Jako jeden z lunch-titles najnowszej konsoli Microsoftu wylądował Perfect Dark Zero, prequel jednej z najlepszych gier na Nintendo 64. Nie wdając się w rozważania czy właśnie tego oczekiwali fani pierwotnej gry, wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje, że otrzymamy również pełnoprawny sequel wspomnianej pozycji.
Oczywiście żadna z podanych niżej informacji nie została oficjalnie potwierdzona i może być tylko wymysłem niespełnionego fana.
Przede wszystkim zmianie uległa bohaterka gry: teraz ma być bardziej mroczna, lepiej oddając panujący w świecie gry klimat niepewności.
Ten zaś ma być dodatkowo mocno podatny na działania gracza. Nie chodzi tutaj tylko o pełną interaktywność, którą obiecują twórcy (mimo wszystko wątpię, aby dało się zniszczyć ścianę wyrzutnią rakiet), ale także o duży wpływ decyzji gracza. Tych zaś ma być dużo i różnorodnych, z których każda w ten czy inny sposób wpływać ma na dalsze wydarzenia. Kilka zakończeń mamy jak w banku, ale być może pojawi się nawet kilka różnych linii fabularnych.
Ostatnią nowością ma być sztuczna inteligencja zmienna w zależności od poczucia strachu oraz agresji gracza oraz jego towarzyszy. Brzmi ciekawie, ale nie bardzo wyobrażam sobie realizację (zwłaszcza pierwszego warunku). Z drugiej strony być może RARE w końcu pokaże to, co było u nich normalne przed laty.
Mówiąc o dacie premiery, wystarczy przytoczyć słowa jednego pracownika RARE: z pewnością usłyszycie o nas jeszcze przed następnymi świętami Bożego Narodzenia
. Czyżby listopad 2008?
Jeżeli ktokolwiek obawiał się, że, po odejściu Bungie spod skrzydeł Microsoftu, nie zagra już w dobrego FPS-a na konsolę, ma pełne podstawy do spania spokojnie. Pod warunkiem, że jest to prawda.
Źródło: gameguru.in