Week Spot odc. 12
|
XboxSpot » Aktualności »
|
|
Autor:
Redakcja XboxSpot
Opublikowano:
28 marca 2010, 22:7
Odsłon:
487
»Skomentuj...
|
|
|
|
Dwunasty odcinek naszego programu informacyjnego- Week Spot. Dawka najciekawszych wiadomości z ostatniego tygodnia. Zapraszamy do oglądania.
PS. Przepraszamy za opóźnienia, spowodowane problemami technicznymi na YouTube.
|
|
|
|
x
29 marca 2010,
12:59
nie moge znalesc tego filmiki Player troche ich tam wyskakuje
Edmund McCry
29 marca 2010,
15:33
Wpisz "Player Prolog" :) To ich pierwszy filmik, testowy.
x
29 marca 2010,
16:35
mam dzieki
miki77
29 marca 2010,
17:03
Ten Player prezentuje się co najwyżej żałośnie. Wątpliwe by normalny gracz zachowywał się tak jak osobnik na filmiku. Prezentuje on conajwyżej obraz bardzo hardkorowego, wręcz uzależnionego gracza. Zacytuję jeden z komentarzy z YouTube:
"widzę tu zalążki robienia z nas, graczy, kurwujących ludzi siedzących w
ciemnych pokojach, pierdolących, że ich starzy nie rozumieją kurwa. No
dajcie spokój. A potem ogromne zdziwienie, że media i babcie robią
nagonki na gry i graczy.?"
Edmund McCry
29 marca 2010,
17:51
To prawda, że film nie prezentuje rzeczywistego obrazu graczy, a raczej pewien stereotyp. Tak czy inaczej, sądzę że nie o to chodziło. Miało to być coś humorystycznego, lub coś w tym założeniu.
Farmah
29 marca 2010,
23:18
No raczej. Nikt normalny w czapce z wloczki po domu nie chodzi
XX
30 marca 2010,
13:54
Ed i miki...a jaki wg. WAS jest "rzeczywisty obraz gracza"? Sorry, ale wg. mnie to każdy na swój sposób jest graczem i nie ma jakiejś regułki na ten temat.
Osobiście posiadam konsole x360 od jakiegoś czasu, gram może 4h na tydzień. Jestem graczem? A może powinienem 4h dziennie spędzać? Do bluzgów bym się nie czepiał, bo to zdarza się każdemu.
Ciemny pokój, czapka i rodzice, którzy nie rozumieją grania już na maxa naciągane i sztuczne.
Każdy z nas opisze gracza zupełnie inaczej. Jestem graczem, bo gram. Nie ważne czy to xbox, pc, psx czy komórka. Nie ważne czy grasz 1, 5, 10 h tygodniowo, ważne, że grasz.
Wracając jeszcze to głownego bohatera. Nie nazwałbym go graczem. Raczej przypadkiem, który trzeba leczyć. Podchodzi mi ten koleś pod emo("nikt mnie nie rozumie i moich gier!!"). I nie nazwałbym tego stereotypem. Po prostu człowiek grający po 10h
dziennie, w ciemnym pokoju, ze znajomymi których posiada jedynie w necie
to nie gracz, a jedynie zakompleksiona osoba nie potrafiąca odnaleźć się w realnym świecie. A może hardkorowy gracz? Ale kim z kolei jest "hardkorowy gracz"? Coś jak kibic, a pseudokibic? Ogólnie cały ten film dokumentalny jest bez sensu. Ed, nie zaśmiecaj tym więcej Week Spota, proszę Cię.
Dodaj swój komentarz
|
|
|
|
|
|