozycji. Rewelacji po tym tytule bym się nie spodziewał, ale w związku z posuchą na tym rynku czekam na nowego Crasha z zaciekawieniem.
|
Nie napisano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!
Dodaj swój komentarz
|
|
|
|
|
|